Kategorie
biznes rekomendacyjny

Jak stać się przywódcą i budować zespół.

Liderem nikt się nie rodzi, to jest dobrowolny wybór.

Branża marketingu sieciowego ma kilkadziesiąt lat i zostawiła ślady, jak odnieść w niej sukces. Mimo upływu czasu, większość osób działa w marketingu sieciowym na tzw. pierwszym biegu – solo.

Niewielka część ludzi bo około 20%-30% sporadycznie rekrutuje. Mniej niż 5% podjęło decyzję że zostaje profesjonalistami i przyjęło tożsamość lidera. Co to oznacza?

Bycie profesjonalnym liderem w naszej branży to nie tylko rekrutacja, sprzedaż i bycie aktywnym promotorem przedsięwzięcia który reprezentujemy. Zawodowy lider – kreuje nowych liderów.

Nie ważne ilu masz ludzi w grupie, ważne ilu jest samodzielnych, zaangażowanych, posiadających postawę i kompetencje.

Na naszej drodze biznesowej spotykamy setki ludzi ze stażem w branży MLM 20-30 lat, jednak ma się wrażenie, że zostali na poziomie sprzed 20 lat. Mimo dużego stażu – działają metodami z tamtych lat, mają postawę i mentalność poprzedniej epoki marketingowej. Dlaczego?

Zatrzymali się w rozwoju wewnętrznym i ciągle są tylko sprzedawcami produktów, rekruterami lub niepełnymi liderami. Dlaczego?

Nie przekroczyli granic rozwoju liderskiego.

Zatrzymali się na tożsamości – jestem sprzedawcą lub jestem dystrybutorem i zgodnie z takim obrazem siebie i przekonaniem działają non stop.

Jakie są konsekwencje braku przekraczania własnych granic? Ma się wrażenie że stoją ciągle w miejscu, zaczynają co chwila nowy biznes przechodząc od firmy do firmy, nie mają usamodzielnionych liderów, zatem ich grupy i obroty nie rozwijają się bez ich udziału. Jeśli się nie rozwijają, to często się wypalają zawodowo.

Aby stać się przywódcą biznesu network marketing, musisz zdefiniować – „co to znaczy być liderem zespołu?” – I nie chodzi tu o ogólną definicję z książek, tylko o czystą strategią operacyjną network marketera.

Niezależność finansowa w modelu multilevel marketing to ilość samodzielnych liderów w zespole.

Niezależność finansową w network marketingu osiągnie tylko wtedy – kiedy biznes rozwija się automatycznie i utrzymuje stabilne obroty, bez naszego udziału. Wtedy można powiedzieć, że jesteśmy wolni.

Zatem bez systemu tworzenia nowych liderów i bez inwestowania w szkolenia usamodzielniające działanie nigdy upragnionej wolności nie będzie. Dlaczego?

To proste – jeśli cały biznes jest oparty na naszych i tylko naszych barkach – nigdy nie możesz zwolnić i odpocząć, bo natychmiast spadają obroty i rekrutacja nowych członków zespołu.

W mojej karierze przewinęło się w zespołach kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Jak myślisz, ilu było stu procentowych  liderów, totalnie świadomych, zmotywowanych, samodzielnych i profesjonalnych? Może 20-30 osób. A co z resztą? Około 20-30 % ludzi było sympatykami produktów lub firmy, reszta zaprzestała aktywności lub migrowała do innych projektów.

Dlaczego tak mało ludzi statystycznie decyduje się na profesjonalne podejście do biznesu, aby kreować następców i stworzyć jeszcze większy impet działania?

Po pierwsze ograniczające przekonania.

Setki razy słyszałem – „nie każdy może być liderem”, „ja wolę szybkie pieniądze i wolę sprzedawać niż szkolić liderów”, „ja się nie nadaję na lidera”, „nie jestem dość dobra”, „nigdy się tego nie nauczę”…i mógłbym tak wymieniać jeszcze setki hamujących rozwój przekonań, które oczywiście nie są totalnie zgodne z prawdą i faktami.

