Sukces to energia!

Na naszej planecie istniejesz tylko dzięki temu, że Twoje cząsteczki się ciągle poruszają. Zawsze.

Ruch to życie.

Biliony komórek Twojego ciała żyją, tam jest ciągły ruch, wymiany, reakcje, oddziaływanie. Zawsze. Jak kiedyś umrzesz, to oznaczać to będzie, że Twoje cząsteczki i atomy przestały się poruszać.

Każdy biznes żyje tylko i wyłącznie dzięki ruchowi Twojemu i zespołu.

Czym więcej ludzi się będzie w nim poruszać, tym więcej energii będzie wytwarzanej i zamienianej na pieniądze.

Energia płynąca z marzeń i z konkretnych celów zamieni się na pieniądze, na przyjaciół i wymarzony styl życia.

Prawo energii trzyma wszechświat przy życiu, to samo dotyczy Twojego biznesu.

Zrozum, że nic się z próżni i bezczynności nie bierze. Jeśli cząstki wody są zamrożone, to się nie poruszają, tylko drgają, nie ma tam za dużo życia i siły oddziaływania. Te same cząstki podgrzane do wysokiej temperatury, potrafią poruszać lokomotywę ważącą tony, choć to tylko cząstki wody!

Twoja energia będzie kluczem do Twojego życia i do biznesu, lecz musi być odpowiednia temperatura w Twoim podejściu i pasji.

Cząstki podgrzane ruszają się szybko, zderzając ze sobą i przekazują tę energię innym cząsteczkom, które uderzają w innych, przekazując im energię… coś Ci to przypomina w biznesie?

Jesteś w stanie poruszyć dużo więcej niż lokomotywę, o ile będziesz płonął tym, co promujesz. To jest prawo fizyki, a nie moja ideologia, cząstki ostudzone drgają, ale stoją w miejscu, tworząc ciało stałe, cząstki podgrzane szaleją i zmieniają świat.

Na słońcu wrze i dlatego możliwe jest to, że teraz czytasz moje słowa, bo bez energii słońca, która dociera na Ziemię, nie byłoby możliwe życie.

Przyjacielu, bądź słońcem dla siebie, bądź słońcem dla swojej grupy, dla swoich marzeń i pragnień.

Do współpracy z zespołem będziesz potrzebował różnych energii. Energia płynąca z serca daje empatię i ludzką twarz. To jest Twoje wewnętrzne ciepło i opieka nad ludźmi. Taka energia jest potrzebna, aby zbudować ciepłe i serdeczne relacje.

Ludzie muszą się dobrze czuć w Twoim towarzystwie. Tylko wtedy, kiedy słuchacz lubi prezentera, szansa na współpracę wynosi ponad osiemdziesiąt procent.

Związki z ludźmi to najważniejsza rzecz w tym biznesie, a serce na pewno pomaga widzieć w ludziach ludzi.

Druga energia potrzebna do budowania zespołów jest to energia męska.

To stanowczość, konkretność, profesjonalizm, dynamika i power.

To biznesowa energia liderów i przywódców, charyzmatycznych mówców i motywatorów.

Przy tym modelu jest niezbędna, bo samą energią kobiecą, energią serca nie zapanujemy nad grupą i nie będzie autorytetu. Musi być jak zawsze balans.

Zbyt wielka energia męska tyranizuje grupę i lider robi się takim „dyktatorem”, co nie buduje więzi.

Dobrą stroną energii męskiej jest stanowczość i pewność siebie. Sama energia serca jest za miękka i za delikatna, aczkolwiek część ludzi dołączy do takiej osoby.

To samo dotyczy energii męskiej, część ludzi słabszych będzie podążała za ostrym i wymagającym liderem.

Historia sukcesu pokazuje, że wszystko ma zawsze swoje dobre strony, nasze jakieś niedobory są uzupełnione innymi zaletami, dlatego każdy może wybrać sobie zespół czy lidera, do którego dołącza.

Ważne jest, abyś pracował świadomie nad zarządzaniem energią. Jest czas, kiedy warto wejść z energię serca, a jest czas na konkretne działania i słowa.

Lider jest elastyczny.

Jako mówca na scenie powinieneś mówić do ludzi sercem, na przemian z energią męską. To samo dotyczy spotkań, prezentacji czy szkoleń. Jednostajność zanudza. W tym modelu na pewno potrzebujesz obu energii. Jeśli nie wiesz, jak je trenować, napisz do mnie, to pomogę Ci podnieść ich poziomy lub osłabić te dominujące.

