Kategorie
biznes rekomendacyjny

Energia lidera

Sukces to energia!

Na naszej planecie istniejesz tylko dzięki temu, że Twoje cząsteczki się ciągle poruszają. Zawsze.

Ruch to życie.

Biliony komórek Twojego ciała żyją, tam jest ciągły ruch, wymiany, reakcje, oddziaływanie. Zawsze. Jak kiedyś umrzesz, to oznaczać to będzie, że Twoje cząsteczki i atomy przestały się poruszać.

Każdy biznes żyje tylko i wyłącznie dzięki ruchowi Twojemu i zespołu.

Czym więcej ludzi się będzie w nim poruszać, tym więcej energii będzie wytwarzanej i zamienianej na pieniądze.

Energia płynąca z marzeń i z konkretnych celów zamieni się na pieniądze, na przyjaciół i wymarzony styl życia.

Prawo energii trzyma wszechświat przy życiu, to samo dotyczy Twojego biznesu.

Zrozum, że nic się z próżni i bezczynności nie bierze. Jeśli cząstki wody są zamrożone, to się nie poruszają, tylko drgają, nie ma tam za dużo życia i siły oddziaływania. Te same cząstki podgrzane do wysokiej temperatury, potrafią poruszać lokomotywę ważącą tony, choć to tylko cząstki wody!

Twoja energia będzie kluczem do Twojego życia i do biznesu, lecz musi być odpowiednia temperatura w Twoim podejściu i pasji.

Cząstki podgrzane ruszają się szybko, zderzając ze sobą i przekazują tę energię innym cząsteczkom, które uderzają w innych, przekazując im energię… coś Ci to przypomina w biznesie?

Jesteś w stanie poruszyć dużo więcej niż lokomotywę, o ile będziesz płonął tym, co promujesz. To jest prawo fizyki, a nie moja ideologia, cząstki ostudzone drgają, ale stoją w miejscu, tworząc ciało stałe, cząstki podgrzane szaleją i zmieniają świat.

Na słońcu wrze i dlatego możliwe jest to, że teraz czytasz moje słowa, bo bez energii słońca, która dociera na Ziemię, nie byłoby możliwe życie.

Przyjacielu, bądź słońcem dla siebie, bądź słońcem dla swojej grupy, dla swoich marzeń i pragnień.

Do współpracy z zespołem będziesz potrzebował różnych energii. Energia płynąca z serca daje empatię i ludzką twarz. To jest Twoje wewnętrzne ciepło i opieka nad ludźmi. Taka energia jest potrzebna, aby zbudować ciepłe i serdeczne relacje.

Ludzie muszą się dobrze czuć w Twoim towarzystwie. Tylko wtedy, kiedy słuchacz lubi prezentera, szansa na współpracę wynosi ponad osiemdziesiąt procent.

Związki z ludźmi to najważniejsza rzecz w tym biznesie, a serce na pewno pomaga widzieć w ludziach ludzi.

Druga energia potrzebna do budowania zespołów jest to energia męska.

To stanowczość, konkretność, profesjonalizm, dynamika i power.

To biznesowa energia liderów i przywódców, charyzmatycznych mówców i motywatorów.

Przy tym modelu jest niezbędna, bo samą energią kobiecą, energią serca nie zapanujemy nad grupą i nie będzie autorytetu. Musi być jak zawsze balans.

Zbyt wielka energia męska tyranizuje grupę i lider robi się takim „dyktatorem”, co nie buduje więzi.

Dobrą stroną energii męskiej jest stanowczość i pewność siebie. Sama energia serca jest za miękka i za delikatna, aczkolwiek część ludzi dołączy do takiej osoby.

To samo dotyczy energii męskiej, część ludzi słabszych będzie podążała za ostrym i wymagającym liderem.

Historia sukcesu pokazuje, że wszystko ma zawsze swoje dobre strony, nasze jakieś niedobory są uzupełnione innymi zaletami, dlatego każdy może wybrać sobie zespół czy lidera, do którego dołącza.

Ważne jest, abyś pracował świadomie nad zarządzaniem energią. Jest czas, kiedy warto wejść z energię serca, a jest czas na konkretne działania i słowa.

Lider jest elastyczny.

Jako mówca na scenie powinieneś mówić do ludzi sercem, na przemian z energią męską. To samo dotyczy spotkań, prezentacji czy szkoleń. Jednostajność zanudza. W tym modelu na pewno potrzebujesz obu energii. Jeśli nie wiesz, jak je trenować, napisz do mnie, to pomogę Ci podnieść ich poziomy lub osłabić te dominujące.

Energia męska:
  • Głos stanowczy, głośny, konkretny, energiczny. Mimika twarzy dość poważna, wzrok dający poznać, że nie żartujesz. Gesty ciała dynamiczne, ostre, szybkie i wyraźne ruchy. Słowa konkretne, stanowcze typu „żeby było jasne”, „powiem to tylko raz”, nie ma możliwości”, „jestem absolutnie pewien” itp.
Energia serca:
  • Głos ciepły, delikatny, nie za głośny, mówisz coś od serca, łagodnie i spokojnie. Mimika twarzy spokojna, przyjacielska, po wzroku dajesz poznać, że jesteś przyjacielem. Gesty spokojne, delikatne, otwarte. Język miłości, zrozumienia, serdeczności typu „to wspaniałe przedsięwzięcie”, „cudowni ludzie”, „jesteście kochani”, „na spokojnie przemyślcie” itp.