Liderem nikt się nie rodzi, to jest wybór. Dobrowolna decyzja i start kreowania nowej tożsamości.

W marketingu sieciowym nie można stworzyć niezależności finansowej bez tworzenia i kreowania kolejnych liderów.

Biznes mlm jest jak sztafeta – na początku ja trzymam pałeczkę i biegną sam, ale poprzez spotkania i sponsoring spotykamy kandydatów, którzy podjęli decyzję że wchodzą na ścieżkę lidera i z czasem tę pałeczkę przekazujemy im. A oczywiście oni – następnym.

W ten sposób tworzy się wielopoziomowy zespół, który nigdy nie przestanie się rozwijać, a widać to w firmach istniejących kilkadziesiąt lat, gdzie już 3 pokolenia potrafi działać.

Jak stać się liderem?

Oczywiście tylko poprzez transformację wewnętrzną, na siłę nikt z nas nie zrobi spójnego lidera. Najprościej jest dotrzeć do wnętrza i stworzyć całkowicie nową strukturę przekonań, obrazu siebie i nowego wizerunku. Typowe pytania które wymagają głębokiego przemyślenia to:

Kim są ludzie w mojej branży, których nazywamy liderami?

Jakie są poważne i ważne dla mnie powody, aby został profesjonalnym liderem i zaczął zawodowo budować zespoły?

Jak dzisiaj widzę siebie jako lidera?

Dlaczego warto do mnie dołączyć i ze mną pracować?

Jakie problemy chce rozwiązywać jako lider?

Jakie wartości będę mógł wnosić do życia ludzi i zespołu, jeśli dokonam wyboru budowania zespołu?

To tylko garstka pytań, które pomagają przejść transformację z osoby zależnej i podążającej za innymi – do niezależnej, odpowiedzialnej za siebie, swój biznes i zespół.

Dlaczego tak mało ludzi nadal jest liderami?

Bo bycie liderem to proces, potrzeba czasu aby dojrzeć i dorosnąć do tej ważnej i odpowiedzialnej roli życiowej, a ludzie chcą być liderami natychmiast.

Nie chcą być na drodze rozwoju lidera tylko chcą „pigułkę” na bycie liderem. Niestety – jeśli nie mają dostatecznie szybko efektów – po prostu rezygnują z bycia liderem i wracają do tego co już umieją – sprzedawanie, rekrutacja.

Zatem skazują się tym samym na ciągłe stanie w miejscu i brak rozwoju zespołu na dużą skalę, bo tylko cierpliwe kreowanie nowych liderów i samodzielnych dystrybutorów, pozwoli zbudować zespół rozwijający się na wielką skalę obrotów.

Co jeszcze ogranicza przed byciem liderem?

Obraz siebie i zaniżone poczucie własnej wartości. „Nie jestem dość dobry”, lub „Nigdy się tego nie nauczę” – to znak, że mamy złą samoocenę, która hamuje wejście na drogę lidera.

Kompetencje potrzebne do bycia liderem nauczymy się tylko wtedy, kiedy samoocena na to pozwoli.

Niskie mniemanie o sobie zabija tworzenie się tożsamości lidera i ruszenie w świat do budowania zespołu. Niskie poczucie zasługiwania na sukces, złe przekonania o sobie rodzą lęk, stras przed działaniem  – zatem powodują bierność i wycofanie biznesowe.

Zaawansowany kurs lidera

Dobrzy liderzy to rozumieją i dlatego w dobrych zespołach, uczy się ludzi nie tylko wiedzy produktowej, biznesowej, ale też buduje się pewność siebie człowieka, aby miał odwagę tą wiedzą stosować w terenie i stać na czele wizji i zespołu który reprezentuje.

