Kategorie
komunikacja i relacje osiąganie i skuteczność

Trup za życia…

Wielu ludzi pozbawiło się nadziei na to, że może być lepiej, bo przeżyli już tyle rozczarowań i krzywd, że przyjęli pozycję bierną i pasywną — postanowili żyć tym, czego już nie ma. Przeszłością.

Ileż postaci już tak zesztywniało w swoich poglądach, w swoich zasadach, których zburzenie wydaje się niemożliwe? Tak mocno oplotły ich nawyki działania i stereotypy myślenia, że rozkruszenie ich i zastąpienie nowymi, a co ważne, może lepszymi, wydaje się bardzo trudne.

Podczas gdy niektórzy ludzie szybko się wypalają i poddają, niczego od życia już nie oczekując, inni nigdy nie zaprzestają walki o swój lepszy byt, o swój rozwój czy lepsze życie. Walczą o każdą sekundę, aby ją przeżyć w szczęściu i radości.

Świadomie być obecnym wszędzie, gdzie się pojawią. Nie obserwują życia — są obecni w nim pełną świadomością…

Jednak niektórzy z nas stają się trupami za życia.

Zawężają swoje myślenie i zasady działania do tak wąskiej skali, że niczego już nie oczekują, w nic się nie angażują. Myślą tylko stereotypowo i kierują nimi tylko skostniałe i nieaktualne poglądy.

A niestety świat się zmienia i my także musimy się zmieniać razem z nim, aby się nie cofać.

W każdej sekundzie obumiera w Tobie wiele komórek, ale też tysiące się rodzi, dlatego nigdy nie spotkam Ciebie takiego samego. Nigdy.

Życie to szkoła, która przecież nigdy się nie kończy, bo wiedzę i nowe doświadczenia możemy gromadzić cały czas.

Jedynym sposobem, aby w nasze życie nie wdała się nuda, a co za tym idzie — śmierć mimo bijącego serca, jest ciągłe rozwijanie zainteresowań i ich poszerzanie.

Zdrowa osobowość nigdy nie pozwoli przestać interesować się światem, ludźmi, sobą, kulturą. Nigdy nie przestanie się uczyć — niezależnie od upływu lat i statusu społecznego.

Nigdy nie jest za późno, aby zacząć się rozwijać czy zmienić podejście do nurtujących spraw. Zawsze bądź świadomy swego istnienia i istnienia innych. Staraj się nie oceniać ludzi, tylko rozum ich, odczuwaj, wejdź w ich skórę i poznaj głęboko, a zobaczysz, że stereotypowe myślenie jest kłamliwe w bardzo wielu przypadkach.

W dzisiejszych czasach czujemy się bezsilni, jeśli chodzi o zmianę naszego obecnego położenia. Ktoś, kto stracił trzeciego partnera, już nie wierzy, że kiedyś będzie szczęśliwy czy kochany; ktoś, kto stracił pracę lub zamknął firmę, nie wierzy, że stanie z powrotem na nogi.

Człowiek zadłużony pogodził się już z tym, że nie wykaraska się z dołka finansowego. Dlaczego?

Bo opierają swoją przyszłość na przeszłości, a przecież przeszłości już nie ma.

Jest tylko TERAZ, tylko ta chwila. Sądy na temat tego, co będzie jutro, są bezsensowne, bo jutro jest daleko.

Przewidujesz problemy? Nie ma ich, ale na pewno będziesz miał doświadczenia.

Używaj słowa „doświadczenie” zamiast „problem”, bo problem pochodzi z Twojego umysłu i Twoje ego tak nazywa doświadczenie.

Zawsze, bez względu na to, jak Ci ciężko, to Ty wybierasz sposób zareagowania na doświadczenie. To Ty decydujesz, czy coś Cię zdenerwuje czy zaskoczy.

Od Ciebie zależy, czy dane doświadczenie wywoła u Ciebie uśmiech czy stres.

Człowiek jest wolny, sam decyduje o tym, czy wybierze drogę pozytywnego reagowania, spokojnego, nieagresywnego, które jest zdrowym podejściem i szybciej pomaga wychodzić ze złych i negatywnych doświadczeń, czy wybierze drogę reagowanie „czarnego”, negatywnego, które osłabia zdrowie, relacje międzyludzkie, niszczy więzi partnerskie i rodzinne.

Jesteś wolny— wybieraj…

Według mnie jedna z najgorszych frustracji zachodzi uosób samotnych, które straciły już nadzieję, że znajdą czułość w uścisku kochającej osoby, oraz w małżeństwach, w których zgasła już nadzieja na normalność. Gdzie iskry w oczach przestały się palić, gdzie w nieprzespane noce w głowie wirują tysiące myśli negatywnych, wywołujących stres.

Czy musi tak być? Czy nic się już nie zmieni? Czy uda się przełamać tę rutynę? Czy to koniec? Odejść? Zacząć wszystko od nowa?

Oczywiście, że nie. Wystarczy sobie uświadomić, że Twoje życie jest w Twoich rękach i jesteś w stu procentach odpowiedzialny za własne życie. Eureka?

Nie, wiesz dobrze o tym, tylko łatwiej Ci się żyje, jak narzekasz, że ktoś Cię nie kocha, prawda? Jak złościsz się na pracodawcę, że za mało zarabiasz, krzyczysz na dzieci, że się nie uczą czy nie sprzątają.

Odpowiedzialność po Twojej stronie.

Nie czujesz się kochany, przyjacielu? Bo nie możesz się czuć, gdyż kochać możesz tylko siebie i świat takim, jaki jest, a jeśli oczekujesz kochania od kogoś innego — oddajesz odpowiedzialność za szczęście w obce ręce.

Tak skazujesz się na cierpienia. Kochaj siebie, ale mieszkaj z kimś i nie oczekuj niczego od niego, tylko zawsze oczekuj od siebie. Tylko sobie możesz ufać, od siebie wymagać.

Możesz chcieć z kimś mieszkać, jeśli Ci z kimś dobrze, możesz też przestać z kimś mieszkać, jeśli tego nie chcesz. Jesteś wolny i wybierasz, jakie życie chcesz prowadzić, jakie uczucia i emocje mają w nim dominować. Ty jesteś odpowiedzialny.

Jest tylko jeden czynnik winny niekorzystnej sytuacji, złego samopoczucia, w którym jesteśmy, stanu wewnętrznej pustki odczuwanego tyle razy po przebudzeniu. Ten czynnik to nasza mentalność.

Wybierasz sobie sposób patrzenia i reagowania na świat, albo biały — widząc dobre strony zdarzeń, albo czarny — złe strony zdarzeń. I w taki sposób później się zachowujesz i tak programujesz, i staje się to częścią Ciebie.

Nieraz mówimy o kimś: „Ten człowiek jest pozytywnie nastawiony do życia”, o innym natomiast: „Ten to czarno widzi świat”.

Sam decydujesz, jaki scenariusz przejścia przez życie wybierzesz. Jednak ten biały, pozytywny, daje szanse przeżywania szczęścia i miłości pełnej, osiągania celów i marzeń, kochania ludzi i bycia kochanym.

Sam wybierasz. Przyznasz, że jeśli milionerowi zabrałbym wszystkie pieniądze i kazał zaczynać od zera, to za kilka lat najprawdopodobniej znów byłby bogaty. Dlaczego?

Bo zamożność czy bogactwo też są często stanem umysłu, a nie dziełem przypadku czy fartu. Sam wybierasz przekonania, swój system wartości, swoją mentalność, która będzie z Tobą każdego dnia.

Jeśli osobie posiadającej grupę cudownych znajomych zabrałbym tych ludzi, to na 100% za jakiś czas ta jednostka znów otoczona byłaby grupą przyjaciół. Dlaczego?

Bo przyjacielem trzeba być, a nie przyjaciół szukać. Jak będę szukał przyjaciół, to w życiu ich nie znajdę.

To moja tożsamość i usposobienie przyciągają ludzi. Moje prawdziwe ja. Dlaczego więc wokół tyle samotnych serc?

Ponieważ nie jesteśmy otwarci na zmiany w postrzeganiu świata i siebie samych. Padamy ofiarami kompleksów, które nabyliśmy od otoczenia i nie są prawdziwe.

Padamy ofiarami naszych czarnych przekonań i wartości, które są fałszywe, ale my w nie wierzymy. Łatwiej jest nam uwierzyć, że jesteśmy beznadziejni, że świat jest beznadziejny, niż w to, że jesteśmy miłością i doskonałością już teraz — i zawsze byliśmy.

