Kategorie
trening mentalny sportowców i trenerów

Drive mistrzów sportowych

Marzenia są tym, co powoduje, że zaczynasz działać na serio.

Gdyby wielcy sportowcy nie mieli marzeń, nie padałyby kolejne rekordy świata. To marzenia powodują, że wstajesz rano z łóżka i klaszczesz z radości, bo nie możesz doczekać się dnia. Jak robi większość ludzi?

Nie mogą się rozbudzić, mają złe humory, gdyż za krótko spali. Nigdy nie śpisz za krótko, gdyż śpisz, ile śpisz, a organizm wie dobrze, jak się wyspać, aby dać Ci pełnię swoich możliwości. To brak marzeń i celów powoduje, że nie cieszysz się z nadchodzącego dnia, bez względu na pogodę czy stan ducha.

To, o czym marzysz, najprawdopodobniej otrzymasz w życiu. Działa wielka siła przyciągania, niektórzy też nazywają to samospełniającą się przepowiednią.

Nasz umysł jest jak program komputerowy, jakie polecenia mu instalujesz, takie wykonuje. Dlatego optymizm oraz pozytywne podejście do marzeń oraz celów jest bardzo ważnym elementem osiągania wysokich poziomów sportowych.

Wszystko, co pragniesz osiągnąć, rodzi się w Twoim umyśle.

Dlatego, czy osiągniesz jakiś sukces, czy też nie, zależy od Twojego sposobu myślenia.

Nie łudź się, że tylko trening czy talent to czynniki określające poziom zawodnika. Niestety to mit.

Psychika jest fundamentem ponadprzeciętnych wyników.

Ileż razy widzieliśmy, że często wygrywają zawodnicy o lepszym nastawieniu, o mocniejszych nerwach i pozytywnym podejściu?

Miej wielkie oczekiwania. Jest to najważniejsza część psychologiczna sportu, a najbardziej ignorowana. Wiara w siebie i zacięta determinacja – to czynniki natury psychologicznej, absolutnie niezbędne do zdobycia najcenniejszych medali.

Pytałem każdego zawodnika z którym pracowałem, jakie ma marzenia. Zadanie prostego “dlaczego” robi to, co robi, jest najważniejszym czynnikiem motywacji wewnętrznej.

Dlaczego robisz to, co robisz?

Cytat:

“Nie możesz stać się numerem jeden z dnia na dzień ani nawet w ciągu kilku lat… Będziesz przegrywać wiele biegów i musisz to zaakceptować, wyciągnąć z tego wnioski i wierzyć, że wygrasz następnym razem, biorąc pod uwagę, że masz szansę następnym razem znów przegrać… Cały czas musisz wierzyć, że następny raz wygrasz… aż do dnia, kiedy to się stanie” – Paula Radcliffe

Tylko ułamek procenta ludzi trenuje swoje marzenia. Tak, trenuje! To się nazywa wizualizacja. Zobaczyć siebie osiągającego sukces. Wyprzedzić rzeczywistość i poczuć już to, do czego się dąży. To niesamowite, ile potrafi zdziałać wizualizacja. Odizolowanie się od rzeczywistości i przejście w odmienny stan świadomości. To jest olbrzymia inspiracja, wyzwalająca wielkie pokłady energii. Puszczając wodze fantazji, zrób kilka ćwiczeń.

Na jaką skalę marzysz? 

Co stoi na przeszkodzie, abyś zobaczył siebie jako osobę która przekroczyła wszelkie standardy i dotychczasowe osiągnięcia?

Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl teraz, jakie marzenia związane ze sportem chciałbyś osiągnąć?

Wielkie marzenia są podstawą do tego, aby przejść do historii jako legenda Twojej dyscypliny sportowej.

Nie bać się marzyć to podstawowy filar każdego mistrza. Odważ się wybiec daleko na najwyższy poziom sportowy i przekonaj siebie, że na to zasługujesz. Twoja afirmacja (sugestia) pomoże Ci oswoić się z myślami, że od dzisiaj pragniesz więcej. Nasz mózg nie umie rozróżnić obrazu rzeczywistego od wyobrażonego, dlatego ćwicz przez 30 dni codziennie swoje marzenia:

–  O jakim sukcesie marzysz?

Tylko ułamek procenta ludzi marzy świadomie i tylko ten sam ułamek ludzi ma szansę sięgnąć po swoje cele.

Każdy poszukuje swojego sensu życia i najważniejszą sprawą świadomego zawodnika, jest znaleźć swoje “dlaczego” i “po co”.

Wyznaczyć cel zasadniczy, główny, który będzie dla Ciebie drogowskazem, siłą, mocą wytrwałości i poczuciem sensu, to priorytetowa sprawa.

Droga którą kroczysz nie musi kończyć się na czołówce świata, kontynentu czy kraju, możesz zostać ikoną dla innych, młodszych ludzi. Możesz postanowić, że osiągniesz wszystko co się da, a później będziesz tworzył innych mistrzów i staniesz się ich trenerem.

Profesjonaliści osiągają szczyty rankingów, bo mają wielkie marzenia. Pozwól sobie na sukces. Musisz sobie pozwolić na to, aby wziąć swoje.

NALEŻY CI SIĘ WSZYSTKO, O CO JESTEŚ GOTOWY WALCZYĆ Z CAŁYCH SIŁ.

Zacznij marzyć na wielką skalę. Zamknij oczy i wyobraź sobie, jaki sukces chcesz osiągnąć za rok. Może to będzie wielka hala sportowa, a Ty stoisz na podium ze złotym medalem, słuchasz polskiego hymnu, a łzy ze wzruszenia napływają Ci do oczu? Całym ciałem zobacz te obrazy, usłysz muzykę i rozpoznaj uczucia, które mogą towarzyszyć takim chwilom.

Właśnie wręczają Ci kluczyki do samochodu, o którym tak bardzo marzyłeś. Przed reporterami i kamerami dziękujesz swoim rodzicom i dedykujesz medal matce czy żonie. Twoi rodzice i przyjaciele oglądają relację w telewizji i są bardzo z ciebie dumni… bo tak ciężko pracowałeś na ten sukces, wyobraź to sobie. Teraz.

A teraz zobacz drogę do realizacji tej wizji. Zatrzymaj się na chwilę i skup. Droga  – codzienne treningi.

Nastaw się pozytywnie do drogi.

Źródłem prawdziwego spełnienia jest samo działanie. Jeśli podoba Ci się proces – wyniki przyjdą same jako efekt uboczy codziennych zajęć fizycznych i mentalnych.

Uściski, Sławek

Kategorie
trening mentalny sportowców i trenerów

Trening Trenerów: Ważne obszary rozwoju sportowca

Oto 5 ważnych obszarów w których świadomy trener rozwija zawodników i uczy rodziców – aby także zwracali uwagę na te obszary.

Innymi słowy, ja rekomenduje rozwijanie nastawienia na rozwój, a nie na stałość.

Obszary, które mają największy wpływ na rozwój zawodnika, kiedy pracuję z trenerami, to:

  • okazuj wsparcie, poznając swoich graczy
  • zadawaj więcej pytań, zamiast ciągle mówić
  • model pozytywnego nastawienia, motywacji i pewności siebie
  • umożliwiaj sportowcom udział w procesie podejmowania decyzji
  • włącz zabawę i twórz dobrą atmosferę (przy najmłodszych rocznikach)

Te 5 czynników pozwala trenerom i rodzicom w naturalny sposób na rozwój pozytywnego charakteru psychicznego i solidnych podstawowych wartości dobrego sportowca.

W większości przypadków nie rodzisz się z nimi. Rozwijanie tych wartości wymaga dużego wysiłku i świadomego rozwoju wszystkich stron.

Pewność siebie

sportowcy muszą mieć niezachwianą wiarę w swoje możliwości i umiejętności. Oznacza to, że spodziewają się sukcesu i grają aby zwyciężać, pokonywać rywali.

  • Wyzwanie: Rodzice i trenerzy mogą przyczynić się do spadku pewności siebie, definiując sukces jako – wyniki, zwycięstwa, bycie doskonałym i nie popełnianie błędów.
  • REKOMENDACJA: pomóż budować ich pewność siebie na:
    – maksymalnej koncentracji na procesie i rozwoju – nie tylko wynikach i zwycięstwach
    – promuj wysiłek, zaangażowanie, pokonywanie barier – nie tylko wygrywanie
    – ucz dobrej definicji porażki, naucz wyciągać wnioski z porażek
    – pomóż zrozumieć, że doskonałość nie istnieje
    – naucz pracy nad negatywnym dialogiem wewnętrznym, negatywnym nastawieniem czy kryzysem wiary w siebie

Odporność psychiczna

zawodnicy muszą mieć możliwość odbicia się po porażce i ponownego skupienia, aby włożyć jak najwięcej wysiłku w następny punkt, set, mecz, turniej lub sesję treningową.

  • Wyzwanie: Rodzice i trenerzy mogą przyczynić się do zmniejszenia odporności psychicznej poprzez karcenie słowne czy fizyczne po porażkach, karanie za błędy i skupianie się na zachowaniu wokół błędów, utożsamienie porażki z tożsamością zawodnika (jesteś nieudacznikiem bo przegrałeś) 
  • ZALECENIE: pomóż budować odporność psychiczną poprzez:
    – wyciąganie wniosków z porażek
    – nie utożsamienia zawodnika z porażką (przegrana to nie on jako człowiek)
    – mów spokojnie, nie krzycz – zadawaj pytania (co poszło nie tak?, co trzeba poprawić? itp.)
    – naucz skupiać całą energię na następnym kroku a nie pozwalaj roztrząsać przeszłości
    – dawaj pozytywny feedback, zauważaj postępy

Zaangażowanie

sportowcy powinni w pełni skupić się na tym, co ma znaczenie w danej chwili i być zaangażowani we własny sukces.