Jako autor specjalistycznych programów rozwojowych polecam produkty Tożsamość lidera i Kodowania umysłu lidera.
Uważam je jedne z najlepszych na rynku pod kątem wartości oraz w specjalnej cenie dla każdej osoby, aby jak najwięcej ludzi dostało szansę wznieść się na wyższy szczebel rozwoju człowieka.

Uściski, Sławek

ps. prowadzę Akademię Dyrektorów w moim modelu biznesowym, daj znać jak chcesz zostać zawodowym liderem i praktykiem zarabiającym pięciocyfrowo. Obejrzyj zwiastun i daj znać:

Kategorie
biznes rekomendacyjny finanse i przedsiębiorczość

Trendy ekonomiczne – jesteś w grze?

Model budowania własnej organizacji

Od zarania dziejów ludzie zadowoleni z wykonania jakieś usługi czy z nabytego produktu, polecali innym danego rzemieślnika. To jest naturalne prawo przetrwania czy rozwoju firmy także w tych czasach: zadowoleni klienci polecą ją dalej. Każdy zawód i profesja może istnieć tylko wtedy, gdy przyjmowani są nowi klienci, lub raz pozyskani, lojalnie wracają.

Kilka razy dziennie większość ludzi poleca i reklamuje produkty czy usługi mimowolnie i często nieświadomie, rozmawia o dobrych samochodach, niektórzy bawią się telefonami, pokazując najnowsze zdobycze technologii, dzieląc się swoimi nowymi nabytkami z najbliższymi. Przy grillach i na przyjęciach domowych cały czas występuje zjawisko mimowolnej reklamy, podziwiane są fryzury kobiet, śliczne bluzki i sukienki.

Oglądane są zdjęcia z wakacji, a przy okazji nawiązuje się rozmowa o hotelach czy biurach podróży. Wymiana poglądów na temat tego, kto jest zadowolony, a kto nie,  to mimowolna reklama, tylko jest jedna sprawa: nikt za nią nie płaci.

W projektach rekomendacyjnych nic się nie zmienia, nadal ludzie rozmawiają, reklamują i polecają, tylko z jednym znaczącym wyjątkiem: jeśli jakaś osoba nabędzie dany produkt czy usługę, to producent rozpozna, poprzez specjalny system księgowy, kto to polecił. A człowiek promujący dostanie za to prowizję. To jest logiczne, proste i zasadne – jak by powiedział mój przyjaciel Aleks.

Nie należy się dopatrywać niczego niezwykłego w projektach sprzedażowych i konsumenckich opartych na wielopoziomowym zespole, to jest normalna i prawdziwa ekonomia, a prawa rządzące w tym modelu absolutnie nie różnią się niczym od praw handlowych w klasycznym systemie.

Firmy wydają na reklamę bardzo dużą część swoich budżetów, i nie zawsze jest to pozytywny bilans ekonomiczny, gdyż podczas emisji reklam znaczna część ludzi odchodzi od telewizora lub zwyczajnie im nie ufa. Ale inaczej jest z najbliższymi, jeśli gdzieś byli na wczasach i bardzo sobie chwalili biuro podróży, które było organizatorem imprezy, to jest bardzo prawdopodobne, że skorzystasz następnym razem właśnie z tego biura.

Projekty rekomendacyjne i kształtujący się nowy zawód – budowniczy i menedżer zespołów i społeczności konsumenckiej, będą szansą dla milionów ludzi, aby skorzystać z tego trendu gospodarki i wzbogacić swoje życie nie tylko finansowo, ale też rozwinąć się w dziedzinie relacji i komunikacji. Producenci będą płacić coraz większe pieniądze właśnie ludziom i konsumentom, promującym danego producenta. To się bardziej opłaca niż wydawanie reklamy „w ciemno” w zwyczajowych mediach.

W tradycyjnym marketingu firmy płacą z góry za reklamę, nie wiedząc, czy się zwróci. W projektach rekomendacyjnych producent płaci dopiero wtedy swoim partnerom biznesowym, kiedy pieniądze są już w firmie, czyli po dokonaniu zakupu. Dlatego ten przemysł tak się mocno rozwija.