Przemyśl, w jakich sytuacjach potrzebujesz energii serca?

A kiedy warto wejść w energię męską?

Etapy bycia liderem zespołu dzielą się także na pewne odcinki, których zawsze uczyłem.

Jeśli spotykasz się z modelem biznesu, gdzie rynek zdobywa się poprzez promowanie i spotkania, mając wizję przyszłości, zawsze chcesz mieć grupę.

To marzenie każdego uczestnika tego modelu. Chcesz mieć pieniądze, grupę, sławę i prestiż. Każdy chce to mieć, ale to pierwszy syndrom budowania zespołów, początkowy etap ewolucji rozwoju lidera. Mieć.

Drugi etap i przejście wyżej to być z grupą, tworzyć i angażować się w jej rozwój.

Kiedy zrozumiesz, co jest ważnego w tym biznesie, przejdziesz na ten etap szybko, możliwe że po przeczytaniu tej książki. Każdy chce mieć zespół, ale tylko minimalny procent tych wszystkich budujących ludzi zarabia dużo.

Ci liderzy, którzy chcą być z zespołem, zarabiają więcej, osiągają dobre poziomy kariery – to drugi etap rozwoju, już dojrzalsze podejście do projektu i partnerów.

Jednak to nie ostatni szczebel, bo jest coś, co sprawia, że są liderzy, którzy stają się legendą danej dziedziny i branży. Stają się bardzo bogaci i sławni, posiadają olbrzymi autorytet i charyzmę.

Być dla zespołu

Tym etapem ewolucji rozwoju lidera jest poziom świadomości, gdy dojrzewa on do tego, aby być dla zespołu.

Tak, to jest przywództwo i klasa sama w sobie. Do takiego poziomu dochodzą jednostki.

Przez całe moje biznesowe życie i podczas współpracy w tym modelu ekonomii, z moich liderów do tego poziomu dojrzało nie więcej niż dziesięć osób, a wśród upline spotkałem jedną, może dwie osoby na tym etapie ewolucji menedżera.

Zauważyłem, że większość ludzi nie przekracza etapu „mieć zespół”, a etap „być dla zespołu” przekracza naprawdę garstka topowych liderów.

Mimo iż kilkadziesiąt lat istnieje taki kanał dystrybucji towarów i usług, a większość top menedżerów dokładnie jest na etapie „być dla”, to gdzieś jeszcze brakuje świadomości, że tylko taka postawa i nastawienie powodują trwały sukces.

Trzeba zainwestować w siebie czas i zdobyć kompetencję, aby dobrze służyć sobie i swojej firmie poprzez współpracę z innymi ludźmi.

Na jakim etapie ewolucji lidera Ty jesteś?

Co zrobisz, aby przejść do „być dla”?

Pozdrawiam, Sławek

 

Kategorie
biznes rekomendacyjny przywództwo

Być liderem? Tak, ale nie ma drogi na skróty.

Zawsze TY pierwszy

Poznałem już tę zasadę na swojej skórze, nie mogę pomóc nikomu innemu, jeśli najpierw nie pomogłem sobie.

Tak, potrzebny jest w budowaniu zespołów zdrowy egoizm.

W samolocie jest prosta instrukcja zakładania masek tlenowy, zauważyłeś? Najpierw dorosły zakłada sobie, potem dziecku. Zgadza się? Zrozumiałem to przesłanie doskonale, budując własne zespoły.

Kiedy ja odnosiłem sukcesy jako pierwszy, dawało to niesamowitą siłę moim partnerom, można powiedzieć, że ja przecierałem szlaki i swoim przykładem pokazywałem, że się da.

Obecnie ten lider, który ma większe sukcesy, ma większą siłę wpływu na innych.

W budowaniu zespołów biznesowych, gdzie to pieniądze odgrywają kluczową rolę, czasem wystarczy pokazać konto, aby ktoś inny już wiedział, czy warto to robić.

Jednak zawsze będę trwał w przekonaniu, że w projektach biznesowych nie chodzi tylko o rejestrację, tylko o to, co zamierzam dalej zrobić z narzędziem, które mam do dyspozycji.

Ktoś pokazuje pieniądze z bardzo prostej przyczyny: to ilość spotkań, przepracowanych godzin stworzyła te pieniądze. Powtórzenie tego i wejście na ten sam poziom oznacza przebycie podobnej drogi, czyli ciężką pracę.

I nie tylko o pieniądze chodzi, ale o to, co chcesz za nie mieć, w jaki sposób mają Ci służyć. Udokumentowane możliwości finansowe, pomagają tylko uwiarygodnić system księgowy danego projektu, co wcale nie oznacza, że ten projekt działa zgodnie z Twoimi wartościami oraz że będziesz się dobrze czuł promując daną ideę.

Kiedy będąc liderem, ja nie odnosiłem sukcesów jako pierwszy, grupa traciła energię i po jakimś czasie przestawała istnieć. Dlatego, skoro zapada decyzja o promowaniu i działaniu, warto angażować się na sto procent i z pełną parą, bo wszystko się duplikuje.