  • Wyzwanie: Rodzice i trenerzy mogą przyczynić się do braku zaangażowania sportowca poprzez złe wartości i założenia typu „graj ​​tylko po to, by wygrać” oraz stosując krzyki, groźby, kary, odrzucenie emocjonalne, obrażanie się, krytykę
  • REKOMENDACJA: mądrze nastaw zawodnika na rozwój i zaangażowanie
    – buduj z nimi relacje, zacieśniaj więzi
    – zwiększaj u sportowców motywację i cele
    – skupiaj ich na maksymalnym dawaniu z siebie wszystkiego i skupieniu – nie na wyniku
    – zadawaj jak najwięcej pytań – zamiast być w trybie autorytarnym

Szacunek


sportowiec powinien zawsze działać w sposób, który okazuje uznanie dla zasad gry, przeciwnika i kolegów z drużyny, a także skupiać się na wydobywaniu z innych tego, co najlepsze – a wszystko to przy jednoczesnym demonstrowaniu sportowej rywalizacji i potężnej woli dawania z siebie wszystkiego.

  • Wyzwanie: Rodzice i trenerzy mogą przyczynić się do braku szacunku, koncentrując się na postawie „wygrywaj za wszelką cenę”, która może prowadzić do złej rywalizacji sportowej.
  • ZALECENIE: pomóż zawodnikowi budować szacunek
    – zniechęcaj do oszukiwania, podstępów aby wygrywać
    – pomóż im zrozumieć, że porażka jest normalną częścią ich rozwoju i sukcesu
    – rozwijaj sportową postawę – uczciwość,
    – naucz ich szanować siebie

Twardość

sportowcy muszą być w stanie znieść okresy trudności i przeciwności losu podczas treningów, zawodów i całej kariery sportowej, zarówno psychicznie, jak i fizycznie.

Muszą przyjąć i zrozumieć presję i przyjąć wyzwanie dalszego rozwoju jako gracz i jako osoba, pozostając przy zdecydowanym pragnieniu odniesienia sukcesu.

  • Wyzwanie: Rodzice i trenerzy mogą przyczynić się do zmniejszania się wytrzymałości psychicznej, ucząc dzieci radzenia sobie z trudnościami i przeciwnościami losu, pozwalając dzieciom uciekać przed presją i łącząc sukces z tylko z wygraną.
  • REKOMENDACJA: pomóż budować u zawodnika wytrzymałość i twardość:
    – naucz, jak radzić sobie z trudnościami i przeciwnościami (biografie, swoje doświadczenia)
    – mów, czym jest presja i jak sobie z nią radzić
    – powiąż sukces także z intencją, wysiłkiem i rozwojem

Pozytywny charakter psychiczny u sportowców się rozwija świadomie.

Sport to nie tylko wygrywanie. 

Ucz swoje dzieci i swoich sportowców, że wygrana jest tylko jednym ze wskaźników sukcesu.

Sport, rozwija nie tylko obszary potrzebne zawodnikowi, ale też każdemu człowiekowi w życiu dorosłym – dlatego ta praca, jest tak piekielnie ważna.

Świetnie że ją wykonujesz, uściski

Sławek

Kategorie
emocje osiąganie i skuteczność wysoka samoocena

Świadome życie a cierpienie emocjonalne

Jak ważne jest dla człowieka, aby nadać życiu sens i kierunek na przekór wszystkiemgo co go spotyka?

Viktor Frankl nauczył nas, że bez względu na okoliczności w jakich przyszło nam żyć – życie zawsze ma sens.

Dla człowieka liczy się przede wszystkim to, jak najlepiej wykorzystać zaistniałe okoliczności czy sytuację optymalnie do rozwoju, nauki czy doświadczenia pomocnego na przyszłość.

Każde doświadczenie, a szczególnie to “trudne” – może nas kształtować. Już od dawna świat to wie, że im trudniejsza życiowa sytuacja – tym może wynikać z jej doświadczenia mądrzejsza i lepsza nauka.

Kiedy człowiek przeżywa cierpienie, to ma dwa wyjścia:

  • może pozwolić aby to cierpienie go zniszczyło
  • może sprawić, aby to cierpienie zamieniło się na zasoby, wiedzę i sukces

Kiedy mamy wyznaczone swoje wartości, reguły i kierunek życia – mamy większą szansę przejść zwycięsko wszelkie turbulencje. 

Każde DLACZEGO zniesie każde JAK.

Żyjemy w czasach gdzie na naszym terenie nie ma wojen, nie ma powszechnego głodu, nie ma śmiertelnych zagrożeń a mimo wszystko potężna liczba populacji nie czuje szczęścia i zadowolenia z życia. (co pokazują jasno statystyki depresji, chorób psychicznych, ilość pacjentów psychiatrycznych)

Pustka egzystencjalna, poczucie przeciekania czasu przez palce, brak poczucia kierunku życia czy celu zasadniczego naszej egzystencji sprawia, że życie dla sporej części z nas jest problemem. Sprawia ból emocjonalny.

Kiedy nie występują siły zewnętrzne zagrażające naszej egzystencji, takie jak np. okupacja obcych wojsk – człowiek musi sam podjąć wysiłek wyznaczenia swojego sensu życia i określenia kryteriów odczuwania radości, szczęścia, spokoju czy  drogi rozwoju dla siebie.

W mojej opinii to problem cywilizacyjny, dlatego postanowiłem rzucić się ludziom na ratunek.

W poszukiwaniu szczęścia i spełnienia pomoże świadome przepracowanie specjalistycznego programu rozwojowego video “Projektowanie swojej świadomej przyszłości” oraz program w książce Design Your Life.

W dzisiejszym świecie jedna sesja godzinna u terapeuty czy coacha to wydatek około 150-200 zł. Aby przejść sensownie program odkrywania ścieżki życia potrzeba dziesiątek godzin i ćwiczeń. To tysiące złotych – a zatem nie wiele osób jest na to stać.

Dlatego kierując się moją misją, tworzę ultra zaawansowane programy dostępne cenowo dla każdego, szczególnie tych osób które obecnie nie mają funduszy na super guru.

Programy te są życiowym coachingiem oraz systemem odkrywania swojej misji, projektowania celów życiowych, odkrywania swoich wewnętrznych wartości i motywacji – co jak wiemy, jest ważnym elementem zdrowia emocjonalnego.

Uważam, że są to jedne z najważniejszych programów rozwojowych służące rozwojowi ludzkości.

Dlaczego? Bo depresja, nerwica, uzależnienia czy obniżony nastrój spowodowane są także poprzez życie nieświadome i brak odczuwanego sensu życia. Ta luka u ludzi stanowi według Frankla niemalże 30%  pacjentów klinik psychiatrycznych w których pracował.

Osoby po próbach samobójczych które trafiają do szpitali, bardzo często odczuwały właśnie pustkę życia i brak jego sensu – a to powodowało ból i cierpienie emocjonalne, z którymi Ci ludzie nie mogli już wytrzymać.

Człowiek może znaleźć sens swojego życia a zatem dużą dawkę dobrego nastroju i motywacji poprzez świadome zaangażowanie się w ważne dla niego obszary – które musi sam zdefiniować.

Jakie to obszary? Dla każdego będą inne – praca, biznes, rodzina, związek, tworzenie, służenie czy rozwój kariery. Po prostu potrzeba się zatrzymać i to przepracować.

Wniosek? Każdy człowiek który chce przeżyć swoje życie bardzo świadomie, odpowiedzialnie i dojrzale – warto by sam wyznaczył świadomie swoją drogę życia, pomoże mu to bardzo w polepszeniu jakości jego życia.

Im więcej świadomości i celowości w życiu – tym o wiele mniej bólu emocjonalnego, depresji, lęków i stresu.

 

 

 

Kategorie
trening mentalny sportowców i trenerów

Co to jest porównanie społeczne

Porównanie społeczne to porównywanie siebie do innych. 

W warunkach sportowych zwykle oznacza to zawodników i kolegów z drużyny, oraz do konkurentów.

Obejmuje porównywanie się z innymi według osiąganej rangi, oceny umiejętności, wyszkolenia, techniki. Może się to zdarzyć przed, w trakcie lub po zawodach.

Przed zawodami. Wielu zawodników codziennie sprawdza rankingi. Oglądają również filmy swoich konkurentów. Kiedy docierają na miejsce zawodów, wielu sportowców porównuje się do innych zawodników na podstawie ich wyglądu, ubioru, postawy ciała.

Podczas zawodów. Sportowcy porównują czasy, miejsce i wygląd fizyczny. Kiedy widzą ludzi i uważają że są lepsi od nich, pragną być tą drugą osobą. Kiedy widzą ludzi, którzy nie są tak dobrzy jak oni, myślą, że powinni pokonać tę osobę. 

Niezależnie od tego, czy to prawda, czy nie, jest to bardzo czarno-białe myślenie, a to może wpędzić nas w kłopoty. 

W końcu mogą podcinać sobie skrzydła, gdy rywalizują z konkurentami, których uważają lub “widzą” za lepszych od nich, a grają  odważnie z tymi, których uważają, że powinni ich pokonać. Porównanie społeczne powoduje, że wielu sportowców przestaje grać „swoją grę”, kiedy samoocena zawodnika jest niska z samej obserwacji ich nastawienie i postawa sportowa może osłabnąć – bez względu na umiejętności i wytrenowanie.

Szkolenie Trening mentalny sportowca vod.

Po zawodach. Sportowcy porównują się do swoich konkurentów, szczególnie tych, którzy pokonali ich podczas zawodów. Po zawodach zwykle sportowcy zaczynają myśleć o swoich wynikach i wynikach swoich konkurentów w następujący sposób: „Nie miałem dzisiaj szczęścia”, „Nie byłem wystarczająco przygotowany”, ” Nigdy nie będą tak dobry jak on”…

Wady porównania społecznego

Porównanie społeczne zwykle nie jest dobrą rzeczą. Porównanie społeczne jest zniechęcające i wystawia wykonawcę na porażkę. Ludzie są zaprogramowani, aby myśleć o negatywach i możemy w tym utknąć.