Jeśli chodzi o współczesną ekonomię, to obecnie projekty budowania struktur mają dużo większe obroty niż przemysł filmowy, gier komputerowych czy rynek muzyczny.

Wyniki tego sektora gospodarki wynoszą około 200 miliardów dolarów i ciągle rosną, a premie miesięczne to setki milionów dolarów wypłacanych ludziom zawodowo zajmującym się tą dziedziną lub dorabiającym dodatkowy dochód.

Mimo kryzysu, pandemii (kiedy piszę) i dość trudnej sytuacji na rynku, szczególnie w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, branża projektów rekomendacyjnych osiąga roczne wzrosty między 3% a 10%, zadziwiając świat.

Dzięki rozwojowi internetu oraz telefonii komórkowej możliwości do działania są nieograniczone i mogą być na skalę globalną.
Poprzez blogi, strony www, aplikacje do prowadzenia wideokonferencji, przeciętna osoba ma możliwość wypracowania dobrych i stabilnych zysków bez konieczności działania tylko w terenie lokalnym.

Cały czas rośnie liczba osób dobrze zarabiających, powiększa się grono liderów i ekspertów tej branży, co ułatwia początkującym przedsiębiorcom dostęp do wiedzy i doświadczeń liderów, którzy już wydeptali ścieżki dla innych.

Otwarcie się na fakty płynące z tego sektora kreuje potężne refleksje.
Jak twoja rodzina może mieć udziały w tej branży?

„Działanie w pojedynkę skazuje Cię na przeciętność”

Jest kilka bardzo ważnych powodów, aby na serio przyjrzeć się modelom biznesowym, opartym na współpracy wielu ludzi. Możesz mieć świadomość, że absolutnie każda znacząca firma to nie jeden człowiek, tylko zespół. Zgadza się?

Rynek i trendy sprzyjają rozwojowi rodzinnych firm, biznesów o zupełnie innych mechanizmach działania niż tradycyjna działalność gospodarcza.

Klasyczna ekonomia oparta na standardowych modelach biznesowych wymaga dużej inwestycji, jest obarczona ryzykiem bankructwa, także kosztami stałymi, które praktycznie obowiązują od pierwszego dnia działalności. Czynniki zewnętrzne, na które przedsiębiorca nie ma wpływu, pozbawiają też pełnej kontroli nad firmą klasyczną.

Kiedy prowadziłem doradztwo finansowe na terenie Łodzi i Warszawy, oddłużając ludzi, zmiany w sektorze bankowości w ciągu trzech miesięcy pozbawiły mnie firmy. Musiałem zwolnić pracowników, pozamykać biura i szybko zorganizować inne źródło dochodu. Czynniki ekonomiczne zewnętrzne i ich skutki nie dotyczą modeli budowania zespołów i dystrybucji opartej na personalnej sieci.

Konkurencja, która zawsze może się pojawić blisko naszego punktu czy siedziby, dekoniunktura rynkowa i szybko zmieniające się trendy, za którymi czasem ciężko nadążyć się z przebranżowieniem, mogą spowodować obniżenie płynności finansowej i doprowadzić do plajty. A w zasadzie nie to że mogą, tylko tak już się dzieje!

Często problem w dokonaniu zmian rynkowych i dostosowaniu się do rynku stanowi brak wolnego kapitału na innowacje czy inwestycje, a w modelach rekomendacyjnych ten problem praktycznie nie istnieje.

Warto, by osoby prowadzące firmę zwróciły uwagę na fakt, że model biznesu klasycznego nie zabezpiecza przyszłości emerytalnej i nie skraca drogi do rezydualnych – odnawialnych dochodów, chyba że wysokość dochodów pozwoli oszczędzać lub inwestować wolne środki w inne aktywa.

