Kategorie
emocje

Plastyczność umysłu – szansa na nowe życie

Lęk ma taki sam wpływ na nasze ciała jak stres, ponieważ pobudza autonomiczny układ nerwowy, prowadząc do gwałtownego uwalniania adrenaliny i kortyzolu – „hormonów stresu”. 

Zbyt dużo adrenaliny może zwiększyć ryzyko zawału serca i udaru mózgu; zbyt dużo kortyzolu może wpływać na nasze zdrowie na wiele sposobów – w tym zwiększając poziom cukru we krwi, hamując układ odpornościowy i zwężając naczynia krwionośne.

Kiedy te hormony są uwalniane do krwiobiegu, wątroba wytwarza więcej glukozy, co zapewnia energię do aktywacji naszego mechanizmu walki lub ucieczki, ostatecznie prowadząc do wzrostu ciśnienia krwi, częstości akcji serca i poziomu cholesterolu, z których wszystkie zaburza nasz układ odpornościowy, poziom energii i sen.

Możemy medytować i programować umysł specjalnymi ćwiczeniami kodującymi, aby przeciwdziałać „reakcji stresowej” prowadzącej do obniżenia ciśnienia krwi, częstości akcji serca i zużycia tlenu. (badania naukowe potwierdzają skuteczność)

Powoduje również bardziej stopniową zmianę w mózgu, w której medytacja naprawdę działa magicznie, wywołując szereg zmian fizjologicznych, które tworzą znoszącą stres „reakcję relaksacyjną”, którą można zobaczyć w obrazowaniu MRI.

Głęboko w układzie limbicznym mózgu znajdują się dwa jądra wielkości migdałów zwane ciałem migdałowatym – zasadniczo maleńkie chipy przetwarzające, które zarządzają naszymi zmysłami, wspomnieniami, decyzjami i nastrojem. 

Jeśli chodzi o to, jak reagujemy na życie i wyrażamy siebie, to tutaj wszystko się dzieje. Ciało migdałowate to nasz emocjonalny termostat.

Podobnie jak w przypadku wszystkich termostatów, ciało migdałowate jest podatne na działanie pewnych sił – w tym przypadku niepokoju – od spokojnego, racjonalnego, opanowanego nastroju po stan nadmiernie reaktywny i pełen niepokoju. 

Im więcej odczuwamy niepokoju, tym bardziej nieproporcjonalna i irracjonalna jest reakcja ciała migdałowatego. I tak, nieświadomie, uczymy ciało migdałowate, aby przestało się regulować.

Co więcej, efekt ciągłego niepokoju może zmienić strukturę i ścieżki nerwowe naszego mózgu – proces zwany neuroplastycznością

Mózg zostaje przeprogramowany przez doświadczenia, którym nieustannie jest poddawany. Z tego wynika, że ​​medytacja i programy mentalne miały by odwrotny, korzystniejszy skutek.

Badania z użyciem skanów MRI pokazują, że ciało migdałowate kurczy się w odpowiedzi na praktykę medytacji i ćwiczeń relaksacyjnych.

Gdy ciało migdałowate zmniejsza się, kora przedczołowa – obszar mózgu odpowiedzialny za naszą świadomość – staje się grubszy. 

Medytując, możemy zwiększyć naszą zdolność radzenia sobie z lękiem. 

Im częściej ćwiczymy tę umiejętność, tym bardziej budujemy odporność psychiczną.

Zaburzenia lękowe charakteryzują się ogólną cechą nadmiernego strachu (reakcja emocjonalna na postrzegane lub realne zagrożenie) i / lub lęku (niepokój o przyszłe zagrożenie) i mogą mieć negatywne konsekwencje behawioralne i emocjonalne. Istnieje kilka możliwych do zdiagnozowania zaburzeń lękowych.

Lęk uogólniony – martwienie się o rzeczy w życiu codziennym. 

Lęk społeczny – obawa przed negatywną oceną w sytuacjach społecznych. Lęk przed separacją – lęk przed rozstaniem z domem lub ukochaną osobą. 

Zespół lęku napadowego – ataki paniki, które pojawiają się bez ostrzeżenia w dowolnej liczbie sytuacji. 

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne – obsesja lub przymus powtarzania pewnych zachowań lub rytuałów.

Dzięki medytacji, ćwiczeniom mentalnym – i zrozumieniu oszukańczej natury lęku i tego, co robi z umysłem – nauczysz się rozpoznawać wyzwalające myśli. Stamtąd możesz pracować nad znalezieniem różnych sposobów obejścia tych mentalnych wzorców i uniknięciem ponownego wpadnięcia w „pułapkę”.

Medytacja nie jest strategią szybkiego rozwiązania; wymaga długoterminowego podejścia, lecz ćwiczenia mentalne mają natychmiastowe osiągi w programowaniu nowych ścieżek umysłowych.

Jeśli odczuwasz silny lęk lub jeśli zdiagnozowano u Ciebie zaburzenie lękowe, zawsze porozmawiaj z lekarzem, aby omówić dostępne opcje i dowiedzieć się, jak uczynić medytację elementem ogólnego programu leczenia.