Prawo „Ty pierwszy” odnosi się do wszystkiego w takim modelu współpracy.

Nikt w Twoim zespole nie będzie robił tego, czego Ty nie robisz.

Nie można nauczyć innych tego, czego sam nie potrafisz zrobić.

Zasada „Ty pierwszy” to najpotężniejsza niewidzialna siła działająca w zespołach. Każdy patrzy na lidera, ale na pewno nie na to, co mówi, a głównie na to, co robi.

To prawo jest „okrutne” dla wszystkich tych, którzy wierzą, że uda im się zarobić, wciągnąć, namówić, zrobić karierę bez dużego wkładu własnej pracy.

Kiedy zarejestrowała się do mojego zespołu gwiazda futbolu, była szansa na to, że wejdziemy w fajne środowisko ludzi przedsiębiorczych, o silnym charakterze i umiejących osiągać cele.

Już na pierwszym spotkaniu okazało się, że nasz gwiazdor przedstawiał swoje widzenie współpracy mówiąc do innych na spotkaniu: „Słuchajcie, to prosty biznes, wystarczy tylko dwóch, a Sławek resztę za nas zrobi, no nie da się prościej zarabiać kasy”.

Wiedziałem już, że to koniec współpracy z nim. Taka postawa od razu uwidacznia podejście – zero szkoleń, zero działania, zero pracy od siebie.

Zasada „Ty pierwszy” od razu pokazuje, co będzie dalej: ten, co zaczął budowanie zespołu, już na samym początku spalił temat i wypaczył ideę oraz model biznesu.

Duplikacja to najpotężniejsza niewidzialna energia, od której niemal wszystko zależy.

duplikacja umiejętności to podstawa silnych zespołów

Każdy robi dokładnie to, co „szefowie” grupy i nie ma możliwości oszukania.

Mogę pięknie mówić, szkolić, motywować, ale jeśli nie ma spójności w tym, co mówię i w tym, co robię, żaden zespół nie powstanie i nie utrzyma się długo przy życiu.

Uwielbiam ludzi, którzy wierzą, że wystarczy „trzech” i wszystko dalej pójdzie. Nie wystarczy i nic Ci nie pójdzie. Każdą strukturę i zespół trzeba usamodzielnić, stworzyć kolejnych liderów. Kropka.

Zapamiętaj bezwzględną zasadę biznesów czy budowania zespołów:

Ty pierwszy jesteś na szkoleniach, Ty pierwszy pokazujesz w działaniu, co robić, jak robić.

We wszystkich grupach i zespołach, które przeżywają regresję, zastój, brak energii, zawsze jedną z przyczyn tych zahamowań wzrostu jest siła duplikacji.

Bądź ze sobą szczery, szukasz winnych, że „nie idzie”?

Spójrz w lustro i bardzo szczerze ze sobą porozmawiaj, czy czasem Twój zespół nie jest Twoim odbiciem?

Zawsze do mnie dzwonili liderzy i mówili: „Grupa nie pracuje, nikt nie traktuje tego projektu poważnie, już nie mam siły do nich…” – a przyczyną tej sytuacji była siła duplikacji.

To proste, ten uczestnik zespołu chciał przyłączyć ludzi, aby jemu zrobili „biznes”. Sam nie uczestniczył w konferencjach online, nie pokazywał osobiście prezentacji, jego kalendarz w okresie tygodniowym był praktycznie pusty od zdarzeń dotyczących budowania zespołów.

Na zawsze zapamiętaj, że nie ma szans, by osiągnąć trwałe efekty i sukces kierując się takimi przekonaniami, jak:

  • Wystarczy dwóch, reszta zrobi się sama.
  • Moi kierownicy, liderzy czy upline nie robią, to ja też nie będę.
  • Moja grupa nie pracuje, nie szkoli się, to ja też nie muszę.

Charakterystyką tego modelu pracy jest niesamowicie potężna siła, czyli przejmowanie energii i wiedzy od już działających ludzi. Ci wcześniej zarejestrowani oddziałują na innych ludzi poprzez swoje wartości, postawy i zachowania.

Dlatego biznes budowania zespołów jest tak specyficzny i w dużej mierze opiera się na charakterze ludzi i relacjach między nimi.

Siłą przejścia tej wiedzy, zaangażowania i postaw, od liderów w „dół” do nowo przyjętych partnerów, jest właśnie duplikacja.

Osoby, które dołączają, działają bardzo podobnie do osób już w programie istniejących. Kluczową rolę w tym, czy zespół się rozwija, ma energię do działania, posiada wiedzę, świadomość projektu, odgrywają liderzy.

Osoby w pełni zdecydowane co do działania, czujące sens wdrażania tego projektu, odpowiedzialne i w zupełności samodzielne to świadomi liderzy.

Od nich promieniuje energia na cały zespół. I absolutnie to prawo dotyczy też Ciebie. Aby sprawdzić poziom motywacji i podekscytowanie projektem w całym zespole wystarczy wsadzić „termometr” do ust lidera, prawda?

Nie zauważyłeś jednej rzeczy, że wszyscy odnoszący sukcesy w tym modelu ludzie odczuwają ekscytację tym, co robią? Że jest u nich pewnego rodzaju podniecenie? A wiesz, co powoduje tę ekscytację? Właśnie wizja możliwości.