Tak jak na klasycznym etacie, przejście na emeryturę następuje w tym samym wieku 65 lat, a opłaty i składki na poczet emerytalny to duży miesięczny koszt. Zaangażowanie czasowe jest przeciętnie dużo wyższe niż w klasycznej pracy etatowej, co powoduje większe poświęcenie w pracy kosztem rodziny i bliskich.

Obecny czas przez przedsiębiorców jest oceniany jako naprawdę trudny, większość firm moich znajomych, którzy są na rynku już wiele lat, notuje coraz większe spadki i zmniejszanie się przychodów z roku na rok. Pieniądze zarabia się coraz mniejsze i coraz trudniej wypracować czysty dobry zysk. Dlatego trendy nowej ekonomii zaczynają interesować nie tylko osoby etatowe, a także przedsiębiorców.

Na temat etatu nie będę się rozpisywał, gdyż każdy zna realia, są jak zawsze plusy i minusy, jednak jest to najpopularniejsza forma zarabiania, poprzez „wynajem” własnej osoby, aby realizować cele i pragnienia innych ludzi.

Procent pieniędzy możliwych do zarobienia jest dużo mniejszy na etatach niż we własnym biznesie. Różne źródła jasno mówią, że mimo iż olbrzymia liczba ludzi korzysta z tej formy zarabiania, w tym modelu zarobkowania nie ma dużych pieniędzy, gdyż ponad 80% przepływu finansowego jest w biznesie i inwestycjach.

Jednak system edukacyjny i wychowanie w rodzinie sprzyjają kreowaniu nowych pracowników, a nie ludzi biznesu.

Na świecie nadal promuje się wykształcenie jako główny czynnik radzenia sobie w życiu, a nie promuje się przedsiębiorczości i zaradności biznesowej, tym bardziej, że świat zmienił możliwości dostępu do narzędzi służących do zarabiania ambitniejszych pieniędzy.

Poprzez szkolenia i samokształcenie rośnie w społeczeństwie świadomość, że pracując całe życie nie „na swoim”, ludzie są trybami w maszynach korporacji czy zakładów. A o wolności czasowej i finansowej można zapomnieć.

Na etatach nie działają żadne dźwignie mogące spowodować podwojenie dochodów czy pasywność, a po latach pracy często doskwiera wypalenie zawodowe, mobbing, kolesiostwo, oraz rutyna.

Nadchodzi czas ery pracy na wynik, pracy, która płaci za rezultaty i w tym sektorze nie ma bezrobocia. Tysiące ofert, setki propozycji współpracy są dla nas każdego dnia dostępne i w sieci, i w prasie, czy być może u naszych znajomych, mających gotowe schematy zarabiania pieniędzy i zabezpieczenia się przed utrata płynności.

Dlatego ekonomia zaczęła ewoluować, sprawdzać, eksperymentować i od kilkudziesięciu lat kształtuje się model biznesowy, który odnosi obecnie olbrzymie sukcesy ekonomiczne. Narodził się ze sprzedaży bezpośredniej, a teraz rozwinął się do zaawansowanych systemów i algorytmów księgowych, opierających się na budowaniu zespołów.

Budowanie najczęściej odbywa się przez rekomendowanie już działających uczestników danego projektu innym osobom. W ten sposób, poszerzając informacje o korzyściach wynikających z tego modelu współpracy, osoby aktywnie działające poszerzają rynek, budują daną markę i przyczyniają się do zwiększenia obrotów handlowych, dzięki czemu same czerpią zyski ze współpracującej grupy partnerów.

Korzyści wynikające z rozpoczęcia współpracy w takim modelu biznesu powodują olbrzymie zainteresowanie w tych czasach z prostych powodów. W odróżnieniu od projektów biznesu klasycznego, modele rekomendacyjne nie wymagają dużych inwestycji finansowych na start. W zasadzie można znaleźć projekty, gdzie rozpoczęcie nic nie kosztuje, zatem tutaj praktycznie każda osoba może zaistnieć jako przedsiębiorca. Ryzyko bankructwa nie istnieje, ponieważ nie ma dużej inwestycji finansowej, a to pozytywny czynnik motywacyjny dla wielu ludzi.