Energia męska:
  • Głos stanowczy, głośny, konkretny, energiczny. Mimika twarzy dość poważna, wzrok dający poznać, że nie żartujesz. Gesty ciała dynamiczne, ostre, szybkie i wyraźne ruchy. Słowa konkretne, stanowcze typu „żeby było jasne”, „powiem to tylko raz”, nie ma możliwości”, „jestem absolutnie pewien” itp.
Energia serca:
  • Głos ciepły, delikatny, nie za głośny, mówisz coś od serca, łagodnie i spokojnie. Mimika twarzy spokojna, przyjacielska, po wzroku dajesz poznać, że jesteś przyjacielem. Gesty spokojne, delikatne, otwarte. Język miłości, zrozumienia, serdeczności typu „to wspaniałe przedsięwzięcie”, „cudowni ludzie”, „jesteście kochani”, „na spokojnie przemyślcie” itp.

Przemyśl, w jakich sytuacjach potrzebujesz energii serca?

A kiedy warto wejść w energię męską?

Etapy bycia liderem zespołu dzielą się także na pewne odcinki, których zawsze uczyłem.

Jeśli spotykasz się z modelem biznesu, gdzie rynek zdobywa się poprzez promowanie i spotkania, mając wizję przyszłości, zawsze chcesz mieć grupę.

To marzenie każdego uczestnika tego modelu. Chcesz mieć pieniądze, grupę, sławę i prestiż. Każdy chce to mieć, ale to pierwszy syndrom budowania zespołów, początkowy etap ewolucji rozwoju lidera. Mieć.

Drugi etap i przejście wyżej to być z grupą, tworzyć i angażować się w jej rozwój.

Kiedy zrozumiesz, co jest ważnego w tym biznesie, przejdziesz na ten etap szybko, możliwe że po przeczytaniu tej książki. Każdy chce mieć zespół, ale tylko minimalny procent tych wszystkich budujących ludzi zarabia dużo.

Ci liderzy, którzy chcą być z zespołem, zarabiają więcej, osiągają dobre poziomy kariery – to drugi etap rozwoju, już dojrzalsze podejście do projektu i partnerów.

Jednak to nie ostatni szczebel, bo jest coś, co sprawia, że są liderzy, którzy stają się legendą danej dziedziny i branży. Stają się bardzo bogaci i sławni, posiadają olbrzymi autorytet i charyzmę.

Być dla zespołu

Tym etapem ewolucji rozwoju lidera jest poziom świadomości, gdy dojrzewa on do tego, aby być dla zespołu.

Tak, to jest przywództwo i klasa sama w sobie. Do takiego poziomu dochodzą jednostki.

Przez całe moje biznesowe życie i podczas współpracy w tym modelu ekonomii, z moich liderów do tego poziomu dojrzało nie więcej niż dziesięć osób, a wśród upline spotkałem jedną, może dwie osoby na tym etapie ewolucji menedżera.

Zauważyłem, że większość ludzi nie przekracza etapu „mieć zespół”, a etap „być dla zespołu” przekracza naprawdę garstka topowych liderów.

Mimo iż kilkadziesiąt lat istnieje taki kanał dystrybucji towarów i usług, a większość top menedżerów dokładnie jest na etapie „być dla”, to gdzieś jeszcze brakuje świadomości, że tylko taka postawa i nastawienie powodują trwały sukces.

Trzeba zainwestować w siebie czas i zdobyć kompetencję, aby dobrze służyć sobie i swojej firmie poprzez współpracę z innymi ludźmi.

Na jakim etapie ewolucji lidera Ty jesteś?

Co zrobisz, aby przejść do „być dla”?

Pozdrawiam, Sławek

 

Udostępnij:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecane artykuły

PIRAMIDA SUKCESU – John Wooden

John Wooden (14 października 1910 – 4 czerwca 2010) – był legendą koszykówki i trenerem na UCLA. Nazywano go „Czarodziejem Westwood”, ponieważ poprowadził UCLA do

Zapisz się do newslettera​​

i otrzymuj informacje i nowych artykułach na blogu, szkoleniach i publikacjach, które pomogą Ci kształtować Twoją przyszłość.