I z obserwacji oraz własnych doświadczeń jasno wynika, że tylko tam zespoły się tworzą i rozrastają, gdzie jest właśnie ta energia i ekscytacja. To się przelewa na słuchaczy, przenosi i podrywa ich do działania. A wtedy następuje najważniejsza część projektu: siła się duplikuje.

Duplikacja to odpowiedzialność.

Ta cecha jest zawsze najważniejszym czynnikiem ludzi dążących do sukcesu. Bez odpowiedzialności za to, co robisz i kim jesteś nic nie jest możliwe w tym modelu działania.

Wszystko w Twoim zespole zaczyna się od Ciebie i emanuje na innych, stan Twojego zespołu to odbicie Twojego stanu, Twojej energii. Naprawdę tak jest i wiem to dokładnie z autopsji. Moja grupa jest moim lustrem.

Zawsze, gdy patrzyłem na swój zespół, był odbiciem mojego wnętrza, zaangażowania i przekonań.

Jeśli grupa rosła w siłę, oznaczało to, że to ja byłem silny i zdecydowany, ja działałem i tryskałem energią. Jeżeli zespół nie działał, nie rozwijał się, nie było wzrostów, zawsze gdy patrzyłem w lustro, widziałem swoje odbicie w grupie. To ja nie działałem, ja nie miałem energii lub do końca nie angażowałem się tak, jak powinienem.

W budowaniu zespołów siła tkwi w modelowaniu zachowań. Tak, jak Ty się zachowujesz, tak siła duplikacji przeniesie to na cały Twój zespół.

Nigdy nie łudź się, że będzie inaczej. Pieniądze tutaj są olbrzymie, budowanie zespołów daje dużo radości i szczęścia, rozwój i przyjaźń, styl życia i wolność, ale to Ty jesteś wszystkim, co sprawi, że tak będzie…

Ile potrzebujesz jeszcze stracić lat, aby dojrzeć?

Jeśli poszukujesz zespołu w którym możesz osiągać, rozwijać się i zarabiać – poznaj mój projekt Akademie Dyrektorów, może jest nam razem po drodze:

Daj znać, uściski, Sławek

Kategorie
biznes rekomendacyjny

System wartości liderów – czy jest ważny?

Każdy lider ma wartości, na których buduje swój zespół

Pamiętam, jak kiedyś chodziłem po swoim pokoju rozmyślając, co jest dla mnie w życiu ważne. Oczywiście zgodnie z moim profilem osobowości, pierwsza myśl, która się pojawiła w mojej głowie to było bezpieczeństwo.

Od zawsze gdzieś mi go brakowało, czy to w domu rodzinnym, czy w życiu późniejszym. Zawsze kierowałem się tą wartością, co jak się później okazało, miało swoje skutki życiowe i finansowe.

Kiedy nie miałem pieniędzy i żyłem na bieżąco, bałem się i czułem lęk, co może być jutro lub za miesiąc, jak stracę pracę czy coś się stanie. Przez bardzo wiele miesięcy bałem się odejść z pracy etatowej na swoje, gdyż bezpieczeństwo „znanego i przewidywalnego” jest silniejsze niż strach przed nieznanym.

Później, kiedy już własna działalność była rozkręcona, poczucie bezpieczeństwa i tak nie było zaspokojone, gdyż się bałem, że może otworzyć się konkurencja lub zmienić koniunktura.

Uświadomiłem sobie w pewnym momencie, że wartość „bezpieczeństwo” wnosi strasznie dużo lęku i strachu. Pragniesz czegoś, a przez to czujesz, że ciągle Ci tego brakuje.

Nie masz pieniędzy – czujesz lęk; masz pieniądze – czujesz, że je stracisz; nie masz partnera – boisz się, czy go będziesz miał; masz partnera – boisz się, czy go nie stracisz. Rozumiesz?

Wyobraź sobie teraz, jak Twoje wartości są istotne przy zarabianiu pieniędzy czy budowaniu własnego biznesu!

Wartość „bezpieczeństwo” może wnosić bierność, stagnację, brak działania.

Jak zachowuje się osoba, która postanawia robić biznes rekomendacyjny, kierując się bezpieczeństwem? Nie da się, sorry, ale nie da się działać, poznawać ludzi, robić prezentacje i szkolenia, kierując się tą wartością. A jak na ironię, większość ludzi właśnie ma takie podejście do życia!

Jak by wyglądał Twój biznes, gdybyś postanowił kierować się przygodą? Odwagą? Radością? Miłością? Szok, jakie to ma znaczenie! Zupełnie zmienia się wszystko, całe podejście, energia, emocje, ciało i energetyka!

Dlatego zastanów się poważnie, na jakich wartościach chcesz budować biznes?

Na czym Ci tak naprawdę zależy?

Co jest personalnie dla Ciebie naprawdę ważne?

Co by się zmieniło w Twoim podejściu do biznesu, jakbyś dodał wartość „siła” w codziennych zmaganiach?

Więcej siły w działaniu, na spotkaniach czy przy kontaktowaniu.

Czy nie byłbyś bardziej zdecydowany? Pewny siebie? A taka wartość jak „humor” czy nie sprawiłaby, że byłbyś bardziej wyluzowany na spotkaniach?