Porównanie społeczne odciąga sportowców od koncentrowania się na swoich wynikach i wkłada tę energię w myślenie o osobie, z którą się porównują. Rzadko jest realistyczne. Porównanie społeczne sprawia, że ​​sportowcy myślą, że chcą tego, co ma druga osoba, nawet jeśli nie jest to realistyczne.

Porównania społeczne zwykle utwierdzają sportowców w wyniku. Koncentrując się na porównaniach społecznych, sportowiec znacznie częściej marzy o pokonaniu osoby, z którą się porównuje. To odciąga ich od strategii rywalizacji i rozprasza myślenie o wyniku.

Zalety porównania społecznego

Porównywanie społeczne może mieć swoje plusy, ale do pozytywnego wykorzystania porównań społecznych potrzeba silnego psychicznie sportowca, który ma silną samoocenę i pewność siebie.

Porównanie społeczne może służyć rozwojowi, o ile zawodnik porównujący się do lepszych uczy się od nich, naśladuje ich, podziwia, ma wzorzec do którego chce dążyć. 

Porównywanie społeczne powinno służyć modelowaniu, czyli ściąganiu strategii myślenia, techniki, zachowania z obserwowanego zawodnika.

Kiedy sportowiec może wykorzystać porównanie społeczne do napędzania swoich wyników, może to pomóc mu skupić się na swoich wynikach, być bardziej realistycznym i być obecnym w procesie. 

Skoncentruj się na tym, co musisz zrobić. To daje największą szansę na wykonanie swojej roboty, tak jak chcesz. Robienie swojego pozwala na wykorzystanie całej Twojej praktyki lub treningu. 

Realizuj swoje cele. Jeśli potrafisz realistycznie kogoś pokonać, stanie się to poprzez skupienie się na planie gry. Bądź realistą, jeśli chodzi o stosunek do osoby, z którą się porównujesz. W większości przypadków tak naprawdę nie wiesz, co dzieje się z twoimi konkurentami i dokonujesz szybkich ocen na podstawie statystyk lub wyglądu. Uwierz mi, oni się niczym od Ciebie nie różnią i mają takie same procesy emocjonalne jak Ty, przeżywają presję, stres, lęk przed porażką.

Bądź obecny i skup się na procesie realizacji. Na jakim procesie powinieneś się skupić, aby osiągnąć pożądany rezultat? Na najlepszym wykonywaniu swojej pracy jak tylko potrafisz.

Spędziłeś dużo czasu na ćwiczeniach, rozwoju, wytrenowaniu i chcesz móc w pełni wykorzystać swoją praktykę, koncentrując się na swoich celach.

Wniosek

Poruszone przeze mnie punkty często stanowią wyzwanie dla sportowców, ale można je również uznać za pozytywne, jeśli są właściwie stosowane. Używanie porównań społecznych jako siły napędowej treningu i współzawodnictwa jest możliwe, ale tylko wtedy, gdy jest wykonywane we właściwy sposób. Trening umiejętności umysłowych daje Ci możliwość innego podejścia do porównań społecznych.

Jeśli chcesz nauczyć się jak profesjonalnie modelować/naśladować najlepszych – poznaj jeden z moich programów specjalnie dedykowanych dla sportowców.

Uściski, Sławek

Kategorie
osiąganie i skuteczność

Wierny sobie

“Nie da się dobrze walczyć na swojej drodze życia w cudzej zbroi”.

W życiu najważniejsza jest spójność, dlatego kolejnym prawem poruszonym w programie Design Your Life jest to, że musisz spisać swoje wartości. Specjalnie piszę musisz, bo tak wysoki jest to priorytet życiowy, wpływający na spokój wewnętrzny i spełnienie.

Trzeba być ich świadomym i żyć nimi naprawdę, codziennie. Nie mówić o nich. Żyć nimi. Bezsłownie je pokazywać, w codziennych zmaganiach i postawie.

Cele są dużo mniej ważne niż wartości. 

Jeśli nie ustawisz celów krótkich czy długofalowych – trochę pobłądzisz, trochę będziesz rozproszony, czasem będziesz pogubiony – ale da się żyć i czuć dobrze.

Jeśli nie ustawisz swoich wartości i reguł życia w ważnych dla Ciebie obszarach – będziesz nieszczęśliwy, sfrustrowany, kompletnie poddany innym ludziom. 

Kiedy nie idziesz przez życie i nie trzymasz się wartości swoich, będziesz przyjmował i żył wartościami innych ludzi – a to przepis na kompletne nieszczęście i bycie popychadłem. 

Dlaczego już wiesz – to co jest dobre dla innych, kompletnie nie będzie dobre dla Ciebie.

Aby być wiernym sobie, trzeba poznać siebie, głęboko.

Jako dziecko przyjmowałeś punk widzenia, wartości, zasady, reguły, przekonania i wzorce swoich rodziców i otoczenia. Przyjąłeś je bezkrytycznie. 

Nie sądzisz jednak, że dziadkowie czy rodzice mieli zupełnie inne warunki życia i rozwoju niż TY? 

Nie możesz się oddać w inne ręce, bo Twoja droga życia na pewno jest inna niż kogokolwiek innego na ziemi.

Kiedy się rozwijasz jako dziecko – nie masz miejsca na własne zdanie, a bezwarunkowe posłuszeństwo jest nagradzane jako “grzeczne dziecko”.

I tak nauczyliśmy się, aby nie być wiernym sobie – tylko innym bytom i narzuconym zasadom. 

Aby być wiernym sobie, musisz sobie zaufać.

Aby być wiernym sobie, potrzebujesz odkryć co jest dla Ciebie naprawdę ważne na tym padole ziemskim.

Aby być wiernym sobie, trzeba w siebie wierzyć i mieć zdrowy wizerunek własny.

Aby być wiernym sobie – trzeba dać sobie prawo do posiadania własnego zdania bez spięcia, czy się komuś podoba czy nie.

Jakimi wartościami chcesz się kierować w pracy, w biznesie, w swoim życiu zawodowym?  Odłóż na chwilę czytanie.

A jakimi już się kierujesz?

To jest ten fundament.

Misja i działanie niezgodne ze swoimi wartościami, powoduje cierpienie duszy i  serca. Powoduje, że jesteś nerwowy, że robisz coś, co nie jest zgodne z Tobą samym.

Nosisz maskę, nie jesteś prawdziwy.

Zmobilizuj się też do tego, aby wreszcie raz na zawsze zamknąć ten dział, zrobić listę swoich wartości i nadać im hierarchię. Podziel je na minimum trzy obszary: Rodzina, Praca i Biznes oraz Obszar Osobisty, ale możesz więcej.

W każdym z tych obszarów bądź świadomy. Jaką wartość ma dla Ciebie Rodzina? Jej członkowie? Czym dla Ciebie jest, co Ci daje? W jaki sposób się przy niej czujesz, dlaczego chcesz o nią dbać?

 

 

To samo zrób z obszarem pracy, biznesu i kariery. Na jakich wartościach chcesz pracować i na jakich wartościach chcesz prowadzić biznes? Na jakich wartościach chcesz rozmawiać z klientem i podpisywać kontrakty? Jakie wartości ma Twój produkt czy usługa? Co dajesz tym produktem/usługą światu?

 

Twoja praca, jaką wartość niesie dla ludzi i dla Ciebie?

I tak samo Twoja sfera osobista. Sfera Twojego Ja. Co jest dla Ciebie ważne? Co sprawia, że się złościsz? Jakie łamane zasady i wartości powodują u Ciebie stan przykrości? Zranienia?

 

Co sprawia, że czujesz się dobrze? Co się musi stać, abyś poczuł się szanowany, doceniony?

O co będziesz walczył i czego będziesz bronił? Jakimi zasadami będziesz się kierował?

Dla jakiej sprawy, mógłbyś oddać życie? Poświęcić się? Jaki cel nadrzędny mógłbyś nadać swojemu istnieniu?

To są Twoje wartości. Masz mnóstwo wartości do wyboru: bezpieczeństwo, sprawiedliwość, miłość, rywalizacja, prawda, prostota, spokój, wolność, odwaga, wygrana, zdrowie, pomyślność, skromność, pokora i tysiące innych.

Pomaganie innym, realizowanie celów, spokojna egzystencja, miła atmosfera rodzinna, tworzenie nowych rzeczy, współdziałanie, liderstwo, piękno, szacunek – to tylko część wartości, które możesz sobą reprezentować. Odnajdź te, które czujesz, które najbardziej pasują do Twoich życiowych zasad.

Następnie zrób hierarchię tych wartości, czyli najpierw wypisz te 10 najważniejszych, a później przypatrz się im i zrób takie roszady, żebyś wiedział, co jest na którym miejscu.

Wartości i życie według nich ma olbrzymie znaczenie dla Twojego zachowania, motywacji czy emocji.

Zupełnie inaczej zachowuje się dana osoba, jeśli dla niej najważniejszy jest spokój, a zupełnie inne będzie zachowanie osoby, dla której ważna jest kariera. To jakie nadasz wartości swojej ścieżce życia, tak będziesz ją realizował.

Co jest najważniejsze dla Ciebie? Jakimi wartościami musisz się kierować, abyś był sobą? Jakie wartości są Twoją ścieżką życia?

  1. …………………………………
  2. ………………………………….
  3. ………………………………….
  4. ………………………………….
  5. ………………………………….

 

Olbrzymie znaczenie ma to, co ustawisz na pierwszym miejscu, a co na piątym. Jeżeli na pierwszym miejscu masz bezpieczeństwo a na dziesiątym odwagę, to wiadomo jak się będziesz zachowywał.