Czy spotkałeś kiedyś człowieka, od którego odeszła partnerka i mieszka sam z synem, zamknął swoje interesy, bo kryzys zniszczył całą firmę, stracił wszystkie oszczędności, walczył o zdrowie dziecka, ukradli mu dwa auta bez AC, a i tak potrafił z Tobą swobodnie rozmawiać, uśmiechać się i nie skarżyć na swój los? Rozmawiasz z nim.

Dlaczego? Prawdopodobnie potrafił wytłumaczyć sobie, że te rzeczy są nabyte — dziś pieniądze mam, jutro mogę ich nie mieć; że nie ma najgorzej, bo w tej chwili na świecie żyją miliony ludzi, którzy cierpią po stokroć bardziej. Bo on stara się żyć w teraz, bo przeszłość jest już zamknięta.

Spróbuj wczuć się w człowieka, który zderzył się czołowo z innym samochodem i ma połamane kości miednicy czy piszczele, a na dodatek jest przytomny, czeka w bólu na pogotowie.

Czy wczuwałeś się kiedyś w osobę, która dostała właśnie diagnozę lekarską, że ma nowotwór złośliwy, a ma dwójkę małych dzieci i sama je wychowuje? Hej! Czy naprawdę masz powody do narzekań?

Czy życie czarnymi przekonaniami, które powodują, że jesteś chodzącym trupem, to Twoje przeznaczenie? Sam wybierasz! Zastanów się…

Czego Ci brakuje do tego, byś przyznał się sam przed sobą, że jesteś człowiekiem szczęśliwym?

Że masz powody, by się uśmiechać, żartować, żyć normalnym życiem?

Abyś innym niczego nie zazdrościł? Czego Ci brak?

Masz zdrowie pozwalające normalnie funkcjonować? Masz dach nad głową? Jesteś najedzony? Masz potomstwo? Masz kogoś, na kim Ci zależy? Wszystko masz, bo masz siebie.

Nie czujesz się kochany? Kochaj siebie. Nie masz z kim iść na randkę? Idź sam ze sobą! Ubierz się elegancko, wyperfumuj i baw się cudownie we własnym towarzystwie. Idź do restauracji czy kawiarni i kochaj siebie.

Zawsze zaczynamy zmiany od siebie. To podstawowy czynnik szczęśliwej egzystencji, żyć w teraz z białymi przekonaniami, reszta zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Niech poczucie szczęścia gości na Twej twarzy zawsze, nawet gdy komornik zabiera Ci samochód czy ukochana osoba Cię zdradziła. Ty wybierasz, jak zareagujesz.

Uśmiechnij się, bo bez auta będziesz więcej czasu spędzać z ludźmi i na spacerach. A jeśli partner Cię zdradza, ciesz się, że jest mu dobrze w ramionach innej osoby, bo przecież jak kochamy, to chcemy dobrze dla innych, prawda? Co nie oznacza, że dalej musisz z nim mieszkać.

Świadomość bycia szczęśliwym mogą mieć dzisiaj wszyscy, a nawet chcą ją mieć wszyscy, lecz zróbmy w tym miejscu autorefleksję.

Życie nigdy do końca nie będzie szczęśliwe, jeżeli będziesz skierowywał swoje poczucie szczęścia na zewnątrz — na przedmioty i na ludzi.

Żyjemy w błędnym przekonaniu, że gdzieś to szczęście na nas czeka, że kiedyś będziemy je mieć.

Nie, moi drodzy. Świadomość bycia szczęśliwym jest autorefleksją, jest tylko i wyłącznie stanem umysłu, niezależnie od posiadanych dóbr i cnót.

Możemy cieszyć się z czego tylko chcemy, w każdym czasie, bez względu na stan majątkowy, status społeczny, zdrowie czy związek, w którym jesteśmy.

Możemy wziąć 100 osób z różnych warstw społecznych i spytać je, czy są w pełni szczęśliwe. Nie znajdziemy ludzi w pełni szczęśliwych.

Ani biedak, ani milioner, zdrowy ani chory, gruby ani chudy, niski ani wysoki, rudy ani czarnowłosy. Rozumiesz?

Pojmujesz, że szczęście to dla każdego coś innego? Zburzone budynki i tysiące zabitych to szczęście dla Al-Kaidy, możliwość uzbierania pod marketem pieniędzy i kupno taniego alkoholu to szczęście dla menela; dla bezrobotnego — znalezienie pracy. A dla samotnej osoby, która wreszcie poznała bratnią duszę, nie będzie nic bardziej uszczęśliwiającego niż fakt, że już nie jest sama.

Tak więc model życia szczęśliwego w każdym aspekcie jest nie do zrealizowania, jeśli kierujesz go na inne przedmioty i zdarzenia.

Poczucie szczęścia nie może mieć żadnych warunków. Żadnych! Szczęśliwym nie jesteś dzięki czemuś, tylko po prostu jesteś radosny ot tak. Teraz. Na zawsze. Szczęście płynie z serca oraz z umiejętności życia tu i teraz.

Do osiągnięcia poczucia szczęścia konieczne jest uświadomienie sobie wyjątkowości chwili, wyjątkowości cudu, jakim jest życie; uświadomienie sobie własnych pragnień i marzeń oraz zamienianie marzeń na cele. Cele niech wywołują w nas motywację, a ta doprowadzi do działania, dzięki którym spełnimy nasze marzenia.

Przestań na chwilę czytać i przemyśl sobie tę kwestię szczęścia: jak Ty je odbierasz, jak do tego podchodzisz. Czy potrafisz znaleźć w absurdzie życia swoje poczucie szczęścia? Odłóż czytanie.

Trupy za życia to ludzie, którzy żyją nieudaną przeszłością, do niczego nie dążą, na niczym im nie zależy, nie pracują nad sobą i nie rozwijają się, narzekają i są w roli ofiary. Obwiniają, są pretensjonalne i nie sympatyczne.

W każdym momencie życia, może dokonać totalnie nowych wyborów i zmienić swój los.

Uściski, Sławek

 

Kategorie
osiąganie i skuteczność

Nastaw się na postęp

Sekretem spełnionego, pełnego życia – nie jest sława, pieniądze, wolność, a nawet miłość. To wzrost. To postęp.
Jeżeli wzrastamy, to zapewnimy sobie miłość, pieniądze, niezależność, docenienie, czy wiele innych potrzeb które chcemy zaspokoić.
I nie mówię o zmianie, bo zmiana jest automatyczna a postęp nie jest.
Postęp jest wynikiem świadomego myślenia, decyzji, zaplanowania i działania.
A te wyżej wymienione czynniki zależą tylko od nas, to nasz wewnętrzny wybór.
Pomimo tego, co dzieje się na świecie, masz 100% kontroli nad własnym postępem, w każdym ważnym dla Ciebie obszarze życia.

Oto prosta formuła:

postęp = sukces, szczęście.

Jeśli rozwijasz się osobiście, zawodowo, emocjonalnie, duchowo … masz duże szanse na bycie bardziej szczęśliwym, niż osoby w stagnacji. Zamrożone.
Szczęście pochodzi ze świadomej drogi którą kroczysz w stronę ukochanego życia.
Aby zacząć wzrastać, warto zadać pytanie – co zamierzasz zrobić, a czego się boisz?

Jaką podróż życia pragniesz odbyć, ale nie możesz zacząć?