Obecnie nastąpiła era zaufania – lider musi być szczery i spójny.

Przemyśl dokładnie swoje podejście, opisz dziesięć podstawowych sił, którymi się kierujesz od wewnątrz. Koniecznie to zrób, zbadaj kolejność i hierarchię. Tam kryje się Twój kręgosłup i rdzeń zachowania.

Przyjrzyj się temu, przeanalizuj, a następnie dodaj nowe kryteria, usuń wartości, które mogą hamować i przeszkadzać. Dodaj te, które mogłyby wnieść więcej szczęścia, radości do Twoich spotkań, bo emocje są bardzo ważne, aby trwać w działaniu.

Z drugiej strony, pamiętaj o wartościach i zasadach gwarantujących zarabianie pieniędzy, rozwój i powagę sytuacji.

Twoim zadaniem jako dobrego lidera jest ułożyć jeszcze raz swoje wartości. Zobaczysz, jak się poczujesz, kiedy będą współgrać z Twoim sercem i duszą. Poczujesz to w ciele natychmiast.

Aby żyć szczęśliwie jako liderzy, musimy żyć i działać zgodnie z wartościami, z którymi się identyfikujemy, lecz najważniejszą sprawą jest dobrze je określić i być ich świadomym.

Analogiczna sytuacja dotyczy projektów, które będziesz w życiu wdrażał. Ponad wszelką wątpliwość wiem, że aby się spełnić w tym, co robisz, musisz zdecydować, czy to jest naprawdę dla Ciebie ważne. Bez tej wiedzy i świadomości nie będzie zainteresowania, inspiracji i zaangażowania.

Aby promować jakiś projekt i odnosić w nim sukcesy, musisz jasno komunikować swoje wartości, oraz spójnie, w zgodzie z nimi żyć i robić interesy.

Nawet, jeśli środowisko i ludzie nie zawsze będą Ci sprzyjać, to konsekwentnie trzeba działać w zgodzie z samym sobą. Tak pracują prawdziwi przywódcy, którzy mają wielką siłę oddziaływania.

Ich spokój wewnętrzny i pewność siebie biorą się właśnie stąd, że komunikują wartości i mocno ich bronią.

Ludzie łączą się ze sobą poprzez wartości, które są im bliskie. Ponad 90% zespołów biznesowych działa na wartościach pieniędzy i na nich głównie opiera działanie w projektach rekomendacyjnych.

Są pewne osoby, które zawsze wypatrują projektów szybkich, łatwych, gdzie mogą dorobić się na innych zarejestrowanych uczestnikach.

Ci ludzie to nie liderzy, tylko „wampiry biznesowe”, wysysające pieniądze, kontakty i energię ze swych wspólników.

Zauważyłem, że takie zespoły powstają szybko, mocno eksplodują w ekspansji, jednak wystarczy, że na horyzoncie pojawi się inny projekt dający „szybką” obietnicę zarobienia.

A wszystkie wampiry z „wysuniętą anteną” nastawioną na łatwe dorobienie się, przeskakują do nowej ziemi obiecanej, gdzie najważniejsze jest to, aby być na górze struktury i przekonać jak największą liczbę ludzi, że jest to ich raj i szansa.

Zatem osoby łączące się tylko lub głównie dla pieniędzy będą przyciągać podobne osoby.

Jestem zdania, że pieniądze nie są wartością samą w sobie – wartością jest to, co można zrobić i kupić, posiadając pieniądze.

Warto rozważyć pogląd, że pieniądze nie są wartością, tylko środkiem do celu.

Co zyskasz dzięki pieniądzom? Pomyśl na szybko o dziesięciu marzeniach… chcę….

A pieniądze to środki do nabycia tych marzeń.

Mamy rachunki do regulowania, musimy kupować żywność i gdzieś mieszkać, zatem warto, aby finanse i ich ilość stały się dla nas też czynnikiem bardzo motywującym.

Lecz wejście w projekty budowania zespołów TYLKO dla pieniędzy nie daje dostatecznej siły wpływu, a ja osobiście nie znam nikogo, kto odniósłby długofalowy sukces, potwierdzony duplikacją, czyli usamodzielnieniem liderów w dolnej strukturze, robiąc projekt tylko dla pieniędzy.

Wartości będą Twoją siatką, przez którą przesiewasz plewy od ziaren. Poprzez wartości będziesz podejmował wszystkie decyzje w swoim życiu, a także przy budowaniu struktur.

Bardzo jasne i świadome wartości powodują silny charakter oraz dużą, olbrzymią spójność. Pozwalają dołączać do projektów, które ze mną współgrają, pasują do mnie i do moich poglądów.

Popełniłem wiele błędów biznesowych, odrabiając w ten sposób lekcje z chciwości. Dałem się nie raz wmanipulować w systemy obiecujące miliony, a przez to angażowałem się w budowanie zespołów dla tych wampirów, nie wiedząc o tym, że byliśmy zwykłym mięsem armatnim dla tych na górze.

A to wszystko dlatego, że nie słuchałem intuicji i nie kierowałem się wartościami. Pracę wykonywałem potężną, ale zarabiałem na tej pracy nie ja, tylko inni.