Najprawdopodobniej Twoja główna tendencja zachowań będzie ostrożna a nawet nieśmiała. Skoro ktoś kieruje się bezpieczeństwem w życiu, nie będzie uprawiał sportów ekstremalnych, nie będzie podejmował szybkich i spontanicznych decyzji.

Zmiana wartości spowoduje przestawienie sterowników.

Jeśli dla kogoś na pierwszym miejscu będzie odwaga a bezpieczeństwo na ostatnim, to zupełnie inaczej taka osoba będzie się zachowywać, będzie wchodzić w biznesy, inaczej zawierać znajomości. Najprawdopodobniej będzie miała tendencję do ryzyka, szybkich decyzji, silnego wywierania wpływu, a nawet niecierpliwości.

Zmieniając swoją hierarchię wartości, zmienia Ci się wszystko, zmienia Ci się fizjologia, zmieniają przekonania oraz postawa życiowa. Dlatego zrób porządek ze sobą, bo to jest fundament, by być świadomym swoich zasad i reguł postępowania, które po części wywodzą się z wartości.

Zamknij się na kilka godzin, spisz wszystkie wartości i przypatrz się im. To Twój kodeks postępowania, kodeks honorowy oraz wyznaczający Twoją tożsamość.

Pamiętaj o humorze, o wdzięczności, ekscytacji, uczciwości, sprawiedliwości, trosce, bogactwie, miłości czy szacunku.

Czym szczegółowiej będziesz je miał określone i wypisane, tym lepiej. To, co będzie dla Ciebie najważniejsze, wpłynie na to wszystko, jak się będziesz zachowywał i jak będziesz żył. A zatem przyłóż się do tego.

Wartości są czynnikami sterującym naszym życiem, jednym z najważniejszych filtrów postrzegania świata, oraz stanowią trzon charakteru, budowania relacji, związków czy nawet postrzegania samego siebie. To trzon Twojej osobowości, tego kim jesteś w środku, oraz jak postrzega Cię świat.

Jakby wyglądała Twoja codzienność w pracy czy w domu, jakbyś “dobre samopoczucie” miał wysoko w swoich wartościach? Jak byś się czuł?

 

Jakby wyglądało Twoje życie, jeżeli na pierwszym miejscu byłaby wartość “robienie wszystkiego z pasją“?

 

Jakby wyglądało Twoje życie, jakby na pierwszym miejscu była reguła “inwestuję energię tylko w napisane i świadome cele, zgodne z moją misją“?

 

Jak będziesz świadomy swoich wartości, to ułożysz swoją indywidualną niepowtarzalną tożsamość. Będziesz spójny, spokojny i pewny tego, kim jesteś, o co walczysz, dokąd zmierzasz.

Spisz wartości i zadaj sobie pytanie, czy kierując się tymi walorami, osiągniesz swoją satysfakcję i spełnienie? Czy to jest Twoja ścieżka życia? Czy będziesz sobą i nie będziesz musiał aż tak mocno udawać?

 

Twoja misja musi być oparta na wartościach, Twoje cele też, oraz Twoje partnerstwo, rodzina i praca. Jeśli tego nie zrobisz, Twoje życie będzie chaosem, będziesz rozdarty i niespójny. Będziesz targany różnymi emocjami, nie będziesz kontrolował tego, co mówisz, jak się zachowujesz. Po prostu, możesz czuć  rozdarcie wewnętrzne.

Wiem doskonale, kiedy moje wartości są naruszane, nieszanowane. Czuję się poirytowany, krzywdzony czy nawet zły. Jeśli ja łamię swoje zasady i wartości, czuję się źle. Wiem, że robienie czegoś, przeciw sobie, powoduje frustrację, brak szczęścia, motywacji i dyskomfort. Dlatego świadomość wartości jest tak ważna dla życia emocjonalnego, oraz zdrowej psychiki.

Emocje i ich kontrola oraz przeżywanie, także podświadomie są sterowane wartościami. Inaczej się zachowuje człowiek, który kieruje się wartością spokoju i życzliwości, a zupełnie inaczej będzie się zachowywał człowiek, który kieruje się w życiu zabawą, dobrym humorem, czy siłą i odwagą.

Dlatego wszystko co w życiu będziesz robił, warto aby miało dla Ciebie sens. A tym sensem są właśnie wartości i kroczenie przez życie zgodnie z nimi. Musisz je odkryć, i non stop mieć w sercu, kierować się nimi zawsze i wszędzie.

Kiedy łamiemy swoje wartości wtedy niszczymy samoocenę oraz poczucie własnej wartości. Nie pozwól sobie na to, abyś żył wbrew sobie, bo strasznie na tym przegrasz.

Uściski, Sławek

Kategorie
moimi oczami osiąganie i skuteczność wysoka samoocena

Jedna z przyczyn poczucia bycia słabym

W mojej opinii…

Czujemy się słabi ponieważ nie wierzymy w siebie, nie wierzymy że sobie poradzimy z życiem, pracą, zarabianiem czy wyzwaniami jakie stawia przed nami codzienność.

Od zarania dziejów ludzkie dzieci uczone są bezwarunkowego posłuszeństwa, a bezwarunkowe posłuszeństwo bytom nadprzyrodzonym, rodzicom, nauczycielom, profesorom, trenerom, liderom – zabija w nas wiarę w siebie.

Przez tysiące lat taki system indoktrynacji się sprawdzał, bo pozwalało to sprawować władzę nad ludźmi. Gdyż wiara w “wielkie autorytety” niemalże na każdym etapie życia – wyłącza racjonalne myślenie, wyłącza zadawanie trudnych, często mądrych pytań.

Ludziom którzy żyją narzuconym i przyjętym systemem, wpaja się że sami sobie nie poradzą i muszą się trzymać “tradycji” czy zasad ustanowionych przez autorytety z “góry”.

Moim celem w tym wpisie nie jest zadawać pytania – komu zależy abyś nie miał wewnętrznego autorytetu i bezwarunkowo i bezkrytycznie ufał autorytetom – tylko moim celem jest zachęcić Cię do refleksji – co i kto decyduje o Twoim życiu.

Na bazie moich obserwacji jasno widać, że olbrzymia część społeczeństwa pozbawiona jest siły i mocy decyzyjności o sobie – bo ślepo oddaje odpowiedzialność za swój los w obce ręce.

Mało ludzi odkryje swoje przeznaczenie, a z tych którzy być może odkryją sens i misję życia – niewielu odważy się iść swoją drogą.

Oczywiste jest to, że programowanie od dzieciństwa na bezwzględne posłuszeństwo bogom (mówię w skali świata nie Polski), rodzicom, doktrynom politycznym, dogmatom, nauczycielom i profesorom – pozbawia ludzi umiejętności brania odpowiedzialności za swój los i swoje życie.

Spora część społeczeństwa nie chce odkrywać swojej drogi życia, bo i tak nie chce przejąć odpowiedzialności za swój los i swoje wybory.

Ciężar odpowiedzialności za siebie i swoje życie nie jest modny i nie wszędzie jesteśmy go uczeni.

Autorytety są bardzo ważne, szczególnie w obszarach i dziedzinach na których się nie znamy i potrzebujemy zaufać innym ludziom – np. dentysta, elektryk, informatyk, lekarz, prawnik czy hydraulik, trener sportu, itp. Ale to tyle.

Ufanie “guru” w kwestii ścieżki życia, wartości, celów, zasad, reguł, definicji sukcesu to w XXI wieku w dużej mierze przepis na nieszczęście i frustracje.

Jednak w mojej opinii, nikt i nic nie powinno Ci mówić jak masz żyć, jakie wartości wyznawać, kim  masz być, jakie cele realizować, z kim mieszkać, ile zarabiać itp.

Musisz – nie powinieneś, warto, dobrze by było – tylko musisz odważyć się choć raz w życiu znaleźć czas na live coaching czy odkrycie misji życia w ważnych dla Ciebie obszarach.

Ślepe posłuszeństwo w tej materii niesie katastrofalne skutki  – życie niepełne, niespełnione, pozbawione spójności, bez wiary w siebie i bez odczucia szczęścia. (pełnego)

Zagubienie życiowe, pustka, brak odczuwania sensu życia to nic inne, jak “brak czasu” nad odkryciem swojego powołania i kierunku.

Dlatego stworzyłem system Design Your Life oraz szkolenie video online – Projektowanie swojej świadomej przyszłości – to są specjalistyczne, zaawansowane narzędzia do tego, by uświadomić sobie i odkryć swoją ścieżkę życia.

Nie oszukuj się, przestań szukać drogi do siebie gdzieś indziej, niż w sobie.

Wierzę, że jednym z elementów bycia “słabym” człowiekiem, to brak świadomości swojej drogi, oraz brak odwagi aby ją odkryć i poznać, oraz coś zrobić, aby choć w jakimś procencie nią żyć.

Nie każdy się zmierzy z pytaniami, w moich programach odkrywania sensu życia, bo ma wpojone, że ma ślepo wierzyć… oraz że i tak sam sobie nie poradzi, bo nie jest dość dobry…

Odważ się, uściski,

Sławek

Kategorie
osiąganie i skuteczność wysoka samoocena

Uświadomienie nabytej bezradności

Żyjemy pewną iluzją, w którą wierzymy, a mianowicie, że dzieją się czasem w naszym życiu takie zdarzenia, które kształtują całą naszą przyszłość. Nierzadko są to budujące sprawy, lecz bardzo często niestety są to sytuacje negatywnie na nas wpływające.

Najbardziej niszczące ze znanych mi czynników jest popełnianie sporej masy błędów, a przez to nieosiąganie zakładanych celów, co wytwarza najgorsze z możliwych przekonanie o własnej bezradności i ułomności.

Rodzi się wtedy w nas taki syndrom, który podpowiada, że skoro tyle rzeczy w życiu mi nie wyszło, to inne też się nie powiodą. Zaczynamy traktować wszelkie niepowodzenia jako coś normalnego i trwałego, co jest oczywiście wielkim błędem.