Czy jest to podróż w stronę własnej firmy? Zdrowia fizycznego lub emocjonalnego? Lepszego związku? Niezależności finansowej? Czy większej obecności w Tu i Teraz?
Nigdy nie wiemy, co drzemie w człowieku – jaki potencjał.
Nie da się przewidzieć, do czego dojdzie skupiony jak laser człowiek, który przez 5, 10 czy 15 lat będzie robił postępy i nastawi się na wzrost w danym obszarze życia.
Skutkiem ubocznym nastawienia na postęp jest sukces.
Każda osoba sukcesu którą poznałem osobiście lub poznałem jej biografię była nastawiona na stały rozwój i postęp, oraz miała podejście długofalowe. Żadnych skrótów, farta, szczęścia, przypadków.
Jeśli człowiek dochodzi do jakieś muru, który go zatrzymuje, oznacza to że jeszcze czegoś nie wie. Jeszcze.
Jeśli mam nastawienie na postęp – nie martwię się że czegoś nie umiem, nie jestem w czymś dobry – bo wiem, że jeszcze czego nie umiem, jeszcze czegoś nie wiem. Jeszcze, ale to nie znaczy, że zawsze tak będzie i tak zostanie.
Nie zarabiam tyle pieniędzy ile potrzebuje? Jeszcze czegoś nie wiem, czegoś nie robię. Nauczę się.
Nie mam szczęśliwego związku? Jeszcze czegoś nie wiem, czegoś nie robię. Nauczę się.
Mam dużo stresu? Jeszcze czegoś nie umiem, czegoś nie robię. Nauczę się.
Mam za dużo negatywnych emocji w sobie? Jeszcze czegoś nie wiem, czegoś nie robię.
Jeszcze nie wygrywam z danym zawodnikiem? Jeszcze czego nie umiem, czegoś nie robię. Nauczę się.
Nie rozmawiam po angielsku? Jeszcze nie umiem, nauczę się.

Jestem promotorem takiego założenia które mówi:

“Nastaw się na permanentny wzrost w ważnych dla Ciebie obszarach, a będziesz bardziej szczęśliwy i spełniony”.

Możemy zadać sobie pytanie, czy postęp i rozwój daje szczęście, czy to tylko manipulacja trenerów i autorów poradników, aby wyłudzić pieniądze na książki i szkolenia?

Odkrywanie siebie może być powodem szczęścia. 

Permanentny rozwój związku, może być powodem szczęścia.

Robienie kariery sportowej, może być powodem szczęścia.

Nastawienie na postęp w byciu ekspertem w swojej pracy – może być powodem szczęścia.

To my dokonujemy wyboru, co dla nas jest szczęściem.

Brak rozwoju osobowego, stagnacja w pracy, bierność w związku, zamrożenie emocjonalne – nie musi być powodem do nieszczęścia i obniżonego nastroju. To my definiujemy, co nas uszczęśliwia.

Nastawienie na przeżycie lub przetrwanie dla większości ludzi to cel życia, i nie ma w tym nic złego. Życie jest najcenniejsze. Nie każdy chce i musi osiągać sukces definiowany przez obecna czasy i kulturę.

Każdy może osiągać swój własny sukces, cokolwiek to jest.

Jednak jakość życia, jest inna kiedy tylko trwamy i przeżywamy, a zupełnie inna kiedy nastawiamy się na postęp i wzrost w ważnych dla nas obszarach.

Wychowałem się w biedzie, rodzinie dysfunkcyjnej z alkoholem w roli głównej. Większość mojej rodziny żyje schematami wgranymi przez pierwotne środowisko.

Te główne schematy to przetrwanie, prosta przyjemność, utrzymanie tego co jest, nie wychylanie się, ostrożność, brak celów, planów, brak rozwoju. 

Schematy pochodzące z rodzin biednych – powodują biedę w następnym pokoleniu.

Schematy w postaci przekonań – nie wychylaj się, nie cwaniakuj, nie podskakuj – powodują nastawienie stałość i stagnację.

Ja jestem nastawiony na postęp, nie wiem gdzie będę za 5 lat, ale wiem, gdzie byłem 20-30 lat temu i co osiągnąłem dzięki nastawieniu na wzrost.

Zatem, co Ciebie powstrzymuje przed osiągnięciem sukcesu?

Jakim Ty kierujesz się w życiu nastawieniem?

Postęp, rozwój i wzrost czy status quo, stagnacja, utrzymywanie tego co jest za wszelką cenę?

Uściski, Sławek

 

 

 

Kategorie
trening mentalny sportowców i trenerów

Przygotuj psychikę – inaczej jesteś bez szans.

Na pewno wiele osób zastanawia się, dlaczego jedni osiągają lepsze wyniki w sporcie, a inni gorsze, nawet mimo lepszych predyspozycji.

Kwestia trenowania umysłu i mentalności, to trend wciąż mało popularny w Polsce, jednak, czy słusznie?

Warto dowiedzieć się więcej na ten temat i przybliżyć, jakie znaczenie ma mentalność w karierze sportowej i wiedzieć, jak się wyróżnić w sporcie.

Trening mentalności kluczem do sukcesu

Osiąganie sukcesów w sporcie, oznacza coś więcej niż tylko odpowiednia dieta, regularne treningi i regeneracja.

Podkreślenia wymaga fakt, że to przede wszystkim mentalność zapewnia gwarancję sukcesu.

Podejście pełne determinacji, uporu, silnej postawy zwycięstwa i wiary w siebie, to kluczowy czynnik w sporcie. Czasem widząc osobę, która pozornie nawet nie wydaje się lepiej wytrenowana niż inni, można się zastanawiać, jak to możliwe, że to właśnie ona osiąga największe sukcesy.

MIndset sportowca - szkolenie online

Odpowiedź na to pytanie tkwi w treningu mentalności. Warto dowiedzieć się jak wyprzedzić konkurencję i być najlepszym.

Odpowiednio przygotowana psychika przede wszystkim, pomoże Ci nauczyć pokonywania własnych barier.

To uczucie, kiedy myślisz, że już nie możesz dać z siebie więcej, choć bardzo chcesz, to nie wina ciała, to blokada płynąca z umysłu. Taki mechanizm najczęściej hamuje nawet najlepiej przygotowanych fizycznie sportowców.

Mentalność właśnie odpowiada za budowanie odporności psychicznej.

Trening mentalności pozwala skierować swój umysł na tory związane z budowaniem samodyscypliny i sumienności. Pozwala wyrabiać w sobie systematyczność, wzmacniać upór i wytrwałość.

Mentalność to właśnie oznacza. To sfera charakteru, która decyduje o działaniu pomimo wspomnianej blokady i lęku, strachu. To właśnie ona decyduje o osiąganych wynikach w sporcie, ponieważ pozwala przekraczać granice, jakie kreuje umysł.

Należy wiedzieć, że to właśnie mentalność steruje ciałem i postawą zawodnika, kiedy jej brakuje, nie wszystko współgra ze sobą, tak jak powinno. A nawet umysł sabotuje ciało – staje się wrogiem.

Uprawianie sportu to nie tylko określony styl życia, treningi i przestrzeganie diety. To wykraczanie poza utarte, sztucznie wykreowane, przez strach, obawę przed porażką, blokady i schematy. To pokonywanie wszelkich takich barier z pewnością siebie i determinacją w działaniu.

Sport oznacza także określone sposób myślenia i podejmowania niezbędnych działań prowadzących do rezultatów.

Mentalność to niezbędny element budowania silnej i niezachwianej pewności siebie. To właśnie ona stanowi najważniejszy klucz sukcesu i osiągnięć.

Skupiając się tylko na trenowaniu i podnoszeniu umiejętności motorycznych czy technicznych, to tylko część sukcesu. To wybrakowany system, ponieważ na właściwy trening sportowy, oprócz wymienionych elementów, składają się także trening mentalności, bo to ona steruje ciałem, poziomem kompetencji i odpornością psychiczną.

W świecie sportu coraz częściej dostrzega się problemy z psychiką zawodników.

Różnego rodzaju dolegliwości takie jak stany depresyjne, czy lękowe, paraliżujący stres, to także  kwestia niewłaściwego podejścia i braku odpowiedniego treningu mentalnego.

Przygotowana mentalność nie pozwala, by w sferę myśli wkraczały myśli o porażce i strachu. To właśnie budowanie w sobie odpowiednich nawyków, które uczynią Cię twardym jak stal.

To właśnie mentalność pozwoli Ci być odpornym i silnym psychicznie, a co za tym idzie, także mocniejszym fizycznie. Ponieważ ciałem kieruje umysł, dlatego obie te sfery muszą ze sobą prawidłowo współgrać.

Jak trenujesz psychikę?

Jak programujesz się na sukces?

Jak kodujesz swoją strukturę przekonań?

Jak trenujesz stany emocjonalne i odczucia aby ci służyły?

Trening mentalności to także motor napędowy wykształcania w sobie umiejętności. Z otwartym umysłem, znacznie łatwiej jest przyswajać nowe informacje, a w tym wskazówki i techniki, potrzebne do uprawiania określonych dyscyplin sportu.

Odpowiednio przygotowany zawodnik wykształca w sobie poczucie misji, wie, że robi coś najważniejszego dla niego i daje z siebie maksymalnie dużo.