A tym czasem zatrzymaj się na chwile, nic nie rób, znajdź czas dla siebie:

Uściski, Sławek

 

Kategorie
ćwiczenia przemiany osobistej

Aparat słowny i słowo “muszę”…

Temat w audio:

 

Bardzo ciekawym narzędziem do programowania sposobu myślenia jest słowo muszę.

Rodzi ono pewną presję, ponieważ jeśli musisz, to tak jakbyś nie dawał sobie wyboru, a Ty masz wybór. Musisz tylko jeść (by żyć), pić (by żyć) i spać (by żyć) a reszty nie musisz, więc to tak naprawdę tylko kilka rzeczy, które musisz.

Nie musisz mieć dachu nad głową – możesz mieszkać pod mostem.

Nie musisz mieć samochodu – możesz jeździć komunikacją.

Nie musisz mieć pracy – możesz utrzymywać się w innych sposób.

Nie musisz… nie musisz…nie musisz…

Muszę zrobić prezentację. Nie, wcale nie musisz. Możesz chcieć zrobić prezentację.

Muszę zrobić obiad. Nie, możesz chcieć zrobić obiad.

Muszę być niezależny finansowo. Nie, możesz chcieć być niezależny finansowo.

Muszę z kim być, bo sam nie umiem żyć. Nie, możesz z kimś być w związku, ale nie musisz. Samemu też jest fajnie.

Muszę mieć dużo pieniędzy. Nie, nie musisz, ale możesz mieć. Z małymi pieniędzmi da się szczęśliwie żyć, o ile będziesz dobrze zarządzał kosztami.

 

Jeśli za mocno zaprogramujesz się na słowo muszę, możesz czuć presję i wieczne niezadowolenie.

Słowo “muszę” – powoduje życie w obszarze hiperkompensacji – czyli wiecznego udowadniania swojej wartości i życie w sporej presji. Niektóre typy osobowości to lubią.

Hiperkompensacja to “nakaz” udowadnia i pogoni, bo “musisz”.

Wzorzec “muszę być”, “muszę mieć” – może powodować brak odczuwania szczęścia i spełnienia, o ile to, co musisz jeszcze nie występuje i nie jesteś w jego posiadaniu.

Jeśli sterownik “muszę mieć, muszę być” – przejmuje zarządzanie osobowością i staje się centralną jednostką napędową – relaks, spokój – będzie rzadkim gościem w życiu.

Muszę być milionerem – to stworzenie sobie silnej zależności odczuwania spełnienia i szczęścia od ilości pieniędzy. Ten sterownik powoduje niezadowolenie i stres, presje – jeśli nie mamy miliona.

Jeżeli rządzi reguła bycia wartościowym i pewnym siebie człowiekiem  to “bycie milionerem” – może ona spowodować złe życie emocjonalne i zgliszcza w innych obszarach życia – jeżeli tego miliona nie będzie, lub dopóki go nie będzie. 

A co, jeśli nigdy nie będziesz milionerem? A uzależniasz szczęście i dobry nastrój od bycia milionerem?

 

Zbyt silne programowanie na muszę może powodować parcie na nieetyczny sukces, wyścig szczurów, presję na ludzi i otoczenie, zbyt silne emocje.

Na co zatem się nastawić? 

Sprawdź, czy “chcę” nie powoduje lepszej motywacji, emocji.

Chcę być niezależny finansowo… – Co czujesz? 

Chcę mieć wspaniałą atmosferę rodzinną… Co czujesz?

Chcę się rozwijać i robić karierę… Co czujesz?

Chcę doceniać każdy dzień życia… Co czujesz?

Chcę być pewna siebie i realizować swoje marzenia oraz plany… Co czujesz?

Chcę mieć partnera… Co czujesz?

Chcę mieć zdrowe ciało… Co czujesz?

Nie musisz… możesz chcieć. Zrozum różnicę.

Naprawdę nie musisz.

Zadanie:

Napisz w spokoju kilka przekonań, co tak naprawę w swoim życiu musisz, bez czego na pewno sobie nie poradzisz.

………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

Czy da się być szczęśliwym mimo braku w Twoim życiu tego co musisz ?

Czy możesz mimo braku tego co musisz, mieć poczucie wartości, być dumnym z tego kim jesteś?

Skoro jest parę spraw, które warto “musieć” robić i jesteś człowiekiem, który “musi”, to jakie będą to sprawy?

Co musisz w swoim życiu? Co jest punktem honoru i pragniesz tego z całego serca?

  • Muszę……………………………………………
  • Muszę……………………………………………
  • Muszę……………………………………………
  • Muszę……………………………………………

 

Powiedz sobie – „muszę to zrobić…” i co czujesz? Mobilizuje Cię to? 

Bardzo ważne jest to, żebyś chciał i miał motywację do tego, żeby wszystko co czujesz że musi być zrobione, było zrobione bez wymówek ale z chęcią.

Uściski, Sławek