To jest pewne i wiem to z życia, że jeśli ktoś przez dłuższy czas nabywa samych złych doświadczeń, przyjmuje przekonanie, że ma życiowego pecha oraz że do niczego się nie nadaje.

Zaczyna się okres wielkiej stagnacji.

Zaczyna się życie, w którym do umysłu wlewają się tysiące niszczących myśli, obezwładniających i hamujących naszą wiarę w siebie, a co za tym idzie i rozwój jednostki. Bo nasz umysł wierzy w to, w co mu każemy wierzyć i przyjmuje te negatywne, często przypadkowe porażki życiowe jako coś trwałego i prawdziwego.

Niestety człowiek ma tendencję do generalizacji wszystkiego.

Jeśli kobieta zakochała się w mężczyźnie, a ten ją zdradził, doświadczy ona wielkiego bólu oraz zakoduje sobie, że nie warto ufać mężczyznom. Jeśli ta kategoryzacja nie zostanie przeramowana, czyli zmieniona, jej relacje partnerskie oraz związki z mężczyznami będą słabe i pełne frustracji.

Jeśli uwierzysz w generalizację, powstanie w Twoim wnętrzu syndrom bezradności, który powoduje umartwianie się i rezygnację z wyzwań życiowych.

Dlaczego bardzo często ludzie przestają szukać pracy? Bo spróbowali raz, drugi, trzeci i jej nie dostali.

Dostali odpowiedzi odmowne, lecz z powodu braku umiejętności interpretowania usłyszeli, że to ich nie przyjęto, a nie że brak aktualnie miejsc czy może był kandydat, który miał na to stanowisko troszkę lepsze kwalifikacje.

Dlaczego młodzi sportowcy rzucają treningi? Bo doświadczyli kilku porażek, oraz zinterpretowali je jak coś trwałego – “zawsze będę przegrywał”.

Nabyta bezradność bardzo często bierze się z generalizowania wszystkiego, co jest błędne i nieprawdziwe.

Więc skoro mi trzy razy odmówili pracy, na pewno i czwarty odmówią, więc po co szukać? Jeśli w dyskotece dziewczyna odmówiła mi tańca, to już nie podejdę do pięciu innych, bo boję się, że tamte też mi odmówią. Kółko się zamyka, przestaję szukać i chodzić na rozmowy, bo nabrałem przekonania, że i tak nie znajdę pracy, a poza tym przecież wakatów nie ma nigdzie.

I w ten oto sposób nabawiamy się syndromu bezradności oraz hamujemy nasze zaangażowanie. Ludzie zapominają o najprostszej, ale najważniejszej regule życia: „Nie wyjdzie mi tylko wtedy, kiedy się poddam”.

Ile marzeń pogrzebałeś z powodu zaprzestania starań?

Tylko to różni ludzi, którzy osiągają swoje marzenia i cele, od tych, którzy są nieudacznikami życiowymi.

Jedyną rzeczą, która może sprawić, że Ci coś nie wyjdzie, że nie osiągniesz celu, jest przerwanie działania lub brak rozwoju.

Złota zasada sprzedawców mówi, że za każdym „nie” czai się „tak”. Dotyczy to absolutnie każdego aspektu życiowego.

Mam koleżankę, która jest samotna od wielu lat. Ja podejrzewam ją także o syndrom bezradności, bo miała kilku chłopców, w tym jakiś związek na poważnie, lecz z żadnym jej nie wyszło na tyle, aby się związać na stałe. Teraz, kiedy jej mówię: „No, idź na randkę”, odpowiada mi: „Po co, i tak nie znajdę chłopa…”.

Ileż jest takich osób, które wpadły w syndrom bezradności życiowej tylko dlatego, że zamiast nigdy nie przestać forsować celu, odpuszczają, bo tracą wiarę?

Pada na nich taki paniczny strach przed kolejną ewentualną porażką, że już nie chcą się narażać na cierpienie i giną gdzieś w samotności schowani przed życiem.

Wyolbrzymiają rozmiary problemów. Już od dziś przestańmy traktować porażki jako coś trwałego! Utrata pracy? Dobrze, więc jest szansa, aby znaleźć lepszą, a może otworzyć wymarzoną firmę? Strata partnera? Więc następny będzie lepszy i ukochańszy!

Od dzisiaj już nie postrzegasz problemu jako czegoś trwałego, tylko przejściową sytuację, którą rozwiążesz swym zaangażowaniem. Jeśli się nie poddasz — sytuacja na pewno się zmieni, to pokazuje samo życie.

Strategie sukcesu które omawiam w kursie Jak osiągnąć sukces są proste:

1. Wybierz co chce robić.
2. Przygotuj się.
3. Zacznij to robić.
4. Przeanalizuj działanie i jeśli nie masz oczekiwanych rezultatów – zmień strategię, doucz się.
5. Zacznij to robić w nowy sposób.
6. Powtarzaj cykl aż do skutku, aż osiągniesz swoje rezultaty.

Porażka nie istnieje – istnieje zaprzestania działania i szukania lepszych strategii działania.

Co by się stało, gdyby Edison skończył próby po pierwszym lub drugim pęknięciu żarówki? On się nie poddał i tysiące razy próbował, aż w końcu zaświeciła.

Dla Ciebie też zaświeci niejedna żarówka, pod takim prostym warunkiem — zawsze kończ, co zaczynasz i nie utwierdzaj się w negatywnych przekonaniach o własnym życiowym pechu.

Jeśli dziś jest źle lub nie jest tak, jak powinno być, musimy pamiętać, że nadchodzą nowe lata, a w nich nowe sytuacje. Wraz z nimi oczywiście nadejdą kolejne, lepsze przekonania, dzięki którym może zbudujemy nowe, cudowne życie.

Bezradność życiowa to problem bardzo wielu z nas. To przekonania, w które mocno wierzymy. Możesz jednak od ręki zmienić nastawienie, aby przełamać te ograniczające wzorce, które mogą doprowadzić tylko do wielkiej przegranej.

Nie ma niczego dobrego w nabytym syndromie życiowego pecha, a utrzymywanie się przez dłuższy czas w takim przekonaniu prowadzi do klęski życiowej. Dlatego już dziś zmień swoje przekonania, zmień swoje myślenie, które może wpłynąć na Twój rozwój osobowości i lepsze życie.

Koniec raz na zawsze z bezradnością, bo zawsze jest wyjście, jeśli tylko będę zaangażowany, jeśli nie odpuszczę.

Mogę skończyć tę szkołę, którą zacząłem, mogę mieć dochody na takim poziomie, na jakim chcę mieć, mogę mieć partnera, mogę mieć własny samochód, dom czy działkę, jeśli tylko przekonam samego siebie, że mogę.

Nic nie trwa wiecznie, nawet życiowy pech. Nie znalazłeś pracy po wysłaniu dziesięciu CV? To napisz inne CV, lepsze, i wysyłaj je tak długo, aż tę pracę dostaniesz.

Zwolnili Cię po raz trzeci? To czas może przeanalizować swoje nastawienie do pracy, czy jest ono właściwe? Kochasz to, co robisz? Pracujesz z pasją i z uśmiechem czy masz minę wiecznie niezadowoloną?

Nie wyszedł Ci interes, straciłeś sporo gotówki? Zrób kolejny, tylko lepiej się przygotuj. Nie ukończyłeś studiów, brak Ci środków na czesne? To zaplanuj, jak je zdobędziesz i ukończ tę uczelnię.

Zanalizuj swoje przekonania dotyczące własnej bezradności— czy czujesz się bezradny życiowo? Czy masz w sobie siłę i silne przekonanie, że wszystko w życiu zależy tylko i wyłącznie od Ciebie? Do czego może doprowadzić Cię takie paraliżujące myślenie, że nie zasługujesz na powodzenie? Co się stanie, jeśli nie zmienisz przekonań?

Od dziś nie istnieją takie uczucia jak bezradność, paraliż czy strach. Zamieniasz je na odwagę, rozwagę i zaangażowanie, twórcze podejście do życiowych problemów, które i tak musisz rozwiązać.

Nie chowamy się już za plecami innych, tylko sami stawiamy czoła wyzwaniu. Potrafisz zrobić w życiu wszystko, co tylko chcesz, jeśli się do tego najpierw przekonasz. Musisz już dziś zmienić przekonania i znienawidzić negatywne i osłabiające myśli, bo to jest droga do otchłani.

Nabierzmy od dziś poczucia pewności, że to my kształtujemy nasze życie… I tylko my.

Reguła odpowiedzialności jest bardzo ważna. Mówi ona, że odpowiedzialność za wszystkie aspekty naszego życia jest wyłącznie po naszej stronie.

Nie ma życiowych pechów czy złej passy. Dzieje się w Twoim życiu to, co musi się dziać. Są to doświadczenia. Tak podchodź do spraw.

Żadna porażka nie jest porażką, tylko doświadczeniem, które się wydarzyło na Twojej linii czasu.

Ty nadajesz jej znaczenie, czy to pech czy przygoda, czy doświadczenie, czy absolutnie fantastyczne przeżycie.

Nie ma ludzi bezradnych życiowo; są ci, którzy zbierają doświadczenia i jeśli mogę coś podpowiedzieć: kiedy zdarzy się jakaś przykra sytuacja, obiecaj sobie, że się to nie powtórzy. A wyciągnięta z doświadczeń nauka jest zawsze przekuwana na sukces.

Jak pozbyć się nabytej bezradności?

Nie da się dokonać zmian i zlikwidować tych schematów powodujących ten syndrom – tylko o tym czytając.

Dlatego stworzyłem autorski specjalny program rozwiązujący ten duży problem cywilizacyjny.

Lutherapy – to potężne szkolenie likwidujące syndrom bezradności. Ja je serdecznie polecam, bo sam przyszedłem taką transformację i wiem co to znaczy żyć w roli ofiary przeszłości, kompleksów, poczucia niższości czy braku wiary w siebie.