Trener mentalny sportowcó szkolenie

W takim działaniu nie ma miejsca na niepewności czy obawy. Taki zawodnik nie potrzebuje dodatkowych bodźców z zewnątrz i wyszukiwania sobie motywacji pośród innych zawodników, to on sam dla siebie i w sobie znajduje tą wewnętrzną motywację a później włącza fanatyczną dyscyplinę.

Ma świadomość własnej misji i czerpie siłę z własnego działania.

Trening mentalności to element obowiązkowy dla każdego sportowca, by móc dawać z siebie 100%, pokonywać własne bariery i nigdy się nie poddawać.

Z całego serca zachęcam do aktywacji szkolenia Trening mentalny sportowa.

Uściski, Sławek

Kategorie
osiąganie i skuteczność

Jak myślą ludzie odnoszący wielkie sukcesy

Czy zastanawiałeś się czasem nad cechami ludzi sukcesu?

Czy zastanawiałeś się, jak zaprogramowany jest  mózg i struktura przekonań osoby odnoszącej sukcesy, i zadałeś sobie pytanie, jak myśli?

Ludzie odnoszący duże sukcesy myślą zupełnie inaczej

Pierwszą rzeczą, którą musisz zrozumieć, jest to, że ludzie odnoszący największe sukcesy mają zupełnie inny sposób myślenia i że ich inny sposób myślenia jest ogromnym czynnikiem ich sukcesu.

Istnieje kilka bardzo silnych różnic między tym, jak myśli osoba odnosząca sukcesy, a tym, jak myśli osoba nieudana. Kiedy już zrozumiesz, na czym polegają te różnice, możesz podjąć decyzję, aby także zacząć inaczej myśleć, inaczej patrzeć na rzeczy i działać innymi strategiami.

Dokonując tych zmian wewnętrznych, zaczniesz myśleć jak osoba odnosząca sukcesy, a ta zmiana w tobie może katapultować cię do sukcesu.

Myśl długoterminowo

Zauważysz, że ludzie sukcesu mają zdolność myślenia długoterminowego. Pracuję na odroczonej gratyfikacji budując zespoły marketingowe już około 10 lat. Niestety muszę stwierdzić, że 99,9% populacji jest nastawiona na łatwe, szybkie sukcesiki. 

Nie ma nic złego w szybkim bogaceniu się czy osiąganiu celu, ale długofalowe podejście i nastawienie powoduje że Tworzysz dziedzictwo, imperium – a nie tylko sukces.

Ja wolę budować “rurociągi”, niż nosić całe życie wodę wiadrami.

Jak planować? Co najmniej rok do przodu – ale ja zawsze uczę swoich liderów aby robili plany na zawsze, 5 letnie, 3 letnie, roczne oraz 6 miesięczne, 3 miesięczne i na przyszły miesiąc.

Taka inżynieria pozwala “wypalić” w umyśle jasną wizję która jest podstawowym prawem siły koncentracji, oraz drogę prowadzącą do tych celów.

Myśl na dużą skalę

Nie tylko długoterminowe nastawienie pozwala cierpliwie i konsekwentnie robić robotę, ale też myślenie na dużą skalę.

Większość ludzi nie ma świadomości prawa skali. Otwierają sklepy zamiast myśleć o sieci, sprzedają na allegro zamiast zadać pytania jak dotrzeć na całą Europę.

Myślenie na dużą skalę ustawia cię w elicie, ale nie jest raczej normą. Nie jest naturalne skalowanie działania w sporcie czy biznesie. Tego sposobu myślenia trzeba się nauczyć.

Ludzie sukcesu są gotowi na narażanie

Ludzie sukcesu nie są skończonym bytem, dopóki nie przestaną się rozwijać, nikt nie wie jaki potencjał w sobie noszą.

Nie zastygają, działają w dyskomforcie. Wystawiają się na “narażanie”, co to oznacza?

Narażają się na krytykę, gdyż mają odwagę głosić swoje przekonania ich bronić. 

Narażają się na konfrontację z innymi ludźmi, bo znają swoje mocne strony i tego, co reprezentują.

Wiedzą, że dzięki narażaniu się na nowe, nieznane doświadczenia i sytuacje – rosną. Ludzie przeciętni boja się narażać, siedzą w strefie komfortu i wygodnictwie.

Nie poddają się, kiedy sprawy nie idą po ich myśli.

Na podstawie moich doświadczeń wynikających z pracy z ludźmi, kiedy tylko jest trudno – 80% ludzi traci zapał, poczucie sensu, motywację i cel.

Sukces to proces i robienie swojego dzień po dniu, tydzień po tygodniu, rok po roku – bez względu na przeszkody czy emocje. Kiedy sprawy nie idą po Twojej myśli – szukają rozwiązań, zmieniają strategie, szukają wiedzy, konsultują działania i strategie, wyznaczają nowe cele.

Ale na pewno poddanie się nigdy nie wchodzi w grę. Poddanie się nigdy nie jest opcją.

Zatrzymaj się na sekundę na tym wpisie, i zajrzyj na szkolenie VOD – jest tam fajne szkolenie online – Budowanie mentalności nastawionej na sukces. 

Dlaczego budowanie? Bo tym z nikt się nie rodzi, taki sposób myślenia trzeba wytrenować.

Uściski, Sławek

Kategorie
osiąganie i skuteczność trening mentalny sportowców i trenerów

Kroki do świadomego sukcesu

Uświadomienie, że sukces – cokolwiek znaczy dla Ciebie – to robienie rzeczy które bardzo często są sprzeczne z intuicją i z wiedzą, którą karmiono nas przez całe życie.

Wybór swojej drogi życia, swoich osobistych wartości, celów i pragnień, skonstruowanie swoich przekonań – nie jest naturalne.

Dlaczego? Bo od najmłodszych lat przesiąkamy wpływem dorosłych ludzi, jesteśmy indoktrynowani od urodzenia ich sposobem myślenia, ich światopoglądami. A wiele tych programów, niszczy zasługiwanie na sukces, radość, wiarę w siebie czy samoocenę.

Większość naszego oprogramowania – schematy działania, sposób myślenia, emocje, filtry postrzegania rzeczywistości, automatyczne nawyki – nie jest autonomiczna, nasza.

Mieć osobowość sukcesu – to mieć odwagę obrać prawdziwy kierunek ku przyszłości do której warto zmierzać, ku celom które wydobywają z Ciebie to, co najlepsze.

Sukces to systematyczny trening wyobraźni i budowanie nowych możliwości, tworzenie świadomej wizji, obrazu – gdzie chcesz podążać – bo wtedy mózg uruchamia siły, które mobilizują do działania, aby się to urzeczywistniło

Jak wejść na drogę osiągania i wyników, realizacji?

Wejście na drogę sukcesu – to podjęcie dorosłej decyzji, że będziesz  dążył do wspaniałego życia i najlepszej przyszłości zgodnie w Twoimi wartościami i pragnieniami.

Sukces – to przekraczanie granic, sięganie po to, co poza zasięgiem przeciętności. To nastawienie na rozwój, aby odkrywać i badać swój potencjał.

Odczucie sukcesu to kroczenie drogą wartości świadomych (nie narzuconych) wartości, bo to one są głęboko powiązane z emocjami i odczuciem spełnienia.

Sukces to zaangażowanie także pełne pozytywnych emocji, bo coś co Cię inspiruje, wyzwala silniejszą motywację by to osiągnąć.

Rodzaj myślenia sukcesu nie jest naturalny, dlatego trzeba go sobie wytrenować. A może nie trzeba – może po prostu warto zadać sobie pytanie – czy warto? Czy tego potrzebuję aby żyć ukochanym życiem?

Poniżej masz jedną z sesji treningowych programu rozwojowego Budowanie mentalności sukcesu – w moim mniemaniu, absolutna podstawa nowoczesnego, świadomego człowieka.

Zanim podejmiesz decyzję o przejściu programu, zobacz fragment sesji – warto się skupić i doświadczać, nie tylko słuchać.

Uściski, Sławek

Kategorie
osiąganie i skuteczność przywództwo

Czy celem może być proces działania?

Proces, czyli przebieranie nogami w stronę celów

Koncepcja, że wyznaczanie sobie celu jako procesu, codziennych zadań i kroków do wykonania – może być dużo lepszą strategią niż wyznaczania celów samych w sobie.