Kryzys i dekoniunktura w tym modelu biznesowym nie przeszkadzają, a wręcz odwrotnie, powodują wzrosty takiej działalności na świecie, właśnie ze względu na łatwą dostępność i korzystanie od razu z gotowych rozwiązań.

Koszty stałe praktycznie są minimalne w porównaniu z modelem klasycznym, gdyż najczęściej firmy nie wymagają zakładania działalności gospodarczej, umożliwiając rozliczenie na zasadach ogólnych, umowy-zlecenia, kart Sodexo, lub odbiór premii w towarze. Koszty stałe są o wiele mniejsze niż przy biznesie klasycznym, gdyż nie trzeba mieć biura, pracowników i innych comiesięcznych opłat.

W obecnych czasach rozpoczęcie własnego biznesu konwencjonalnego wymaga przygotowania na bardzo wielu płaszczyznach. Oprócz inwestycji startowej, musi być zapas kapitału, aby przetrwać początkowy okres rozruchu. Następnie wybór sektora gospodarczego jest bardzo istotny, czyli w co się wstrzelić? Jaką wartość wnieść na rynek, aby firma prosperowała? Produkt czy usługę? To wszystko wymaga biznes planu i dobrego rozeznania w branży.

Stworzenie regulaminów i zasad wewnątrz firmy, ustalających reguły działania i pracy, to także niezbędny element, aby jednostka była dobrze zarządzana. Działy marketingu, sprzedaży, bez których nie istnieje dziś żadna firma. No i oczywiście system księgowy, a także stworzenie płynnego przepływu pieniędzy.

Firmę możesz tworzyć sam, ale jeśli ma być silna, musi być zespół i przywództwo, a to pociąga za sobą duże koszty stałe na starcie. Nie jest tajemnicą, że biznesy często zwracają się dopiero po wielu miesiącach, a nawet latach działania. A według powszechnych opinii i badań, ponad 90% firm zamyka się przed upływem dwóch lat.

Ten problem omija właśnie systemy budowania sieci społecznych i to powoduje potężną ekspansję tego modelu zarabiania na światową skalę.

Nie każdy może sobie pozwolić na start z dużym kapitałem w klasycznej ekonomii, dlatego biznesy oparte o gotowe projekty rekomendacyjne są tak łatwe do rozpoczęcia, bo nie wymagają aż takich nakładów finansowych, a wszystkie systemy są już gotowe pod względem księgowym, prawnym, produkcyjnym i marketingowym. Dostaje się wszystko podane na tacy, a partnerzy mają jedynie dać od siebie zaangażowanie oraz potraktowanie współpracy jako swojej własnej działalności.

Przywództwo też istnieje, bo najczęściej już ktoś jest w firmie, kto odniósł sukces i można się na nim wzorować i zdobyć porady, jak przejść tę samą drogę.

W dzisiejszych czasach na rynku jest olbrzymi głód pieniędzy. W każdej rodzinie potrzeba ich coraz więcej, dlatego producenci, zamiast w pośredników i ogniwa reklamowe, dają pieniądze dla ludzi, dla rodzin, które w zamiast za energię poświęconą na reklamę i konsumpcję dostają pieniądze, tak bardzo im potrzebne.

Oczywiście, tak jak każdy model biznesu ma swoje plusy i minusy, budowanie zespołów także ma czynniki, które można określić jako minus.

Jednym z nich jest to, że w tym modelu najczęściej do dobrych pieniędzy potrzebny jest czas i wytrwałość oraz to, że nie ma tu szefów. Prawda, że dziwne? Niby fajnie, że nikt Ci nie może nic tutaj kazać robić, ale rzeczywistość jest inna.