Bo tylko ten może nam pomóc przejść drogę, kto sam ją wcześniej przeszedł.

Uściski, Sławek

Kategorie
komunikacja i relacje osiąganie i skuteczność

Trup za życia…

Wielu ludzi pozbawiło się nadziei na to, że może być lepiej, bo przeżyli już tyle rozczarowań i krzywd, że przyjęli pozycję bierną i pasywną — postanowili żyć tym, czego już nie ma. Przeszłością.

Ileż postaci już tak zesztywniało w swoich poglądach, w swoich zasadach, których zburzenie wydaje się niemożliwe? Tak mocno oplotły ich nawyki działania i stereotypy myślenia, że rozkruszenie ich i zastąpienie nowymi, a co ważne, może lepszymi, wydaje się bardzo trudne.

Podczas gdy niektórzy ludzie szybko się wypalają i poddają, niczego od życia już nie oczekując, inni nigdy nie zaprzestają walki o swój lepszy byt, o swój rozwój czy lepsze życie. Walczą o każdą sekundę, aby ją przeżyć w szczęściu i radości.

Świadomie być obecnym wszędzie, gdzie się pojawią. Nie obserwują życia — są obecni w nim pełną świadomością…

Jednak niektórzy z nas stają się trupami za życia.

Zawężają swoje myślenie i zasady działania do tak wąskiej skali, że niczego już nie oczekują, w nic się nie angażują. Myślą tylko stereotypowo i kierują nimi tylko skostniałe i nieaktualne poglądy.

A niestety świat się zmienia i my także musimy się zmieniać razem z nim, aby się nie cofać.

W każdej sekundzie obumiera w Tobie wiele komórek, ale też tysiące się rodzi, dlatego nigdy nie spotkam Ciebie takiego samego. Nigdy.

Życie to szkoła, która przecież nigdy się nie kończy, bo wiedzę i nowe doświadczenia możemy gromadzić cały czas.

Jedynym sposobem, aby w nasze życie nie wdała się nuda, a co za tym idzie — śmierć mimo bijącego serca, jest ciągłe rozwijanie zainteresowań i ich poszerzanie.

Zdrowa osobowość nigdy nie pozwoli przestać interesować się światem, ludźmi, sobą, kulturą. Nigdy nie przestanie się uczyć — niezależnie od upływu lat i statusu społecznego.

Nigdy nie jest za późno, aby zacząć się rozwijać czy zmienić podejście do nurtujących spraw. Zawsze bądź świadomy swego istnienia i istnienia innych. Staraj się nie oceniać ludzi, tylko rozum ich, odczuwaj, wejdź w ich skórę i poznaj głęboko, a zobaczysz, że stereotypowe myślenie jest kłamliwe w bardzo wielu przypadkach.

W dzisiejszych czasach czujemy się bezsilni, jeśli chodzi o zmianę naszego obecnego położenia. Ktoś, kto stracił trzeciego partnera, już nie wierzy, że kiedyś będzie szczęśliwy czy kochany; ktoś, kto stracił pracę lub zamknął firmę, nie wierzy, że stanie z powrotem na nogi.

Człowiek zadłużony pogodził się już z tym, że nie wykaraska się z dołka finansowego. Dlaczego?

Bo opierają swoją przyszłość na przeszłości, a przecież przeszłości już nie ma.

Jest tylko TERAZ, tylko ta chwila. Sądy na temat tego, co będzie jutro, są bezsensowne, bo jutro jest daleko.

Przewidujesz problemy? Nie ma ich, ale na pewno będziesz miał doświadczenia.

Używaj słowa „doświadczenie” zamiast „problem”, bo problem pochodzi z Twojego umysłu i Twoje ego tak nazywa doświadczenie.

Zawsze, bez względu na to, jak Ci ciężko, to Ty wybierasz sposób zareagowania na doświadczenie. To Ty decydujesz, czy coś Cię zdenerwuje czy zaskoczy.

Od Ciebie zależy, czy dane doświadczenie wywoła u Ciebie uśmiech czy stres.

Człowiek jest wolny, sam decyduje o tym, czy wybierze drogę pozytywnego reagowania, spokojnego, nieagresywnego, które jest zdrowym podejściem i szybciej pomaga wychodzić ze złych i negatywnych doświadczeń, czy wybierze drogę reagowanie „czarnego”, negatywnego, które osłabia zdrowie, relacje międzyludzkie, niszczy więzi partnerskie i rodzinne.

Jesteś wolny— wybieraj…

Według mnie jedna z najgorszych frustracji zachodzi uosób samotnych, które straciły już nadzieję, że znajdą czułość w uścisku kochającej osoby, oraz w małżeństwach, w których zgasła już nadzieja na normalność. Gdzie iskry w oczach przestały się palić, gdzie w nieprzespane noce w głowie wirują tysiące myśli negatywnych, wywołujących stres.

Czy musi tak być? Czy nic się już nie zmieni? Czy uda się przełamać tę rutynę? Czy to koniec? Odejść? Zacząć wszystko od nowa?

Oczywiście, że nie. Wystarczy sobie uświadomić, że Twoje życie jest w Twoich rękach i jesteś w stu procentach odpowiedzialny za własne życie. Eureka?

Nie, wiesz dobrze o tym, tylko łatwiej Ci się żyje, jak narzekasz, że ktoś Cię nie kocha, prawda? Jak złościsz się na pracodawcę, że za mało zarabiasz, krzyczysz na dzieci, że się nie uczą czy nie sprzątają.

Odpowiedzialność po Twojej stronie.

Nie czujesz się kochany, przyjacielu? Bo nie możesz się czuć, gdyż kochać możesz tylko siebie i świat takim, jaki jest, a jeśli oczekujesz kochania od kogoś innego — oddajesz odpowiedzialność za szczęście w obce ręce.

Tak skazujesz się na cierpienia. Kochaj siebie, ale mieszkaj z kimś i nie oczekuj niczego od niego, tylko zawsze oczekuj od siebie. Tylko sobie możesz ufać, od siebie wymagać.

Możesz chcieć z kimś mieszkać, jeśli Ci z kimś dobrze, możesz też przestać z kimś mieszkać, jeśli tego nie chcesz. Jesteś wolny i wybierasz, jakie życie chcesz prowadzić, jakie uczucia i emocje mają w nim dominować. Ty jesteś odpowiedzialny.

Jest tylko jeden czynnik winny niekorzystnej sytuacji, złego samopoczucia, w którym jesteśmy, stanu wewnętrznej pustki odczuwanego tyle razy po przebudzeniu. Ten czynnik to nasza mentalność.

Wybierasz sobie sposób patrzenia i reagowania na świat, albo biały — widząc dobre strony zdarzeń, albo czarny — złe strony zdarzeń. I w taki sposób później się zachowujesz i tak programujesz, i staje się to częścią Ciebie.

Nieraz mówimy o kimś: „Ten człowiek jest pozytywnie nastawiony do życia”, o innym natomiast: „Ten to czarno widzi świat”.

Sam decydujesz, jaki scenariusz przejścia przez życie wybierzesz. Jednak ten biały, pozytywny, daje szanse przeżywania szczęścia i miłości pełnej, osiągania celów i marzeń, kochania ludzi i bycia kochanym.

Sam wybierasz. Przyznasz, że jeśli milionerowi zabrałbym wszystkie pieniądze i kazał zaczynać od zera, to za kilka lat najprawdopodobniej znów byłby bogaty. Dlaczego?

Bo zamożność czy bogactwo też są często stanem umysłu, a nie dziełem przypadku czy fartu. Sam wybierasz przekonania, swój system wartości, swoją mentalność, która będzie z Tobą każdego dnia.

Jeśli osobie posiadającej grupę cudownych znajomych zabrałbym tych ludzi, to na 100% za jakiś czas ta jednostka znów otoczona byłaby grupą przyjaciół. Dlaczego?

Bo przyjacielem trzeba być, a nie przyjaciół szukać. Jak będę szukał przyjaciół, to w życiu ich nie znajdę.

To moja tożsamość i usposobienie przyciągają ludzi. Moje prawdziwe ja. Dlaczego więc wokół tyle samotnych serc?

Ponieważ nie jesteśmy otwarci na zmiany w postrzeganiu świata i siebie samych. Padamy ofiarami kompleksów, które nabyliśmy od otoczenia i nie są prawdziwe.

Padamy ofiarami naszych czarnych przekonań i wartości, które są fałszywe, ale my w nie wierzymy. Łatwiej jest nam uwierzyć, że jesteśmy beznadziejni, że świat jest beznadziejny, niż w to, że jesteśmy miłością i doskonałością już teraz — i zawsze byliśmy.

Czy spotkałeś kiedyś człowieka, od którego odeszła partnerka i mieszka sam z synem, zamknął swoje interesy, bo kryzys zniszczył całą firmę, stracił wszystkie oszczędności, walczył o zdrowie dziecka, ukradli mu dwa auta bez AC, a i tak potrafił z Tobą swobodnie rozmawiać, uśmiechać się i nie skarżyć na swój los? Rozmawiasz z nim.

Dlaczego? Prawdopodobnie potrafił wytłumaczyć sobie, że te rzeczy są nabyte — dziś pieniądze mam, jutro mogę ich nie mieć; że nie ma najgorzej, bo w tej chwili na świecie żyją miliony ludzi, którzy cierpią po stokroć bardziej. Bo on stara się żyć w teraz, bo przeszłość jest już zamknięta.

Spróbuj wczuć się w człowieka, który zderzył się czołowo z innym samochodem i ma połamane kości miednicy czy piszczele, a na dodatek jest przytomny, czeka w bólu na pogotowie.

Czy wczuwałeś się kiedyś w osobę, która dostała właśnie diagnozę lekarską, że ma nowotwór złośliwy, a ma dwójkę małych dzieci i sama je wychowuje? Hej! Czy naprawdę masz powody do narzekań?