Bo czy cele zostaną osiągnięte czy nie, i tak o tym decyduje tylko i wyłącznie “robota” która je poprzedza.

Miliony ludzi wyznacza cele, promil populacji je osiąga, gdyż papier przyjmie wszystko.

Sam proces osiągania celu, ta codzienność – musi być źródłem wielkiej przyjemności, zadowolenia i to jest najważniejsza tajemnica dobrze obranej ścieżki życiowej.

Skupienia na rutynowych czynnościach wykonywanych dzień po dniu – to jest strategia najskuteczniejszych ludzie naszej planety.

Czyli jeśli jesteś handlowcem, to powodem do radości nie może być tylko sama wypłata, ale codzienność, radość z telefonowania, z odbywanych spotkań, radość ze sprzedaży. Spotkanie z drugim człowiekiem, oraz rozmowy o Twojej usłudze czy towarze, obalanie obiekcji – tam musi być dobry nastrój.

Ukochana praca i związane z nią drobiazgowe czynności, sprawiają że odczuwasz satysfakcję na każdym etapie procesu działania, wszystko sprawia Ci przyjemność. Nie ma żadnego poczucia lęku, stresu czy dyskomfortu.

Dlatego proces jest weryfikacją, czy jesteś na swojej ścieżce życia czy nie.

Czy cele są zgodne z wartościami, czy nie. O wszystkim decyduje codzienność i Twoje nastawienie do niej.

Podam Ci teraz kilka punktów, które będziesz mógł wykorzystywać, jeśli tylko będziesz potrafił wyznaczyć jakikolwiek życiowy cel.

Piszesz sobie nazwę tego celu, nadaj mu jakiś kryptonim, nazwę: cel – moje marzenie, cel- wolność finansowa, cel-wczasy 2014. Cokolwiek robisz, nadaj temu nazwę, która jest dla Ciebie przyjemna i nadaje Twojemu celowi sens.

Projekt, cel:……………………………………………………………………

Czego pragniesz od tego celu? Pisz wszystkie pozytywne stwierdzenia. Czego pragniesz?

Czy ten cel możesz osiągnąć sam, niezależnie od innych ludzi? Czy wszystko zależy tylko od Ciebie?

……………

Czy Ty jesteś w 100 % za niego odpowiedzialny?

……………

Jeśli będzie wymagał współpracy, to nadaj rolę tej współpracy.

Kolejny punkt:

Skąd będziesz wiedział, że cel został osiągnięty? Zrób sobie wizję końca. Musisz przejść dalej, wyobraź sobie życie, już po osiągnięciu tego celu.

Jakie warunki muszą być spełnione, aby cel się zrealizował?

Jak się będziesz czuł, jeśli wypracujesz swój cel?

Co się stanie takiego w Twoim świecie zewnętrznym, że będziesz wiedział iż cel został osiągnięty?

Po czym poznasz, że jesteś na swojej ścieżce życia?

Po czym poznasz, że działasz zgodnie z Twoimi wartościami?

Co będziesz czuł, jeśli będziesz działał w całkowitej zgodzie ze sobą?

W jakim środowisku chcesz realizować cel?

W jakim środowisku, będziesz tworzył własną misję i wizję swojego ukochanego życia?

Z kim będziesz mógł osiągnąć swój cel? Z jakimi ludźmi? We współpracy z kim?

Jakie są najmniejsze codzienne kroki które musisz wykonywać, aby osiągnąć cel zasadniczy?

Pamiętaj, Ty odpowiadasz za swoje życie, ale bez ludzi nic nie znaczysz. Zatem świadomość tego, z jaką osobą, z jakim zespołem chcesz być w partnerstwie biznesowym, w najbliższym środowisku, będzie zależało bardzo dużo, aby żyć wymarzonym życiem.

Ktoś powiedział, że cele są dobre dla “frajerów” bo liczy się tylko moc wykonawcza – codzienne zadania wykonywane z fanatyczną dyscypliną.

Moje zdanie na ten temat jest takie, że kompletnie się z tym zgadzam. Wyznaczanie celów jest dobre dla łechtania ego i dobrego samopoczucia – ale bez codziennej pracy w stronę wizji – wszystko jest samooszukiwaniem się.

Co nie znaczy, że punkty do zrealizowania w krótszej perspektywie i dłuższej nie są ważne dla umysłu i koncentracji – bo energia działania podąża za uwagą. A cele pomagają się skupić i wyznaczyć kierunek.

Uściski, Sławek

Kategorie
trening mentalny sportowców i trenerów

Dotrzymuj swoich obietnic

Dotrzymywanie swoich obietnic, buduje zaufanie do siebie

(fragment programu Trening mentalny sportowca)

Cele dziel na jak najmniejsze cząstki, zadania – abyś przekonał się że potrafisz osiągać. Abyś sobie zaufał że potrafisz osiągać to co zaplanujesz. Mały cel do osiągnięcia, buduje wiarę w siebie.

Zbudowanie wiary w przekonanie “Jestem wystarczająco dobry aby mieć sukcesy” to połowa sukcesu.

Na ukrytym poziomie u większości sportowców kryje się przekonanie – “Nie jesteś dość dobry” – a taki sterownik tworzy schematy albo unikania i poddawania się – albo w drugą stronę – silne udowadnianie sobie i innym, że jestem dość dobry.

Osoba która osiąga sukces – doprowadza do końca sprawy, to co zdecydowała i postanowiła. Dotrzymuje swoich obietnic.

Dla przeciętnych sportowców, którzy obserwują, jak inni zdobywają sukces, wydaje się, że zwycięstwa przychodzą łatwo. Lecz oni widzą tylko końcowy efekt – sukces publiczny, czyli złoty medal, dobrą formę czy rekord świata.

Kiedy ja trenowałem tenis stołowy, codziennie chodziłem na treningi. Kilka kilometrów do autobusu, dojazd do sali, dwie godziny treningu, powrót. Muszę Ci powiedzieć, że droga do mojego rodzinnego domu prowadziła przez park. Zimą ciemno robiło się już o 17–18 godzinie. A ja wracałem około 21. Jako małemu dziecku, nie było mi łatwo przechodzić przez ten ciemny park, ale robiłem to codziennie. Odrabianie lekcji czasem do północy – to normalne. Zawsze byłem przygotowany, mimo zmęczenia i braku warunków w domu. Ludzie widzieli moje puchary i dyplomy, ale nie zastanawiali się nad ceną, jaką za to płaciłem.

Ludzie nieświadomi nie wiedzą, ile kosztuje sukces za kulisami, ile to pracy, wysiłku i wyrzeczeń. Nie zdają sobie sprawy z tego, że aby odnieść sukces publiczny, trzeba osiągnąć wiele sukcesów prywatnych.

Obecnie jeden z czołowych zawodników MMA, od kilku lat bardzo ciężko pracuje nie tylko na treningach, kształcąc swoje umiejętności bokserskie, zapaśnicze czy jujutsu, często kilka godzin dziennie. Jeszcze do tego ukończył studia wyższe, pomaga rodzicom w rodzinnym biznesie, zatem jak widzisz, to wszystko wymaga samodyscypliny, organizacji czasu oraz konsekwencji.

Co to jest sukces prywatny? Jest to Twój osobisty najmniejszy cel, który zdobyłeś. To jest Twoje przyrzeczenie, Twoja obietnica której dotrzymałeś.

Dlatego oprócz wizji długoterminowej ustawiającej Ci nastawienie długofalowe, potrzebujesz wyznaczyć sobie “małe cząstki” które będą posuwać Cię do przodu. Za każdym razem kiedy osiągniesz nawet taką małą cząstkę, mały cele – utwierdzasz się że potrafisz osiągać cele i budujesz zaufanie do siebie.

Inaczej mówiąc, coś postanowiłeś i to zrobiłeś. Dotrzymałeś umowę sam ze sobą.

Przykładowo: piłkarz postanawia, że będzie rano wstawał na rozruch pół godziny wcześniej. Jeżeli to zrobi i utrzyma się w działaniu, to ma sukces prywatny. Później zaś przyrzeknie, że będzie wieczorem robił gimnastykę, biegał z psem przed snem – gdy to zrobi i utrzyma w działaniu – jest prywatny sukces. Teraz postanawia, że na zawodach czy turniejach nigdy się nie podda bez walki, jeżeli to zrobi i utrzyma w działaniu – ma prywatny sukces, który przełoży się na wzrost poziomu, formy czy umiejętności.