Ludzie, gdy nie mają kogoś, kto im mówi, co mają robić, sami ciężko ogarniają się z samodyscypliną potrzebną do poważnego i konkretnego działania. Problemem ludzi jest żądza natychmiastowego zysku, natychmiastowych efektów bez pracy i przygotowania, dlatego duża część osób o niewłaściwym zrozumieniu specyfiki działania tego modelu, traci szansę zaistnienia w tym trendzie przyszłości.

Ja świadomie promuje nowoczesną dystrybucję towarów i model tworzenia własnej organizacji – jest to szansa dla milionów ludzi, aby tworzyć coś, co może zabezpieczyć losy człowieka, przyszłość i wygenerować dobre stabilne dochody. Nie mówiąc o rozwoju wewnętrznym, przywódczym, mentalności sukcesu i wypracowaniu fajnego stylu życia.

Zmądrzej, przyjrzyj się na poważnie temu modelowi, jak mam kilkaset tysięcy złotych rocznie dodatkowo z takiego systemu. 

uściski, Sławek

Kategorie
biznes rekomendacyjny

Nowoczesna dystrybucja jako narzędzie naszych czasów.

Projekty rekomendacyjne to eksplozja ekonomiczna, jednak przez bardzo dużą część ludzi błędnie przedstawiana i rozumiana.

Od niemal 10 lat jestem aktywnym promotorem nowoczesnej dystrybucji towarów poprzez system multilevel. Cenię w tym modelu łatwy start, nielimitowane możliwości działania, rozwój wewnętrzny i brak sufitu zarobkowego.
Osiągam roczne zarobki i prowizje średnio kilkaset tysięcy, co pozwala mi być kompletnie niezależny finansowo.

Algorytmy naliczania księgowego, mechanizmy pomnażania przychodów i model współpracy oparty na właściwych relacjach może stworzyć fenomenalny, całożyciowy projekt, dający niewyobrażalne możliwości.

Jednak tak nie jest, bardzo wiele osób obracających się w kręgach biznesowych przeskakuje z projektu na projekt, rejestrując bezmyślnie kogo popadnie, bez wsparcia szkoleniowego, mentorskiego czy bez świadomości wartości biznesowych.

Tak jak ekonomia się zmieniła na przestrzeni ostatnich lat, tak już czas, aby zmienił się ten piękny model biznesu. Wyszedł ze stereotypów „wciągania” czy „wyciągania kasy”, „nicnierobienia”, „wystarczy tylko dwóch”, i pokazał swoje prawdziwe etyczne i wielkie oblicze.

W dzisiejszych czasach świat daje nieograniczone możliwości rozwoju, kariery, zdobycia dobrych finansów, a nawet życia na niewyobrażalnym poziomie dla każdej praktycznie osoby, pod warunkiem oczywiście, że będzie gotowa po to sięgnąć, da sobie na to pozwolenie i rozpali silny wewnętrzny żar.

Biografie ludzi osiągających dużą zamożność i pełne powodzenie osobiste ukazują szeroki przekrój społeczeństwa.

Sukces nie jest już zarezerwowany tylko dla wykształconych, wywodzących się z bogatego domu jednostek czy szczęśliwców wygrywających na loterii.
Dzisiaj każdy może zacząć swoją wędrówkę z dopasowanym pod swoją osobowość narzędziem pomagającym i wspierającym osiąganie sukcesu osobistego. Narzędzia ekonomii tak mocno się zmieniły, że można dopasować tylko pod siebie model biznesu i współpracy, włączając w to także wartości i postawy ludzkie.

Kryzys w sektorach gospodarczych biznesów klasycznych, małych i średnich przedsiębiorstw, pandemia covidowa – spowodowały silną przemianę w segmencie nowej ekonomii.