Jeśli będziesz spotykał takich ludzi, którzy będą mówić o milionach w pół roku, o tym że nic nie trzeba robić, tylko wystarczy przyprowadzić dwóch znajomych lub przedstawiać Ci będą projekt w taki sposób, że będziesz gdzieś głęboko czuł, że to nie to, że to nie ten czas, że to nie ci ludzie, to posłuchaj intuicji.

W projektach rekomendacyjnych zawsze są pieniądze do zarobienia przy pełnym zaangażowaniu i pasji, ale długofalowy sukces, poczucie spełnienia i wiara w sens tego, co się robi, pochodzi tylko z wartości, na których chcemy budować przyszłość i biznes.

Problem z nietrafionym zespołem, z dołączeniem ludzi, którzy nie pasują do projektu, a będą chcieli tylko wyciągnąć pieniądze, i to z Twojej pracy, znika, jeśli sam masz jasne i klarowne wartości.

One są strażnikiem doboru projektu, dołączenia do lidera czy współpracowników, z którymi będziesz działał.

Sęk w tym, że praktycznie ludzie w tych czasach wyłączyli serce i intuicję przy podejmowaniu decyzji, a tam jest świątynia wartości. Działa jedynie umysł, a on nie potrafi wybierać, potrafi kalkulować oraz dbać o karmienie ego.

Zaawansowany kurs lidera

Ludzie często wchodzą w projekty rekomendacyjne tylko dla pieniędzy, rejestrując ludzi myślących podobnie.

Co się dzieje dalej w dolnych strukturach?

System staje, zespół przestaje się rozwijać, bo na szczęście świat nie jest na tyle popsuty, i są ludzie, którzy szukają czegoś więcej.

Dlatego osoby przeskakujące z biznesu na biznes bardzo szybko rejestrują swoich wspólników myślących podobnie, ale z biegiem czasu grupa stoi, bo brak tam szkoleń, wartości, głębszych sił, relacji i więzi.

Wampirek, widząc brak rozwoju i pieniędzy, szybko szuka nowego źródła i przenosi tam swoich popleczników, powtarzając cykl w nieskończoność.

Kalkulowanie, by zacząć biznes tylko umysłem jest strażnikiem poczucia komfortu, zachowania tego, co jest. Dla niego wszystko, co łatwe, szybkie, bez pracy, wysiłku, wytrwałości będzie atrakcyjne.

Takie jest jego zadanie, by jak najmniejszym kosztem trzymać Cię przy życiu. Na niego zawsze będą działać cyfry, kalkulacje, chęć bycia pierwszym oraz olbrzymia pokusa dorobienia się na innych „frajerach”.

Kiedy ja składam propozycję współpracy i słyszę: „O, stary, tu trzeba pracować, a ja się w swoim życiu już napracowałem, mnie coś takiego nie interesuje…” – to mi ręce opadają. Nie mówiąc o tym, że ten koleś miał może ze 35 lat.

Dorobił się trochę na jednej piramidzie i kompletnie zatracił wartości i charakter. Inna osoba zapytała: „A ile osób jest w Polsce już w tym projekcie?” Gdy odpowiedziałem: „Kilkaset, zaczynamy dopiero” – usłyszałem: „O, człowieku, bez szans, już za późno, jak jest powyżej stu osób to już się nie da zarobić, aby się udało trzeba być pierwszym, inaczej to pozamiatane…”

To, co powiedział, uświadomiło mi, że wartości są podstawą budowania zespołów.

Określają, kim ja jestem oraz z kim chcę pracować przy budowaniu zespołów. Ludzie o podobnych wartościach się przyciągają, zatem ja nawet nie chciałbym pracować z takimi osobami, bo mnie od nich odpycha.

Nie znam osobiście żadnej osoby, dla której jedyną wartością są pieniądze, a która zbudowała duży i trwały zespół na wartości samego pieniądza.

Nie raz, nie dwa usłyszałem: „Sławek, ty gadasz o tym pomaganiu ludziom, edukacji finansowej, rozbudzaniu świadomości ekonomicznej nie wiem, po co. Robisz setki webinarów rocznie, piszesz podręczniki, nagrywasz materiały wideo, aby szkolić i nie wiem, po co, jakąś misję robisz, a ja tu jestem dla kasy i tylko dla kasy”.

Taka osoba najczęściej nie zbudowała żadnego zespołu, po kilku miesiącach rezygnowała lub przerzucała się do projektu (najczęściej piramidalne systemy) gdzie wartością jedyną była faktycznie tylko kasa, tam się czuła jak ryba w wodzie. (Oczywiście dopóki nie zniknęła wraz z marzeniami o milionach.)

Osoby nastawione „tylko na szybką kasę”, po wielu miesiącach czy latach miały na koncie już kilka lub kilkanaście programów, i w żadnym jakichkolwiek trwałych sukcesów… O trwałości takich zespołów nie ma żadnej mowy. Dlaczego?

Bo świat pędzi i tygodniowo powstają obecnie dziesiątki projektów, które mogą być finansowo bardziej kuszące, co wtedy? Proste, „wampiry” przejdą i zabiorą swoich popleczników, bo za sto złotych więcej są w stanie się sprzedać zawsze i wszędzie.

Nawet niebezpiecznie jest współpracować z ludźmi, którzy nie podzielają Twoich wartości, bo potrafią oni zniszczyć całą Twoją pracę oraz zaszczepić w innych ludziach swoje przekonania.