Czy życie czarnymi przekonaniami, które powodują, że jesteś chodzącym trupem, to Twoje przeznaczenie? Sam wybierasz! Zastanów się…

Czego Ci brakuje do tego, byś przyznał się sam przed sobą, że jesteś człowiekiem szczęśliwym?

Że masz powody, by się uśmiechać, żartować, żyć normalnym życiem?

Abyś innym niczego nie zazdrościł? Czego Ci brak?

Masz zdrowie pozwalające normalnie funkcjonować? Masz dach nad głową? Jesteś najedzony? Masz potomstwo? Masz kogoś, na kim Ci zależy? Wszystko masz, bo masz siebie.

Nie czujesz się kochany? Kochaj siebie. Nie masz z kim iść na randkę? Idź sam ze sobą! Ubierz się elegancko, wyperfumuj i baw się cudownie we własnym towarzystwie. Idź do restauracji czy kawiarni i kochaj siebie.

Zawsze zaczynamy zmiany od siebie. To podstawowy czynnik szczęśliwej egzystencji, żyć w teraz z białymi przekonaniami, reszta zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Niech poczucie szczęścia gości na Twej twarzy zawsze, nawet gdy komornik zabiera Ci samochód czy ukochana osoba Cię zdradziła. Ty wybierasz, jak zareagujesz.

Uśmiechnij się, bo bez auta będziesz więcej czasu spędzać z ludźmi i na spacerach. A jeśli partner Cię zdradza, ciesz się, że jest mu dobrze w ramionach innej osoby, bo przecież jak kochamy, to chcemy dobrze dla innych, prawda? Co nie oznacza, że dalej musisz z nim mieszkać.

Świadomość bycia szczęśliwym mogą mieć dzisiaj wszyscy, a nawet chcą ją mieć wszyscy, lecz zróbmy w tym miejscu autorefleksję.

Życie nigdy do końca nie będzie szczęśliwe, jeżeli będziesz skierowywał swoje poczucie szczęścia na zewnątrz — na przedmioty i na ludzi.

Żyjemy w błędnym przekonaniu, że gdzieś to szczęście na nas czeka, że kiedyś będziemy je mieć.

Nie, moi drodzy. Świadomość bycia szczęśliwym jest autorefleksją, jest tylko i wyłącznie stanem umysłu, niezależnie od posiadanych dóbr i cnót.

Możemy cieszyć się z czego tylko chcemy, w każdym czasie, bez względu na stan majątkowy, status społeczny, zdrowie czy związek, w którym jesteśmy.

Możemy wziąć 100 osób z różnych warstw społecznych i spytać je, czy są w pełni szczęśliwe. Nie znajdziemy ludzi w pełni szczęśliwych.

Ani biedak, ani milioner, zdrowy ani chory, gruby ani chudy, niski ani wysoki, rudy ani czarnowłosy. Rozumiesz?

Pojmujesz, że szczęście to dla każdego coś innego? Zburzone budynki i tysiące zabitych to szczęście dla Al-Kaidy, możliwość uzbierania pod marketem pieniędzy i kupno taniego alkoholu to szczęście dla menela; dla bezrobotnego — znalezienie pracy. A dla samotnej osoby, która wreszcie poznała bratnią duszę, nie będzie nic bardziej uszczęśliwiającego niż fakt, że już nie jest sama.

Tak więc model życia szczęśliwego w każdym aspekcie jest nie do zrealizowania, jeśli kierujesz go na inne przedmioty i zdarzenia.

Poczucie szczęścia nie może mieć żadnych warunków. Żadnych! Szczęśliwym nie jesteś dzięki czemuś, tylko po prostu jesteś radosny ot tak. Teraz. Na zawsze. Szczęście płynie z serca oraz z umiejętności życia tu i teraz.

Do osiągnięcia poczucia szczęścia konieczne jest uświadomienie sobie wyjątkowości chwili, wyjątkowości cudu, jakim jest życie; uświadomienie sobie własnych pragnień i marzeń oraz zamienianie marzeń na cele. Cele niech wywołują w nas motywację, a ta doprowadzi do działania, dzięki którym spełnimy nasze marzenia.

Przestań na chwilę czytać i przemyśl sobie tę kwestię szczęścia: jak Ty je odbierasz, jak do tego podchodzisz. Czy potrafisz znaleźć w absurdzie życia swoje poczucie szczęścia? Odłóż czytanie.

Trupy za życia to ludzie, którzy żyją nieudaną przeszłością, do niczego nie dążą, na niczym im nie zależy, nie pracują nad sobą i nie rozwijają się, narzekają i są w roli ofiary. Obwiniają, są pretensjonalne i nie sympatyczne.

W każdym momencie życia, może dokonać totalnie nowych wyborów i zmienić swój los.

Uściski, Sławek

 

Kategorie
osiąganie i skuteczność

Nastaw się na postęp

Sekretem spełnionego, pełnego życia – nie jest sława, pieniądze, wolność, a nawet miłość. To wzrost. To postęp.
Jeżeli wzrastamy, to zapewnimy sobie miłość, pieniądze, niezależność, docenienie, czy wiele innych potrzeb które chcemy zaspokoić.
I nie mówię o zmianie, bo zmiana jest automatyczna a postęp nie jest.
Postęp jest wynikiem świadomego myślenia, decyzji, zaplanowania i działania.
A te wyżej wymienione czynniki zależą tylko od nas, to nasz wewnętrzny wybór.
Pomimo tego, co dzieje się na świecie, masz 100% kontroli nad własnym postępem, w każdym ważnym dla Ciebie obszarze życia.

Oto prosta formuła:

postęp = sukces, szczęście.

Jeśli rozwijasz się osobiście, zawodowo, emocjonalnie, duchowo … masz duże szanse na bycie bardziej szczęśliwym, niż osoby w stagnacji. Zamrożone.
Szczęście pochodzi ze świadomej drogi którą kroczysz w stronę ukochanego życia.
Aby zacząć wzrastać, warto zadać pytanie – co zamierzasz zrobić, a czego się boisz?

Jaką podróż życia pragniesz odbyć, ale nie możesz zacząć?

Czy jest to podróż w stronę własnej firmy? Zdrowia fizycznego lub emocjonalnego? Lepszego związku? Niezależności finansowej? Czy większej obecności w Tu i Teraz?
Nigdy nie wiemy, co drzemie w człowieku – jaki potencjał.
Nie da się przewidzieć, do czego dojdzie skupiony jak laser człowiek, który przez 5, 10 czy 15 lat będzie robił postępy i nastawi się na wzrost w danym obszarze życia.
Skutkiem ubocznym nastawienia na postęp jest sukces.
Każda osoba sukcesu którą poznałem osobiście lub poznałem jej biografię była nastawiona na stały rozwój i postęp, oraz miała podejście długofalowe. Żadnych skrótów, farta, szczęścia, przypadków.
Jeśli człowiek dochodzi do jakieś muru, który go zatrzymuje, oznacza to że jeszcze czegoś nie wie. Jeszcze.
Jeśli mam nastawienie na postęp – nie martwię się że czegoś nie umiem, nie jestem w czymś dobry – bo wiem, że jeszcze czego nie umiem, jeszcze czegoś nie wiem. Jeszcze, ale to nie znaczy, że zawsze tak będzie i tak zostanie.
Nie zarabiam tyle pieniędzy ile potrzebuje? Jeszcze czegoś nie wiem, czegoś nie robię. Nauczę się.
Nie mam szczęśliwego związku? Jeszcze czegoś nie wiem, czegoś nie robię. Nauczę się.
Mam dużo stresu? Jeszcze czegoś nie umiem, czegoś nie robię. Nauczę się.
Mam za dużo negatywnych emocji w sobie? Jeszcze czegoś nie wiem, czegoś nie robię.
Jeszcze nie wygrywam z danym zawodnikiem? Jeszcze czego nie umiem, czegoś nie robię. Nauczę się.
Nie rozmawiam po angielsku? Jeszcze nie umiem, nauczę się.

Jestem promotorem takiego założenia które mówi:

“Nastaw się na permanentny wzrost w ważnych dla Ciebie obszarach, a będziesz bardziej szczęśliwy i spełniony”.

Możemy zadać sobie pytanie, czy postęp i rozwój daje szczęście, czy to tylko manipulacja trenerów i autorów poradników, aby wyłudzić pieniądze na książki i szkolenia?

Odkrywanie siebie może być powodem szczęścia. 

Permanentny rozwój związku, może być powodem szczęścia.

Robienie kariery sportowej, może być powodem szczęścia.

Nastawienie na postęp w byciu ekspertem w swojej pracy – może być powodem szczęścia.

To my dokonujemy wyboru, co dla nas jest szczęściem.

Brak rozwoju osobowego, stagnacja w pracy, bierność w związku, zamrożenie emocjonalne – nie musi być powodem do nieszczęścia i obniżonego nastroju. To my definiujemy, co nas uszczęśliwia.

Nastawienie na przeżycie lub przetrwanie dla większości ludzi to cel życia, i nie ma w tym nic złego. Życie jest najcenniejsze. Nie każdy chce i musi osiągać sukces definiowany przez obecna czasy i kulturę.

Każdy może osiągać swój własny sukces, cokolwiek to jest.

Jednak jakość życia, jest inna kiedy tylko trwamy i przeżywamy, a zupełnie inna kiedy nastawiamy się na postęp i wzrost w ważnych dla nas obszarach.

Wychowałem się w biedzie, rodzinie dysfunkcyjnej z alkoholem w roli głównej. Większość mojej rodziny żyje schematami wgranymi przez pierwotne środowisko.

Te główne schematy to przetrwanie, prosta przyjemność, utrzymanie tego co jest, nie wychylanie się, ostrożność, brak celów, planów, brak rozwoju. 