Jeżeli te wszystkie swoje prywatne obietnice utrzyma dłuższy czas – to ma sukces publiczny. Trener go zauważy i weźmie do pierwszej drużyny, wygra z kimś, z kim zawsze przegrywał, rozwinie kondycję i zacznie odnosić więcej zwycięstw.

Nie ma sukcesu zewnętrznego zauważonego przez innych, bez sukcesu osobistego.

Jedynym kluczem do wielkiego zwycięstwa jest spełnianie swoich „małych” obietnic.

Trudne, prawda? Jakbyśmy naprawdę umieli dotrzymywać wszystkich swoich obietnic, nie byłoby rozwodów, biedy, wojen czy w sporcie – kiepskich wyników. Tylko i wyłącznie systematyczność i konsekwencja w działaniu pozwolą nam osiągnąć własne, prywatne zwycięstwa, a one przełożą się na te sukcesy medialne.

Skup się i napisz od serca:

Jak się czujesz, kiedy nie dotrzymujesz obietnic złożonych samemu sobie?

Zadaj sobie pytanie, jeśli nie robisz tego, co sobie obiecałeś, to kogo tak naprawdę oszukujesz? (przemyśl mocno, wyciągnij wnioski)

Kogo okradasz z marzeń, marnujesz najcenniejszy zasób życia – czas, który przemija bezpowrotnie?

Tak… siebie oszukujesz. Nikogo więcej.

Trzeba koniecznie wytrwać i być konsekwentnym w tym, co się robi. Każdy sportowiec, który byłby bardzo wytrwały, prędzej czy później odniósłby sukces.

Lecz wielką wytrwałością charakteryzują się tylko nieprzeciętni ludzie z wizją. Dla przeciętnych nie ma pucharów. Ich załamuje pierwsze lepsze niepowodzenie, mają setki wymówek, obwiniają wszystkich i wszystko dookoła za nieudane zawody czy brak formy. To nie jest droga przyszłego mistrza.

Wiem, że możesz zacząć kontrolować spełnianie swych obietnic natychmiast, kiedy tylko będziesz chciał. Musisz przekroczyć tylko próg cierpienia i strachu, poczujesz wtedy, że już masz dość tego, że nic Ci nie wychodzi lub nie jesteś w miejscu w którym chcesz być.

Weźmiesz się wtedy w garść i zaczniesz wszystko robić od początku, ale dobrze. Może nawet jeszcze raz zaczniesz czytać tę książkę i postanowisz, że zrobisz wszystko to, co proponuje autor.

Cały sekret sukcesu jest w małych kroczkach, wykonywanych każdego dnia. Dlaczego? Bo Twój mózg nie lubi zmian. Tak jest zaprogramowany od setek tysięcy lat. Lubi wprowadzać uproszczenia, nawyki i przyzwyczajenia, bo dzięki temu przetrwaliśmy i przeszliśmy ewolucję na takim poziomie rozwoju, na jakim jesteśmy dziś jako ludzie.

Dlatego nie dziw się, że wprowadzając „szokowe” zmiany, narażasz się na wielki strach, panikę, niechęć i nie jesteś spójny, bo część Ciebie nie chce sukcesu, nie chce medali, nie chce ciężko trenować. Dlaczego?
Bo przyzwyczaiła się do tego co ma, wytworzyła już nawyki i przyzwyczajenia i nie chce z tego rezygnować.

Dlatego część Ciebie sabotuje Twoje wysiłki od wewnątrz.

Nie masz czasem tak, że jedna strona chce wielkich sukcesów, a inna strona boi się i mówi Ci gdzieś w tle – nie damy rady, daj sobie spokój, na pewno się nie uda? Dlatego masz tutaj strategię godną miliona dolarów: oszukaj podświadomość i rób wszystko bardzo małymi kroczkami, niezauważalnymi dla leniwego mózgu.

Jeśli jesteś osobą, która teraz w sporcie ma niski poziom rozwoju i sukcesów, to marząc o mistrzostwie świata, przerazisz tak podświadomość, że natychmiast poczujesz na plecach dreszcz, uczucie niedowierzania, zaczniesz widzieć obrazy pokazujące, że to niemożliwe, nagle pojawią się głosy krytyczne w Twoim wnętrzu. Czyż nie? Dlatego posłuchaj mnie.

Marzenia muszą być wielkie i wizualizuj siebie, osiągającego wymarzony tytuł, miejsce na podium czy gwiazdorstwo, abyś oswajał się z tym, do czego dążysz. Panika jest wtedy, kiedy nie jesteś na coś przygotowany, a treningi mentalne właśnie mają zadanie Cię przygotować na wymarzoną przyszłość.

Skup się na najbliższych celach na 3–14 dni, podziel je na codzienne zadania. Skup się też na małych nagrodach – jeśli dotrzymasz wszystkich warunków, jakie sobie postawisz. Kiedy to zrobisz, zaczniesz przyzwyczajać mózg do osiągania celów oraz do przyjemności z tym związanej.

Pamiętaj, że człowiek motywuje się wtedy, kiedy czuje, że osiągnie przyjemność z działania i wysiłków, lub kiedy potrafi wyobrazić sobie, jak “ucieczka” od niechcianego życia pozwoli mu osiągnąć zakładany rezultat.

“Nienawidziłem każdej minuty treningu, ale powtarzałem sobie: nie poddawaj się, przecierp teraz i żyj resztę życia jako mistrz”- Muhammad Ali

Przemyśl, to co napisałem, teraz…

Zaczniesz intensywnie trenować, inaczej myśleć, podejmiesz wiele trudnych, a zarazem ważnych decyzji, poświęcisz się cały dla swego obranego celu. Zaczniesz inne życie! Będziesz gotowy przejąć kontrolę nad swymi nawykami, a tym samym osiągnąć liczne sukcesy prywatne, które bardzo Cię umocnią na duchu.

Pamiętaj jednak, że jeżeli nie zdobędziesz się na odwagę i nie będziesz spełniał swoich obietnic, nic w tym kierunku nie będziesz robił, to nie przejmiesz kontroli nad swymi nawykami i niczym nie będziesz się różnił od przeciętnych, czyli przegranych.
To tylko Twoja decyzja może ukształtować twój los! Ty jesteś budowniczym swego życia!

Zacznij zbierać sukcesy prywatne i nie przestawaj nigdy, aż osiągniesz marzenia. Zbieraj i zabieraj i zbieraj. Nigdy nie przestawaj! Prędzej czy później dobiegniesz do mety. Jako pierwszy lub jako ten, który to zrobił.

Tak, przyjacielu, można powiedzieć, że jedną z wielkich tajemnic wybitnych sportowców jest to, że dotrzymują słowa danego sobie. Jeżeli są świadomi drogi, którą wybrali i celów które postawili, muszą wytrwać w zasadach i regułach, których wymaga wielki sukces. To Ty sam jesteś swoim najlepszym trenerem, ze sobą tworzysz najlepsze więzi.

Dotrzymuj słowa, a będziesz sobie ufał i nabierzesz pewności siebie.

Pomyśl teraz sam, jak Ty potrafisz dotrzymywać słowa?

Czy konsekwencja w działaniu jest Twoją mocną stroną?

Jeśli nie, to postanów, że zmienisz to natychmiast…

Uściski, Sławek

Kategorie
trening mentalny sportowców i trenerów

Pokonywanie barier sportowca

Doprowadź do wewnętrznej konsolidacji przekonań, zamiarów, celów, wartości – abyś mógł skupić się tylko na działaniu.

Nie ma nic gorszego, niż wewnętrzne bariery w postaci różnych części Ciebie, które kierują Cię w różnych kierunkach. Jedna część chce sukcesu, inna jest przekonana, że jesteś “do niczego” i nigdy z Ciebie nic nie będzie.
Jedna część Ciebie chce po porażce zmobilizować się mocniej, inna twierdzi że nigdy Ci nic nie wyjdzie.

W mojej opinii i z mojego doświadczenia wiem – że posprzątanie “wnętrza” jest absolutną podstawą, aby nie walczyć na ringu, na boisku – ze sobą, tylko z przeciwnikiem.

Piękno sportu polega właśnie na tym, że każdy mistrz był kiedyś do kitu, oraz to że pokonał samego siebie, by osiągnąć top.