Migracja struktur to normalna sprawa, lecz często wampir nie ma etyki i w imię pieniędzy pomija Ciebie i schodzi w głąb zespołu, rozmontowując Ci grupę.

To się nagminnie dzieje teraz właśnie i będzie się działo, o ile nie wyklarujesz konkretnych wartości i zasad współpracy. Szkody wyrządzone przez brak ustalenia wartości i brak odmowy współpracy z ludźmi, którzy tych wartości nie reprezentują, są dużo większe niż ta cała Twoja prowizja z rejestracji.

Uwierz mi, bo to przeżywałem nie raz. Ludzie tracą kilkusetosobowe zespoły, kiedy zagnieździ się tam dość silny wampir nastawiony na egoistyczne cele.

Etyka u takich ludzi nie istnieje, liczą się szybkie zyski i chęć szybkiego dorobienia się pieniędzy, zarekomendowanych przez innych. Znasz to skądś?

Ćwiczenie

Napisz w notesie oraz intensywnie przemyśl:

– Na jakich wartościach chcesz budować swoją grupę?

– Jakie wartości będą kluczowe u słuchacza, abyś z nim zbudował piękny i duży biznes?

– Zbuduj swój zestaw kilku najważniejszych dla Ciebie wartości.

– Ułóż dokładnie kolejność, od najważniejszej.

Celem wyjątkowego lidera jest właśnie promowanie swoich wartości poprzez komunikację i postawę. Znajdź czas i spokój, bo pytania poniżej są decydujące o Twojej karierze w tym projekcie:

Co tak naprawdę cenisz sobie w tym, czym się zajmujesz?

Działaj skoncentrowany na prawdziwych wartościach, zbudujesz dużo więcej i dużo trwalsze.

Jeśli szukasz zespołu i ludzi pracujących na wartościach, oraz marzysz o wybudowaniu niezależności finansowej – kliknij i poznaj nasz projekt, może będzie nam po drodze razem, kto wie.

Uściski, Sławek

Kategorie
biznes rekomendacyjny

Jak stać się przywódcą i budować zespół.

Liderem nikt się nie rodzi, to jest dobrowolny wybór.

Branża marketingu sieciowego ma kilkadziesiąt lat i zostawiła ślady, jak odnieść w niej sukces. Mimo upływu czasu, większość osób działa w marketingu sieciowym na tzw. pierwszym biegu – solo.

Niewielka część ludzi bo około 20%-30% sporadycznie rekrutuje. Mniej niż 5% podjęło decyzję że zostaje profesjonalistami i przyjęło tożsamość lidera. Co to oznacza?

Bycie profesjonalnym liderem w naszej branży to nie tylko rekrutacja, sprzedaż i bycie aktywnym promotorem przedsięwzięcia który reprezentujemy. Zawodowy lider – kreuje nowych liderów.

Nie ważne ilu masz ludzi w grupie, ważne ilu jest samodzielnych, zaangażowanych, posiadających postawę i kompetencje.

Na naszej drodze biznesowej spotykamy setki ludzi ze stażem w branży MLM 20-30 lat, jednak ma się wrażenie, że zostali na poziomie sprzed 20 lat. Mimo dużego stażu – działają metodami z tamtych lat, mają postawę i mentalność poprzedniej epoki marketingowej. Dlaczego?

Zatrzymali się w rozwoju wewnętrznym i ciągle są tylko sprzedawcami produktów, rekruterami lub niepełnymi liderami. Dlaczego?

Nie przekroczyli granic rozwoju liderskiego.

Zatrzymali się na tożsamości – jestem sprzedawcą lub jestem dystrybutorem i zgodnie z takim obrazem siebie i przekonaniem działają non stop.

Jakie są konsekwencje braku przekraczania własnych granic? Ma się wrażenie że stoją ciągle w miejscu, zaczynają co chwila nowy biznes przechodząc od firmy do firmy, nie mają usamodzielnionych liderów, zatem ich grupy i obroty nie rozwijają się bez ich udziału. Jeśli się nie rozwijają, to często się wypalają zawodowo.

Aby stać się przywódcą biznesu network marketing, musisz zdefiniować – „co to znaczy być liderem zespołu?” – I nie chodzi tu o ogólną definicję z książek, tylko o czystą strategią operacyjną network marketera.

Niezależność finansowa w modelu multilevel marketing to ilość samodzielnych liderów w zespole.

Niezależność finansową w network marketingu osiągnie tylko wtedy – kiedy biznes rozwija się automatycznie i utrzymuje stabilne obroty, bez naszego udziału. Wtedy można powiedzieć, że jesteśmy wolni.

Zatem bez systemu tworzenia nowych liderów i bez inwestowania w szkolenia usamodzielniające działanie nigdy upragnionej wolności nie będzie. Dlaczego?

To proste – jeśli cały biznes jest oparty na naszych i tylko naszych barkach – nigdy nie możesz zwolnić i odpocząć, bo natychmiast spadają obroty i rekrutacja nowych członków zespołu.

W mojej karierze przewinęło się w zespołach kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Jak myślisz, ilu było stu procentowych  liderów, totalnie świadomych, zmotywowanych, samodzielnych i profesjonalnych? Może 20-30 osób. A co z resztą? Około 20-30 % ludzi było sympatykami produktów lub firmy, reszta zaprzestała aktywności lub migrowała do innych projektów.