Schematy pochodzące z rodzin biednych – powodują biedę w następnym pokoleniu.

Schematy w postaci przekonań – nie wychylaj się, nie cwaniakuj, nie podskakuj – powodują nastawienie stałość i stagnację.

Ja jestem nastawiony na postęp, nie wiem gdzie będę za 5 lat, ale wiem, gdzie byłem 20-30 lat temu i co osiągnąłem dzięki nastawieniu na wzrost.

Zatem, co Ciebie powstrzymuje przed osiągnięciem sukcesu?

Jakim Ty kierujesz się w życiu nastawieniem?

Postęp, rozwój i wzrost czy status quo, stagnacja, utrzymywanie tego co jest za wszelką cenę?

Uściski, Sławek

 

 

 

Kategorie
trening mentalny sportowców i trenerów

Potęga koncentracji sportowca

“Wielki wojownik, to zwykły człowiek z laserowym skupieniem” – Bruce Lee

Podcast (fragment kursu audio Trening umysłu sportowca):

 

 

Skupienie to uwaga nakierowywana poprzez wyznaczanie celów, motywację do ich osiągnięcia oraz trwanie w działaniu.

Jeśli masz cele i pragnienie, podjąłeś zobowiązania, to nie pozwalasz innym ludziom i sytuacjom zakłócić Twojej wizji i chęci działania. Bardzo łatwo porządkuje Ci się działania, ogarnia dzień i ustala priorytety. Koncentracja na wizji do której zmierzasz pomaga Ci kierować energię na Twoje cele.

Koncentracja, ten stan emocjonalny, ta wyższa umiejętność człowieka jest zbawienna w sporcie. To dar skupienia myśli tylko na jednym zadaniu w danej chwili.

Odcięcie się od świata zewnętrznego i poświęcenie uwagi oraz wszystkich sił życiowych tylko dla osiągnięcia zamierzonego rezultatu.

Koncentracja jest kluczem do sukcesu we wszystkich aspektach życia, tym bardziej w sporcie.

Im bardziej umiesz się skoncentrować, tym szybciej oraz wydajniej będziesz mógł trenować. Toczyć walki i wychodzić z nich zwycięsko nawet w trudnych sytuacjach. Będziesz dostrzegał i wykorzystywał szczegóły niezauważane przez innych.

Rozwijając swoją siłę koncentracji, będziesz miał dobre rozeznanie w potrzebnych Ci sytuacjach.

Gdy umysł osiągnie odpowiedni poziom koncentracji, nastąpi duży przyrost formy. Dzięki koncentracji Twój umysł da Ci spokój i opanowanie.

A spokój umysłu da Ci mistrzostwo i spowoduje spełnienie wszystkich marzeń i celów.

Każdego dnia znajdź chwilkę, aby się skoncentrować i pomyśleć. Poświęć tylko 5 minut dla siebie. Odłóż wszystko, zatrzymaj się, odpręż, rozluźnij się. Skoncentruj się na tym, co jeszcze zostało do zrobienia, co już zrobiłeś, w którym miejscu się teraz znajdujesz. To przyniesie Ci spokój duszy.

Spokój jest największym przejawem siły sportowca. To, co odróżnia mistrzów od przeciętnych, to właśnie umiejętność koncentracji w gorączkowych chwilach pojedynków.

Wystarczy spojrzeć. Tak jak już pisałem w książce „Zburzę ten mur”, ludzie silni i pełni mocy to ludzie spokojni i opanowani.

Są tacy, ponieważ mają swoją misję, mają cel, do którego dążą i żadna porażka ich nie załamie. Spokój jest oznaką wiary w siebie, a agresja i ataki to oznaka strachu i niższego poczucia wartości.

Aby być skoncentrowanym, spróbuj też techniki mówienia do siebie lub techniki tekstów motywacyjnych. Spróbuj formułki: „Bądź spokojny, pamiętaj, że Bóg jest z tobą” lub „Jestem teraz spokojny i skupiony, czuję się silny i zwyciężę, gdyż jestem lepszy”.

Powtarzaj je codziennie tak często, jak tylko możesz. Przyniesie Ci to uczucie spokoju, tak potrzebnego w przełomowych momentach.

Na czym więc się skoncentrować?

Proponuję koncentrację na zasadach osiągania sukcesu, celu zasadniczym i woli wygrywania jeśli chodzi o mental, a skoncentrowanie na codziennych treningach i działaniach – jeśli chodzi o motorykę.

Mądrość i sukces, towarzyszące życiu skoncentrowanemu na zasadach, pochodzą z prawidłowo spisanej misji sportowca.

Jeśli wiesz, czego w życiu chcesz i jesteś nastawiony na rozwój – zawsze to osiągniesz – prędzej czy później.

Dlatego bardzo ważną sprawą jest uczciwe, indywidualne, zgodne z własnymi zasadami i poglądami spisanie misji. Jeżeli twa misja będzie szczera, możesz czuć się bezpiecznie, nawet pośród licznych problemów i ludzi, którzy ignorują zasady, gdyż wiem, że zasady te są ponad ludźmi i ponad okolicznościami.

Zasady są jak dobre mapy, pokazują nam drogę, którą mamy iść. Moc płynąca z życia skoncentrowanego na zasadach jest mocą płynącą z wartości tych zasad.

Nie ograniczają Cię wtedy, tak jak wielu sportowców, ani postawy, ani zdolności, ani zachowania innych ludzi czy porażki i niepowodzenia.

Pamiętaj, że źródłem Twego sukcesu jest koncentracja, płynąca ze spokoju duszy, oraz z przestrzegania zasad, zawartych w misji sportowej walki, staraj się skoncentrować i odpowiednio nastawić, bo są w sporcie dwie możliwości: wygrana i przegrana, o remisach nie wspominam.

Jeśli zdasz sobie sprawę z tej filozofii, że nic gorszego nie może Cię w sporcie spotkać niż przegrana, to zaczniesz walczyć tylko i wyłącznie o zwycięstwo i nic Cię innego nie będzie interesować.

Jeżeli sportowiec uświadomi sobie, że przegraną to on już ma, to może zacznie skupiać się na wygranej?

Przecież przegrać to zawsze można, ale trzeba zawsze walczyć o zwycięstwo.

To niby głupie rozważanie, a jednak tylu zawodników o tym zapomina. Tyle osób jest „z góry” przegranych, że nawet nie potrafią się porządnie skupić.

Zdanie sobie sprawy z tego, że przeciwnik też się boi, pomoże Ci się uspokoić i zaprezentować w jak najlepszej formie.

Siła koncentracji płynie tylko i wyłącznie ze świadomości swojej misji i w siły podjętej dojrzałej decyzji – czego chcesz.

Każdy ma w życiu swoje powołanie, właściwą misję…
(często do odkrycia)

Dlatego nikogo nie można zastąpić ani też powtórzyć niczyjego życia. Jesteś jedyną i niepowtarzalną istotą. Zatem zadanie dla każdego z nas, jak i szansa jego wypełnienia, są niepowtarzalne. Więc jeżeli prześpisz bądź zlekceważysz swą szansę, może się ona już więcej nie powtórzyć.

Może właśnie sport zadecyduje o Twojej przyszłej wielkości bądź przeciętności. Nie dowiesz się, dopóki nie spróbujesz (minimum około 24 miesięcy) robienia wszystkiego z regułami osiągania sukcesu.

Są momenty w życiu każdego sportowca, kiedy musi postawić wszystko na jedną kartę – wszystko albo nic. Tylko dobra koncentracja pomoże Ci przejść przez szczeble rozwoju i poziomów sportowych, czyli od przeciętności do gwiazdorstwa.

Bądź jak tygrys, który długo się koncentruje, magazynuje energię. A gdy przychodzi moment, ze wszystkich sił i z wielką furią wykorzystuje ją, aby dopaść celu.

Często liczą się ułamki sekund, jeden trening lub sekunda dłuższej koncentracji. Tygrys albo się skoncentruje i złapie pożywienie, albo umrze z głodu.

Pamiętaj: Masz wielkie możliwości i tylko Ty możesz je wykorzystać, ale i tylko Ty możesz je zniszczyć…

Koncentrację daje muzyka, kilka głębokich wdechów, wyciszenie myśli, patrzenie w jeden punkt przez kilka minut. Możesz wykorzystać oczywiście kotwice do odpalenia stanu koncentracji. To bardzo ważny element charakteru wielkich sportowców.

Koncentracje daje życie w Tu i Teraz. Bycie obecnym i świadomym chwili, która właśnie jest.

Jak bardzo jesteś skoncentrowany na karierze sportowej?

Co chcesz zmienić w swoim podejściu?

Koncentracja umysłu na pozytywnych rezultatach, na tym aby wyjść na zawody po zwycięstwo jest kluczem sukcesu.

Nie wolno Ci od dzisiaj wychodzić na pojedynek po to, by się nie ośmieszyć lub nie skompromitować, gdyż to na czym się skupiasz, taką przyjmujesz postawę, energię oraz wolę zwycięstwa.

Koncentracja musi być na tym, abyś wyszedł pełen energii, skupienia oraz woli wygranej, gdyż to wyzwoli wszystkie Twoje zasoby, które będą Cię w tym wspierać.

Mistrz skupia się na tym, aby być najlepszą wersją siebie w danej chwili. Nigdy, przenigdy się

nie poddaje, nie odpuszcza i do końca trzyma koncentrację na zwycięstwie.

Jak utrzymać koncentrację podczas zdarzenia sportowego?

Bądź obecny.

Bądź obecny w Tu i teraz.

Bądź przytomny i skupiony w danej chwili która jest.

Skup się kolejnym – odbiciu, uderzeniu, sekundzie, metrze, kopnięciu, rzucie, ciosie, treningu, pojedynku, zawodach, turnieju – nie mainnego życia sportowca.

Uściski dla Ciebie, rozwijaj się, Sławek