Przez kilkadziesiąt lat kształcił się sektor gospodarki, w którym do pomnażania pieniędzy nie potrzeba na start dużych zasobów finansowych, tylko korzysta się z innych dźwigni, na przykład takich jak kapitał ludzki.

Można bardzo uprościć założenie, że dziś do wypracowania zamożności i lepszego życia czy większego bezpieczeństwa potrzebujesz pieniędzy lub ludzi.

Jeśli nie masz jeszcze kapitału, który pracuje i zarabia dla Ciebie, nie masz środków na dużą lub średnią inwestycję, to warto abyś przeanalizował na poważnie rozwijanie własnej firmy networkowej, bo w takim modelu biznesowym występują dźwignie, które mogą wzbogacić Cię na dużą skalę, angażując czas, pieniądze i energię nie tylko Twoją, ale powiązanych z Tobą partnerów biznesowych i dystrybutorów.

Recesja na rynku i przemiany gospodarcze spowodowały potężne przeobrażenie się projektów rekomendacyjnych w olbrzymi sektor gospodarczy, który obecnie robi niemalże 200 miliardów dolarów obrotów na całym świecie.

Ponieważ zamożność daje ludziom poczucie bezpieczeństwa i możliwość spełnienia wielu marzeń, ten model biznesu wyzwolił u mnóstwa osób olbrzymią pomysłowość, kreując fenomenalne systemy księgowe oraz bardzo wyjątkowe produkty o dużej wartości.

Dla praktycznie każdej osoby na tym globie nadeszły czasy, że można osiągnąć styl życia dostępny kiedyś tylko dla wybranych środowisk.

Nigdy w dziejach ludzkości nie było takich szans na bogactwo, rozwój i działanie z misją pomagania innym jak obecnie, i to właśnie między innymi dzięki projektom budowania struktur.

„Newsweek” napisał o przemyśle rekomendacyjnym: „…w ostatnich kryzysowych latach stał się najbardziej dynamiczną na świecie formą handlu, mnożąc obroty w tempie 15-20% rocznie”.

Pełne zrozumienie tematu, dlaczego warto się tym modelem biznesu zajmować, jest fundamentem potrzebnym do odpowiedniego podejścia i nastawienia do tematu oraz do osiągania satysfakcjonujących wyników, z ponadprzeciętnym, stałym dochodem.

Projekty rekomendacyjne to biznes, najprawdziwszy biznes i trzeba być w nim ekspertem, aby były wyniki.

Nie da się zarabiać na życie jako grafik komputerowy, jeśli nie zna się dobrze programów do obróbki grafiki. Nie będę dobrym architektem, jeśli nie przygotuję się do tego zawodu poprzez odpowiednią edukację i praktykę.

W każdej dziedzinie życia, aby zarabiać dobre pieniądze, trzeba być ekspertem. Tak jak nie chciałbym, aby leczył mi ząb jakiś przypadkowy, samozwańczy dentysta, tak i w tym modelu biznesowym, trzeba być zawodowcem, aby odnosić pozytywne efekty. Na szczęście, zawsze można się nauczyć niezbędnych umiejętności potrzebnych do osiągnięcia pozytywnych efektów oraz odczuwania dobrych emocji.

W tym modelu biznesu decydujące o sukcesie są głównie trzy czynniki, które warto aby rozwijał każdy przedsiębiorca.

Wiedza jak pozyskać partnera to pierwszy czynnik i przedstawię Ci dokładnie wszystko, co zrobić, abyś dobrze się czuł w tym temacie.

Drugi czynnik to wiedza jak podłączyć partnera i pokazać mu przyszłość oraz domknąć współpracę.

Trzecim czynnikiem decydującym o stabilności i odnawialnych dochodach, o których każdy marzy, jest wiedza jak zatrzymać i rozwijać partnerów kolejnych partnerów.

Planujesz karierę w tym modelu dystrybucji? Skorzystaj z narzędzi rozwoju dostępnych w sklepie lub dołącz do naszego teamu.

Uściski, Sławek