Dlaczego tak mało ludzi statystycznie decyduje się na profesjonalne podejście do biznesu, aby kreować następców i stworzyć jeszcze większy impet działania?

Po pierwsze ograniczające przekonania.

Setki razy słyszałem – „nie każdy może być liderem”, „ja wolę szybkie pieniądze i wolę sprzedawać niż szkolić liderów”, „ja się nie nadaję na lidera”, „nie jestem dość dobra”, „nigdy się tego nie nauczę”…i mógłbym tak wymieniać jeszcze setki hamujących rozwój przekonań, które oczywiście nie są totalnie zgodne z prawdą i faktami.

Liderem nikt się nie rodzi, to jest wybór. Dobrowolna decyzja i start kreowania nowej tożsamości.

W marketingu sieciowym nie można stworzyć niezależności finansowej bez tworzenia i kreowania kolejnych liderów.

Biznes mlm jest jak sztafeta – na początku ja trzymam pałeczkę i biegną sam, ale poprzez spotkania i sponsoring spotykamy kandydatów, którzy podjęli decyzję że wchodzą na ścieżkę lidera i z czasem tę pałeczkę przekazujemy im. A oczywiście oni – następnym.

W ten sposób tworzy się wielopoziomowy zespół, który nigdy nie przestanie się rozwijać, a widać to w firmach istniejących kilkadziesiąt lat, gdzie już 3 pokolenia potrafi działać.

Jak stać się liderem?

Oczywiście tylko poprzez transformację wewnętrzną, na siłę nikt z nas nie zrobi spójnego lidera. Najprościej jest dotrzeć do wnętrza i stworzyć całkowicie nową strukturę przekonań, obrazu siebie i nowego wizerunku. Typowe pytania które wymagają głębokiego przemyślenia to:

Kim są ludzie w mojej branży, których nazywamy liderami?

Jakie są poważne i ważne dla mnie powody, aby został profesjonalnym liderem i zaczął zawodowo budować zespoły?

Jak dzisiaj widzę siebie jako lidera?

Dlaczego warto do mnie dołączyć i ze mną pracować?

Jakie problemy chce rozwiązywać jako lider?

Jakie wartości będę mógł wnosić do życia ludzi i zespołu, jeśli dokonam wyboru budowania zespołu?

To tylko garstka pytań, które pomagają przejść transformację z osoby zależnej i podążającej za innymi – do niezależnej, odpowiedzialnej za siebie, swój biznes i zespół.

Dlaczego tak mało ludzi nadal jest liderami?

Bo bycie liderem to proces, potrzeba czasu aby dojrzeć i dorosnąć do tej ważnej i odpowiedzialnej roli życiowej, a ludzie chcą być liderami natychmiast.

Nie chcą być na drodze rozwoju lidera tylko chcą „pigułkę” na bycie liderem. Niestety – jeśli nie mają dostatecznie szybko efektów – po prostu rezygnują z bycia liderem i wracają do tego co już umieją – sprzedawanie, rekrutacja.

Zatem skazują się tym samym na ciągłe stanie w miejscu i brak rozwoju zespołu na dużą skalę, bo tylko cierpliwe kreowanie nowych liderów i samodzielnych dystrybutorów, pozwoli zbudować zespół rozwijający się na wielką skalę obrotów.

Co jeszcze ogranicza przed byciem liderem?

Obraz siebie i zaniżone poczucie własnej wartości. „Nie jestem dość dobry”, lub „Nigdy się tego nie nauczę” – to znak, że mamy złą samoocenę, która hamuje wejście na drogę lidera.

Kompetencje potrzebne do bycia liderem nauczymy się tylko wtedy, kiedy samoocena na to pozwoli.

Niskie mniemanie o sobie zabija tworzenie się tożsamości lidera i ruszenie w świat do budowania zespołu. Niskie poczucie zasługiwania na sukces, złe przekonania o sobie rodzą lęk, stras przed działaniem  – zatem powodują bierność i wycofanie biznesowe.

Zaawansowany kurs lidera

Dobrzy liderzy to rozumieją i dlatego w dobrych zespołach, uczy się ludzi nie tylko wiedzy produktowej, biznesowej, ale też buduje się pewność siebie człowieka, aby miał odwagę tą wiedzą stosować w terenie i stać na czele wizji i zespołu który reprezentuje.

Jako autor specjalistycznych programów rozwojowych polecam produkty Tożsamość lidera i Kodowania umysłu lidera.
Uważam je jedne z najlepszych na rynku pod kątem wartości oraz w specjalnej cenie dla każdej osoby, aby jak najwięcej ludzi dostało szansę wznieść się na wyższy szczebel rozwoju człowieka.

Uściski, Sławek

ps. prowadzę Akademię Dyrektorów w moim modelu biznesowym, daj znać jak chcesz zostać zawodowym liderem i praktykiem zarabiającym pięciocyfrowo. Obejrzyj zwiastun i daj znać:

Zapisz się do newslettera​​

i otrzymuj informacje i nowych artykułach na blogu, szkoleniach i publikacjach, które pomogą Ci kształtować Twoją przyszłość.