Nie ma ludzi, którzy na swojej drodze nie spotykają barier życiowych, środowiskowych, finansowych czy osobistych. Bariery są zawsze, sęk w tym, czy Cię zatrzymają i zniechęcą.

Podziwiam u mistrzów to, jak dużo są w stanie znieść, wytrzymać i co są w stanie zrobić, by przejść z punktu A – gdzie dzisiaj są, do punktu B – gdzie chcą być za kilka lat. Podziwiam ich determinację, upór i poświęcenie w dążeniu do wymarzonego życia.

Warto być nie do powstrzymania. Jesteś?

Przyjrzyj się, jakie główne bariery pokonują ludzie sukcesu, a skoro oni mogli, to ty też możesz.

  1. Przeszłość

Przeszłość i wynikająca ze wspomnień niska samoocena może być sporą barierą dla zawodnika, aby czuł się godny zwycięstwa i osiągania sukcesów sportowych.
Musisz zostawić przeszłość na zawsze, o ile Cię nie wspiera, nie buduje zdrowej samooceny i ściąga w dół. Przeszłość nie determinuje przyszłości, a tysiące biografii zawodników pokazuje, że sport stał się dla nich szansą na lepsze życie.

Pamiętaj, że czym miałeś trudniej w życiu, tym silniejszy jesteś.
(przemyśl to zdanie raz jeszcze i zmień nastawienie do siebie)

Skup się na przyszłości i na tym, czego pragniesz, a nie na tym co było. Z przeszłości warto brać tylko naukę na przyszłość.

Sugestia – zamknij negatywną przeszłość na zawsze. Każdy dzień to nowy początek, nowe narodziny. Każdy nowy start, mecz czy występ – to nowe narodziny. To właśnie przeszłość czyni Cię silniejszym i mądrzejszym.

Jesteś gotowy przestać żyć przeszłością, rozpamiętywaniem, użalaniem się, wspominaniem złych momentów?

Musisz to zrobić, gdyż mózg powinien się skupić na realizacji planów na przyszłość, ale żyj i być w Tu i teraz.

  1. Środowisko

Środowisko które Cię stworzyło, nie może wznieść Cię na szczyt sukcesu.

Inne rezultaty wymagają innego otoczenia, innych ludzi.

Chcesz zmienić siebie to zmień ludzi którymi się otaczasz. Mają Cię wspierać, pomagać Ci i Cię motywować.
Sukces na pewno będzie wymagał wyjścia poza obecne środowisko, tak już jest ułożony świat. Na pewno w wielu obszarach życia potrzebujesz nowych ludzi, zatem wyjście ze strefy komfortu jest niezbędnym elementem osiągnięcia sukcesu w sporcie.

Środowisko może być barierą, rodzina, miasto, najbliżsi – być może Ci nie służą, dlatego czasem trzeba podjąć trudną decyzję, aby zacząć zupełnie samemu i w innym miejscu. Lecz mistrzowie nie boją się podejmować trudnych decyzji.

Jesteś na to gotowy? Poznawać innych ludzi? Bywać w innych miejscach? Zmienić otoczenie na takie, które Cię rozwija?

Musisz to zrobić, bo tylko poza strefą komfortu się rozwijasz. Przekraczaj granice, nawet te dosłowne.(nie tylko mentalne i emocjonalne)

  1. Przyszłość

Przyszłość musi być zaplanowana (nadanie kierunku skupi Cię właściwych działaniach), zatem warto abyś zrobił cele zgodne z wartościami i plan-projekt ich osiągania.

Każdy dzień jest skarbem zatem nie trać czasu na bezproduktywne działanie. Przyszłość powstaje teraz, podczas codziennego działania – efekty są tylko odroczone w czasie.

To jakim będziesz zawodnikiem za 3 czy 5 lat, zależy od tego co zrobisz dzisiaj.

Czy przyszłość może być barierą? Tak, o ile podczas pojedynku nie będziesz w tu i teraz, tylko będziesz myślał o przyszłości. Szczególnie jeżeli będziesz tworzył czarne scenariusze, które zabierają siły i energię.
Przyszłości jeszcze nie ma, jeszcze nie nadeszła a jedyny czas na działanie jest teraz.
Dlatego skup się tylko i wyłącznie na maksymalnym wysiłku w obecnej chwili zawodów, nie przeskakuj myślami w przyszłość, bo nie będzie cię w teraz, zatem kto będzie grał? Będziesz nieświadomy tego co robisz?
O przyszłość się nie bój, jest przecież w twoich rękach. Rozumiesz co mam na myśli? Trzymasz swój los w swoich rękach, zatem w dobrych rękach prawda?

Zaplanuj przyszłość jak najbardziej szczegółowo, w pozytywny sposób i dzień po dniu rób swoje.

  1. Finanse

Finanse, to znaczy ich brak, nigdy nie był przeszkodą aby osiągnąć sukces. Wręcz  odwrotnie, to brak finansów był dla wielu sław główną siłą napędową.

Zatem jeśli pochodzisz z biednej rodziny, nie rozczulaj się tylko zmobilizuj energię i stwórz dźwignię siły, która spowoduje odmianę twojego losu. Zrób wszystko, aby brak finansów nigdy Cię nie zatrzymały w drodze po marzenia i szczęście. Jeśli nie masz wsparcia finansowego od otoczenia – bądź przedsiębiorczy. Proś o pracę, pomagaj komu się da, imaj się każdego zajęcia by zdobyć środki niezbędne do trenowania. Przyjdzie czas, że życie ci się odmieni, tylko nigdy się nie poddawaj.

Czy brak finansów może Cię powstrzymać? Jak sobie z tym poradzisz? Stwórz strategie na finansowanie Twojej kariery.

  1. Samoocena

To będzie Twoja największa bariera.

Największą walkę stoczysz sam ze sobą.

Jeśli pokonasz siebie, już nikt inny nie stanie Ci na drodze. Zrób wszystko, abyś mówił i myślał o sobie dobrze, abyś wierzył w siebie i ufał. Poznaj swoje mocne strony oraz potencjał do rozwoju, cechy które warte są jeszcze pracy. Przestań się obwiniać, krytykować, użalać nad sobą – to nie jest postawa pewnego siebie zawodnika.
Wiem, że masz w sobie jak każdy człowiek wewnętrznego krytyka, wewnętrzne dziecko, wewnętrznego sędziego – i często te części dają Ci w kość w postaci głosów, dialogów wewnętrznych, emocji czy blokad. 

Jednak zrób wszystko, aby Twoją karierą sportowa zarządzały części Ciebie które chcą działać, osiągać, są ambitne, odważne i motywujące Ciebie do przekraczania granic oraz osiągania wyższych poziomów.

Jesteś gotowy czuć się wartościowym i godnym zawodnikiem?

Jesteś gotowy zaufać sobie?

Jesteś gotowy jako zawodnik wejść na zawsze w poczucie zasługiwania na sukces?

Zrób to, porzuć wszelkie bariery i cała na przód, idź po swoje.

Zacznij od dzisiaj, maksymalnie.

(Aby zbudować silną i trwałą pewność siebie wybierz program rozwojowy Lutherapy na platformie, ustawi Ci zasoby siły i mocy na zawsze)

Pokonaj bariery mentalne w sporcie

  1. Niezorganizowanie

Barierą sportowców są także nieład i nieporządek w życiu tak osobistym, jak i sportowym. Każdy mistrz którego znam jest zorganizowany, bo wiec co jest dla niego ważne.

Ustaw priorytety zgodne z wartościami i trzymaj się ich.

Harmonogram dnia jest podporządkowany kalendarzowi treningów i zawodów. Kontroluj swoją linię czasu, mając świadomość daty ważnych spotkań, mistrzostw czy codziennych zadań. Ogarniaj czas pełnego zaangażowania oraz czas odpoczynku i regeneracji. Panuj nad czasem, bo to najważniejsze aktywo jakie masz. Czas jest nie do nadrobienia. Możesz odzyskać formę, może zostać mistrzem świata w następnym turnieju, ale czasu już nigdy nie odzyskasz. Zatem zorganizuj się i zarządzaj sobą w czasie najlepiej jak potrafisz.

  1. Brak celów

Tylko wspomnę na koniec, że wewnętrzne opory, brak energii i motywacji, może wynikać z braku jasnych i klarownych celów. Musisz mieć spisaną wizję do której zmierzasz, nie wolno tego naprawdę pomijać. Jedyną zasadą aby zmusić mózg do robienia rzeczy których nie chce robić, to mieć ciągle przed oczami jasny obraz tego, czego chcesz. Nie ominiesz tego narzędzia – jasna wizja to siła zamieniająca się w skupienie na zadaniach, wytrwałość, pasja, energia i samodyscyplina.
Świadome “dlaczego” i “po co” pomoże Ci wybrać drogę i skupić się na rozwoju.

Dlatego pisz wszystkie cele na piśmie, szczegółowo i precyzyjnie.(Pomoże Ci mój autorski program Design Your Life oraz program VOD Projektowanie wymarzonej przyszłości – szczerze polecam)

Wyprawa po medal wymaga podjęcia prawdziwej decyzji, dlatego abyś się naprawdę nie męczył, musisz zacząć dokładnie od jej podjęcia, w którym kierunku zmierzasz – jakie masz konkretne zamiary wobec sportu.

  • Ćwiczenie

Wypisz jak najwięcej występujących barier, które Cię powstrzymują przed tym, aby jak najszybciej wznieść się na szczyt kariery.

Co zamierzasz zrobić natychmiast, aby pokonać te bariery?

Jakim życiem możesz się cieszyć, jeśli pokonasz te bariery?

Co się nie stanie, jak się poddasz i odpuścisz rozwój oraz stawienie czoła barierom?

Sugestia, codziennie rano przez pierwsze 10-20 minut czytaj pozytywne myśli, oglądaj motywacyjne filmy i inspiruj się historiami sportowców. Trening mentalny to podstawa karmienia umysłu i ducha sportowca.

Wykreśl słowo bariera z umysłu, zastąp je słowem wyzwanie.

Uściski, Sławek

 

Kategorie
osiąganie i skuteczność

Odnajdywanie ukrytego geniusza

Nie urodziliśmy się z mózgiem, który pragnie osiągać sukces, tylko który chce abyś przeżył jak najdłużej.

Twój mózg nie jest zainteresowany sukcesem, woli się podporządkować, nie wychylać, siedzieć cicho, przetrwać. Mały procent populacji ludzkiej ma postrzeganie siebie jako osoby która zasługuje na sukces, wygrywanie, przewodzenie innym czy osiąganie.

Projects - Life potentialUmysł włącza strach i panikę, jeśli zaczynasz zmieniać schematy myślenia i działania, aby przestawić się na sukces. Przekraczając granicę – włączasz alarm, bo “coś nie pasuje”.

Umysł woli abyś był niewidoczny, podporządkowany – bo pokazywanie się „zagraża Twojej egzystencji”, jak się wychylisz – łatwiej Cię „wbić w ziemię”.

Postrzeganie nas samych przez nas samych często przesadza wady i słabości, minimalizuje zalety i potencjał.

Włącza spokój i zadowolenie, jak robisz to co wszyscy – czyli przeciętność.

Aby spełnić marzenia, musisz dokonać wyboru, że chcesz działać na swojej drodze, robić to co konieczne oraz odciąć się od emocji i hamujących myśli. Emocje dla wielu ludzi to hamulec.

Kilkadziesiąt tysięcy ludzi przeszło przez moje zespoły marketingowe i wiesz co? 99% osób które nie osiągnęły wyników – zatrzymały emocje. Jeśli człowiek skupie się na nich – nie da rady dokonać przełomu życiowego.

Dlatego goń własne a nie cudze marzenia.

Odważ się iść swoją drogą i wybierz osobisty kierunek zgodny ze swoimi wartościami.

“Wiedz” poprzez robienie, nie samą wiedzę.

Dziś “profesorów teoretyków” jest cała masa, głowa pęka od ilości wiedzy.
Wyróżniaj się tym, aby wiedzieć przez działanie i doświadczanie – nie wiedzę.

Upewnij się, że Twoje serce tego pragnie.

Wyznaczenie kierunku rozwoju życia, celów i wartości to klucz spełnienia, radości i zadowolenia. Jeśli w coś się angażujesz – upewnij się że Twoje serducho tego pragnie – inaczej nie będzie trwałego sukcesu.

Wybieraj to, czego „nie da się zrobić” i natychmiast zacznij to robić.

A co by było, jakbyś właśnie tak zaczął działać? Żyć? I to nie tylko na płaszczyźnie biznesowej, ale w związku? W obszarze hobby? Odpoczynku?

Omijaj trofeum – niech będzie skutkiem ubocznym Twojego sensu.

Całą energię umieść na codziennym procesie robienia podstawowych ruchów, lecz tych najbardziej produktywnych.
Jak zmieni Ci się nastawienie, jeśli celem będzie proces działania – a nie główny cel?

What Does Potential Mean? - Rewire MeNie bądź „wszystkowiedzący” – pozbądź się iluzji wiedzy.

Kiedy pozbywasz się w sobie “wieleba”(wiem lepiej) – to otwierasz się na ciekawość. Ciekawość pozwala Ci wkraczać na ścieżkę ciągłego wzrastania i rozwoju osobowego – najfajniejszą postawę wobec życia.

Zahartuj się w trudnych rozmowach, naucz się reagować spokojnie pod presją.

Umiejętność prowadzenia trudnych rozmów z klasą, to potężne narzędzie życiowe. Spokojne przeżywanie porażki, czasem nawet kilku pod rząd, czy wielokrotne odmowy – to dziś umiejętność niesamowita.
Trenuj się w tych obszarach.

Rób postępy, a nie czekaj na perfekcję.

Są momenty w życiu, gdzie musisz bezzwłocznie podjąć odważne działanie (mimo strachu) bo stracisz coś ważnego.
Plony zbiera się tylko wtedy, kiedy jest się w nieustającym działaniu.

Uściski, Sławek

Kategorie
trening mentalny sportowców i trenerów

Jak zbudować siłę sportowca – misja zawodnika

Misja sportowa

Misją sportową nazywam silne odczucie “dlaczego warto”. To siła wewnątrz zawodnika, która pozwala mu być upartym skupionym, sumiennym i wytrwałym. Misja sportowca to jasne i klarowne widzenie celu oraz kierunku, połączone z nieodpartym pragnieniem osiągnięcia go.

Zawodnicy z misją mają motyw, aby każdym nerwem nieugięcie kroczyć swoją drogą do wyśnionej, majestatycznej często przyszłości. Dzień po dniu z największym zapałem, realizują cel, który pcha ich ku przygodzie. Misja – to poczucie sensu które nadaje działaniom nieodpartą siłę.

Zawarty  w misji sens poświęcenia się dyscyplinie, cele i wartości, pozwalają wznieść jasną i konkretną wizję w codzienne zmagania.

Większość sportowców nie ma misji, tylko idą na trening, jadą na zawody.

Bez misji, nie ma trwałej radości i pasji z doświadczania sportu, będą tylko chwilowe przyjemności, a reszta czasu spędzonego w grze, walce – będzie szarą codziennością.

Misję sportową możesz nazwać takim Twoim wewnętrznym kodeksem honorowym, uświadomieniem, po co trenujesz, lub zbiorem zdań, które będą Ci przypominać o wyższych wartościach płynących z trenowania.

Pęd życiowy sprawia, że człowiek jest bardzo zagoniony, więc noś przy sobie notatnik, tam zapisz swe motto i czytaj, gdy masz wątpliwości, czy postępujesz słusznie. Twoja misja to Twoja wizytówka, Twoje wartości, sens działania, miejsce siły i mocy.

Osobiste “dlaczego warto, dlaczego chcę” spisane, ułożone, noszone przy sobie i czytane codziennie – pomoże Ci się skupić i znaleźć siły, gdy przyjdzie kryzys emocjonalny. A przyjdzie na pewno. Nie raz.

Trening mentalny - misja zawodnika
Jak ważna jest misja zawodnika

Jordan powiedział tak w krótkiej reklamie w której wystąpił:

W mojej karierze nie trafiłem do kosza ponad 9000 razy.
Przegrałem prawie 300 meczy.
26 razy od mojego rzutu zależały losy całej gry – chybiłem.
Przegrywałem w moim życiu raz za razem.
Dlatego właśnie odniosłem sukces.”

Ale został ikoną, legendą na skalę świata. Jak myślisz – miał misję? Wiedział po co się poświęca? Po co trenuje? Co chce osiągnąć?

Oczywiście. I to miał jasno sprecyzowane. Podjął decyzję że będzie najlepszy. Zrób to samo.